Do trzech lat więzienia albo grzywny mają grozić w Niemczech za handel przedmiotami należącymi do ofiar narodowego socjalizmu. Projekt ustawy federalnej przygotował rząd Nadrenii Północnej-Westfalii. Sprawą zajmuje się Bundesrat.
Projekt nosi tytuł „Ustawa o ograniczeniu handlu przedmiotami ofiar z okresu narodowego socjalizmu”. Inicjatywa przewiduje wprowadzenie odpowiedzialności karnej za sprzedaż, zakup oraz gospodarcze wykorzystywanie przedmiotów mających bezpośredni związek z jedną lub kilkoma ofiarami narodowosocjalistycznej dyktatury. Projekt wniesiono na sesję Bundesratu 8 maja 2026 roku.
Za inicjatywą stoją minister ds. federalnych i europejskich Nathanael Liminski z CDU oraz minister sprawiedliwości Benjamin Limbach z Zielonych. Limbach wskazał na lukę w dotychczasowym prawie: sprzedaż propagandy narodowosocjalistycznej jest w Niemczech karalna, natomiast czerpanie zysków z handlu osobistymi przedmiotami ofiar III Rzeszy pozostawało dotąd bez konsekwencji. „Tę lukę musimy teraz zamknąć” — podkreślił minister. Jak dodał, dotychczas niemieckie władze mogły tylko przyglądać się komercyjnemu wykorzystywaniu takich przedmiotów.
Zakaz ma objąć między innymi dokumenty urzędowe, listy, dzienniki, części odzieży z gwiazdą Dawida, oznaczenia więźniarskie oraz inne osobiste rzeczy związane z losem osób prześladowanych przez III Rzeszę. Celem projektu jest ograniczenie komercyjnego obrotu takimi przedmiotami oraz ochrona pamięci i godności ofiar.
Projekt przewiduje wyjątki dla instytucji działających na rzecz zachowania pamięci o ofiarach narodowego socjalizmu. Spod zakazu mają zostać wyłączone między innymi muzea, biblioteki i archiwa. W takich przypadkach nabywanie lub przekazywanie przedmiotów byłoby dopuszczalne, jeśli służyłoby celom dokumentacyjnym, naukowym, edukacyjnym lub upamiętniającym.
Bezpośrednim tłem inicjatywy była aukcja zaplanowana w listopadzie 2025 roku w Neuss koło Düsseldorfu. Pod młotek miało trafić ponad 600 dokumentów i przedmiotów z okresu narodowego socjalizmu, w tym listy z obozów koncentracyjnych, kartoteki Gestapo, materiały z danymi osobowymi ofiar, plakat propagandy antyżydowskiej oraz gwiazda Dawida z obozu koncentracyjnego Buchenwald. Aukcja została ostatecznie wstrzymana po protestach międzynarodowych.
Część kolekcji, obejmująca około 460 obiektów, miała zostać zabezpieczona po odwołaniu aukcji. Według polskiego Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego 433 dokumenty historyczne wystawione w listopadzie 2025 roku na aukcji w Neuss trafiły do Fundacji Auschwitz-Birkenau.
Inicjatywę Nadrenii Północnej-Westfalii poparli przedstawiciele instytucji zajmujących się pamięcią o ofiarach niemieckich obozów koncentracyjnych i zagłady. Po poparciu inicjatywy przez Bundesrat dalsze prace nad ustawą będą prowadzone na szczeblu federalnym.
Czytaj też: 40 proc. młodych Niemców nie wie o tym, że Auschwitz-Birkenau było niemieckim obozem zagłady






























