Trybunał Sprawiedliwości UE: sześciogodzinne obrady ws. skargi Polski i Węgier na mechanizm warunkowości

Według strony polskiej, dotychczasowy przebieg rozprawy potwierdza stanowisko Polski, że zaskarżone do unijnego Trybunał Sprawiedliwości przepisy dotyczące mechanizmu warunkowości są niejasne.

Jak informuje Polska Agencja Prasowa, unijny Trybunał Sprawiedliwości (TSUE) w drugim dniu rozprawy na temat mechanizmu warunkowości, zaskarżonego w marcu br. przez Polskę i Węgry, obradował przez 6 godzin. W jej trakcie sędziowie zadawali pytania stronom postępowania. Większość tych pytań była skierowana do pełnomocników instytucji unijnych, co w opinii strony polskiej potwierdza to zarzut, że zaskarżone przepisy są niejasne.

Pełnomocnik RP przed TSUE Bogusław Majczyna relacjonując posiedzenie powiedział, że bardzo dużo pytań było skierowanych Rady UE, do Parlamentu Europejskiego i do Komisji Europejskiej, a mniej do Polski i Węgier.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
 

– Te pytania, które padały do instytucji potwierdziły szereg wątpliwości i zastrzeżeń, które Polska podnosiła w swojej skardze, dotyczących braku precyzji definicji zawartych w zaskarżonym rozporządzeniu. W szczególności definicji państwa prawnego, (…) braku przewidywalności, jeśli chodzi o stosowanie tych przepisów (…), bardzo szerokiego marginesu uznania instytucji unijnych przy stosowaniu tego rozporządzenia. To są kwestie bardzo istotne – podsumował rozprawę Majczyna. Wyraził nadzieję, że Trybunał uzna, iż przepisy dotyczące mechanizmu warunkowości mają na tyle istotne wady i złą konstrukcję, że trzeba będzie stwierdzić ich nieważność.

Obecna w Luksemburgu dziennikarka Polsat News Dorota Bawołek zwróciła z kolei uwagę, że liczba zaangażowanych sędziów (27 z TSUE i 12 z państw członkowskich) oraz wielogodzinne posiedzenia „to dowód na to, jak kontrowersyjne i potężne może być to narzędzie”, które pozwala KE wstrzymywać wypłaty funduszy państwom łamiącym praworządność.

Jak poinformował rzecznik generalny TSUE Manuel Campos Sanchez-Bordona, opinia w procedowanej sprawie zostanie przedstawiona 2 grudnia br. Wcześniej przypuszczano, że wyrok zapadnie na początku przyszłego roku.

W ramach odpowiedzi na pytania wszystkie strony procesu podtrzymały swoje stanowiska. Pełnomocnik RP zwracał uwagę, że instytucje unijne „bardzo rozszerzająco” interpretują art. 322. Traktatu o Funkcjonowaniu UE, dotyczący uchwalania i wykonywania budżetu Unii oraz kontroli podmiotów odpowiedzialnych, o który został oparty mechanizm warunkowości. W opinii strony polskiej, „ze względu na treść rozporządzenia, punkt ciężkości jest położony na przestrzeganie zasad praworządności, a nie na kwestie finansowe”, a więc nie mieści się to w zakresie tej podstawy prawnej.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Przy kwestii katalogu naruszeń, które powinny powodować uruchomienie mechanizmu warunkowości, ujawniło się też, że Rada UE i KE mają sprzeczne stanowiska. W opinii Rady, katalog ten powinien być zamknięty, a według Komisji – odwrotnie. Majczyna uważa, że wiąże się to z ogólnikowością przepisów.

– To pokazuje, że nawet instytucje miedzy sobą, już teraz, różnie interpretują te przepisy rozporządzenia w bardzo istotnej kwestii – powiedział przedstawiciel Polski. Dodał, że „potwierdza to trafność zarzutów Polski dotyczących tego, że rozporządzenie jest niejasne” i narusza zasadę pewności prawa.

Polska i Węgry wniosły skargę w marcu bieżącego roku. Chcą stwierdzenia nieważności tego rozporządzenia. Polska argumentuje, że mechanizm „pieniądze za praworządność” nie jest zgodny z traktatami UE oraz nie ma ważnej podstawy prawnej. Ma także dyskryminujący charakter, a w dodatku jego przepisy są niejasne i nieprecyzyjne.

Po grudniowym szczycie Unii Europejskiej, Polska i Węgry zgodziły się na powiązanie mechanizmu praworządności z unijnym budżetem i zrezygnowały z zawetowania tego ostatniego. W zamian otrzymały niewiążącą prawnie deklarację, że mechanizm „pieniądze za praworządność” będzie obiektywny i wejdzie w życie dopiero po jego ocenie przez TSUE . Tymczasem Komisja wstrzymała wypłatę środków finansowych dla Polski jeszcze przed taką oceną.

Przypomnijmy, że na początku września br. Komisja Europejska zdecydowała o wstrzymaniu wypłaty środków jakie zostały przydzielone Polsce w ramach Funduszu Obudowy.

PAP / Interia.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz