Z kanclerzem Niemiec Olafem Scholzem rozmawialiśmy m.in. na temat sytuacji na wschodniej granicy Polski, będącej granicą UE i NATO, a także o potencjalnych sankcjach – oświadczył w niedzielę premier Mateusz Morawiecki. Zaznaczył, że docenia, że Polska to jeden z pierwszych krajów, które odwiedził Scholz.

W niedzielę premier Mateusz Morawiecki spotkał się w Warszawie z nowym kanclerzem Niemiec. W czasie konferencji prasowej Morawiecki podkreślił, że docenia fakt, że Polska to jeden z pierwszych krajów, które odwiedził Scholz. „To jest taki sygnał, znak, że będzie pan chciał jak najbliżej współpracować z nami przy realizacji naszych projektów, ale także przy mierzeniu się z różnymi wyzwaniami, które są przed nami” – podkreślił Morawiecki, cytowany przez PAP.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3956.49 PLN    (17.98%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Zobacz także: Nowa szefowa MSW Niemiec krytykuje działania Polski na granicy z Białorusią

Premier oświadczył, że rozmowa z kanclerzem Niemiec dotyczyła m.in. sytuacji na wschodniej granicy Polski, z Białorusią, będącej jednocześnie granicą UE i NATO. „Przedstawiłem panu kanclerzowi zmieniającą się taktykę, jeśli można tak powiedzieć, reżimu Łukaszenki wobec tego sztucznie wywołanego kryzysu migracyjnego i używania ludzi jako żywych tarcz, jako broni, bo przecież co noc mamy ataki. Jest ponad 100 prób przejścia przez granicę” – dodał.

Zaznaczył, że „granica musi być szczelna po to, by UE mogła się bronić i mogła sama decydować o swoim przyszłym losie”. Szefowie rządów mieli omówić także „przyszłe możliwe scenariusze”, potencjalne nowe sankcje względem Białorusi, które będą dyskutowane na najbliższym posiedzeniu Rady Europejskiej, „realne sankcje gospodarcze po to, by reżim Łukaszenki i jego mocodawcy z Kremla rzeczywiście zrozumieli, że jesteśmy zdeterminowani, by bronić wschodniej granicy UE”.

Bundestag wybrał w środę Olafa Scholza (SPD) na nowego kanclerza Niemiec. Scholz odebrał akt nominowania z rąk prezydenta Niemiec Franka-Waltera Steinmeiera. Wrócił następnie do parlamentu, aby złożyć przysięgę. Nowy rząd Niemiec jest tworzony przez koalicję trzech partii: SPD, Zielonych i FDP. Zakończyło to 16-letnie rządy Angeli Merkel.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Przypomnijmy, że wrześniowe wybory do niemieckiego Bundestagu wygrało SPD, zdobywając 25,7 proc. głosów. Drugie miejsce zajęło CDU/CSU z wynikiem 24,1 proc. – dla ugrupowania kanclerz Angeli Merkel to najgorszy wynik w historii. W parlamencie trzecią siłę stanowią Zieloni z poparciem 14,8 proc., co jest jak dotąd najlepszym wynikiem tej partii. Liberałowie z FDP również poprawili swoją pozycję w porównaniu do poprzednich wyborów – zdobyli oni 11,5 proc. Populistyczna AfD straciła pozycję trzeciej siły w parlamencie uzyskując 10,3 proc. głosów. Na Lewicę zagłosowało 4,9 proc. wyborców.

Zobacz także: Kaczyński: Niemcy dążą do federalizacji Europy. To przekreśla pamięć historyczną XX wieku

pap / rp.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz