Donald Tusk poinformował, że w sprawie fałszywych alarmów zatrzymano cztery osoby. Według medialnych ustaleń jeden z podejrzanych był już wcześniej tymczasowo aresztowany w podobnej sprawie, w której usłyszał 12 zarzutów.

Cztery osoby zostały zatrzymane w związku ze sprawą fałszywych alarmów dotyczących m.in. rzekomego podłożenia ładunków wybuchowych oraz zagrożenia życia i zdrowia — poinformował premier Donald Tusk. W rozmowie z TVN24 szef rządu przekazał, że trwają przesłuchania i nie wykluczył dalszych działań.

Informację o zatrzymaniach potwierdził także minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak. „Każdego dnia mamy nowe wydarzenia, śledztwo jest intensywne” — powiedział w rozmowie z Polsat News.

Sprawa dotyczy serii fałszywych zgłoszeń, które w maju trafiły do służb. Jak przekazywało MSWiA, między 10 a 15 maja policja interweniowała 12 razy w związku z zawiadomieniami dotyczącymi rzekomego podłożenia materiałów wybuchowych lub zagrożenia dla życia i zdrowia.

Zobacz też: Fałszywe zgłoszenie w domu rodziny Nawrockiego. Tusk mówi o „spektakularnych prowokacjach”

Rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka powiedziała w TVN24, że osoby odpowiedzialne za tego typu zgłoszenia działały w zorganizowanej grupie. Według niej wcześniejsze zatrzymania miały związek z alarmami dotyczącymi Telewizji Republika, jej redaktora naczelnego Tomasza Sakiewicza, prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego oraz byłego szefa BBN Sławomira Cenckiewicza.

„Natomiast co do dwóch ostatnich zatrzymanych osób, to będzie już ustalała prokuratura” — powiedziała Gałecka.

Nowe informacje o jednym z zatrzymanych podał Onet. Według portalu wobec Wiktora P. jeszcze przed zatrzymaniem w sprawie fałszywych alarmów prowadzone było śledztwo, w którym przedstawiono mu 12 zarzutów. Interia potwierdziła te ustalenia. Rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga prok. Karolina Staros przekazała, że mężczyzna był wcześniej tymczasowo aresztowany w podobnej sprawie, ale sąd uchylił areszt.

Prok. Katarzyna Calów-Jaszewska powiedziała Onetowi, że w uzasadnieniu wskazano, iż zgromadzono pełny materiał dowodowy, a ryzyko wymierzenia surowej kary „nie ma charakteru realnego”. Jak dodała, Wiktor P. spędził w areszcie pół roku, a w kwietniu 2025 roku został zwolniony, ponieważ sąd uznał m.in., że jego groźby miały „charakter fantazyjny”.

Jedno ze zdarzeń miało miejsce w sobotę wieczorem w Gdańsku. Po fałszywym alarmie służby siłowo weszły do mieszkania należącego do matki prezydenta Karola Nawrockiego. Prokuratura Okręgowa w Gdańsku wszczęła w tej sprawie śledztwo dotyczące fałszywego zawiadomienia.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku prok. Mariusz Duszyński przekazał, że według dotychczasowych ustaleń zgłoszenia dokonano za pośrednictwem aplikacji Alarm 112 z ustalonego numeru telefonu.

Policja interweniowała także w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza po zgłoszeniu dotyczącym rzekomego zagrożenia życia osoby nieletniej. Zawiadomienie okazało się bezpodstawne. Funkcjonariusze podejmowali również czynności przy posesji Jarosława Kaczyńskiego w Warszawie, gdzie zgłoszenie miało dotyczyć rzekomego podłożenia ładunków wybuchowych w ogrodzie.

Kresy.pl/Interia

Tagi: ,
forma płatności