Minister sprawiedliwości oświadczył w wywiadzie dla Financial Times, który został opublikowany w niedzielę, że jeżeli Bruksela zaostrzy spór i obetnie fundusze dla Warszawy, to Polska powinna zawiesić płatności do budżetu UE i wetować unijne polityki.

Zbigniew Ziobro podkreślił, że wstrzymanie funduszy dla Polski w związku ze sporem o praworządność będzie bezprawnym działaniem UE. Jego zdaniem UE się wycofa. Dodał jednak, że jeśli mechanizm warunkowości, który został zaskarżony przez Polskę i Węgry, zostanie użyty przeciwko Warszawie, będzie domagał się odwetu. „Polska powinna odpowiedzieć na szantaż UE wetem we wszystkich sprawach, które wymagają jednomyślności w UE. Polska powinna też zrewidować swoje zaangażowanie w unijną politykę klimatyczno-energetyczną, która powoduje drastyczne podwyżki cen energii” – powiedział Ziobro, cytowany przez Financial Times.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

10 PLN    (0.04%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Jeśli ten spór będzie eskalował, będę domagał się od Polski zawieszenia wpłat do UE. Byłoby to uzasadnione, ponieważ UE bezprawnie odmawia nam środków ze wspólnego budżetu, do którego także się dokładamy” – zaznaczył Ziobro.

Oglądaj także: Wiceminister Romanowski: Mamy do czynienia z prawną wojną hybrydową ze strony KE [+VIDEO]

Minister sprawiedliwości podkreślił, że dopuszcza możliwość rozwiązania Izby Dyscyplinarnej w ramach reformy Sądu Najwyższego „i całego systemu sądownictwa, który przygotowaliśmy”, ale unieważnienie wcześniejszych decyzji Izby Dyscyplinarnej lub pozwolenie sędziom na kwestionowanie statusu części innych sędziów, byłoby „nie do przyjęcia”.

Jego zdaniem pozwolenie sędziom na wzajemne kwestionowanie swojego statusu doprowadziłoby do anarchii.

„Komisja Europejska stawia niemożliwe warunki, ponieważ jej prawdziwym celem nie jest osiągnięcie rzekomych rządów prawa, ale zmiana rządu w Polsce. Wysyła Polakom komunikat: jeśli poprzecie ten rząd, nie dostaniecie pieniędzy z UE. To nie jest ich troska o praworządność, ale odwrotność – dyktat polityczny wymuszony szantażem i próba podważenia demokratycznej decyzji milionów Polaków” – powiedział Ziobro.

„UE prowadzi agresywną politykę i nie dba o praworządność. To jest tylko pretekst. Brutalny szantaż ekonomiczny ma zmusić Polskę do zgody na przekształcenie UE w państwo federalne oficjalnie zarządzane z Brukseli, ale w praktyce – z Berlina. Wcześniej ma zapewnić upadek demokratycznie utworzonego polskiego rządu, który sprzeciwia się temu kierunkowi zmian w Europie” – dodał.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Oglądaj także: Mecenas Nikodem Bernaciak: Działania UE mają charakter pozatraktatowy [+VIDEO]

Wyraził opinię, że miejsce Polski jest w „Unii, do której przystąpiła: opartej na partnerstwie suwerennych narodów i państw, a nie na rządach najsilniejszych i brukselskiej biurokracji, której brakuje demokratycznej kontroli”.

Zapowiedział, że jego partia nie zgodzi się na jakiekolwiek ustępstwa względem instytucji UE, które ograniczałyby suwerenność Polski. „Nigdy nie zgodzimy się na to, by Polska miała status kolonii” – podsumował.

Agencja Reuters napisała w niedzielę, że „bojowa postawa Polski” w czasie spotkania Reynders-Ziobro przekreśliła nadzieje na porozumienie w kwestii odblokowania środków z Krajowego Planu Odbudowy dla Polski. Medium powołuje się na członka delegacji, która 18 listopada br. towarzyszyła Reyndersowi w Warszawie.

Reuters podaje, że unijny komisarz ds. sprawiedliwości został potraktowany „brutalnie” i był „ewidentnie zszokowany” stanowiskiem Warszawy, a spotkanie nie spowodowało „zbliżenia stanowisk”.

W starannie zainscenizowanym wystąpieniu medialnym minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zaprezentował Didierowi Reyndersowi zdjęcia Warszawy zrujnowanej podczas II wojny światowej, sugerując, że Europa ma długą historię niesprawiedliwego traktowania Polski” – Reuters cytuje członka delegacji. 

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Czytaj także: Konfederacja: Morawiecki sprzedał na raty polską suwerenność

W czwartek rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, Manuel Campos Sanchez-Bordona, wydał opinię, według której należy oddalić skierowane do TSUE skargi rządów Polski i Węgier dotyczące tzw. systemu warunkowości. Chodzi o mechanizm, który oficjalnie ma służyć do „ochrony budżetu UE w przypadku naruszeń zasad państwa prawnego”.

Zobacz: Trybunał Sprawiedliwości UE: sześciogodzinne obrady ws. skargi Polski i Węgier na mechanizm warunkowości

Przypomnijmy, że na początku września br. Komisja Europejska zdecydowała o wstrzymaniu wypłaty środków jakie zostały przydzielone Polsce w ramach Funduszu Obudowy.

Na grudniowym szczycie Unii Europejskiej Polska i Węgry zgodziły się na powiązanie mechanizmu praworządności z unijnym budżetem i zrezygnowały z zawetowania tego ostatniego. W zamian otrzymały niewiążącą prawnie deklarację, że mechanizm „pieniądze za praworządność” będzie obiektywny i wejdzie w życie dopiero po jego ocenie przez TSUE . Tymczasem Komisja wstrzymała wypłatę środków finansowych dla Polski jeszcze przed taką oceną.

Czytaj także: Ziobro: Fundusz Odbudowy to droga do federalizacji UE. Apelujemy o wstrzymanie jego ratyfikacji

ft.com / pap / reuters.com / Kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz