Wieści z Kresów (Kresowy Przegląd Tygodnia #10)

Polak doradcą litewskiej premier ds. mniejszości narodowych; remont klasztoru kapucynów w Olesku; ambasador RP na Ukrainie nie potępił kultu Bandery, ale wyraził solidarność z izraelskim odpowiednikiem, który tak uczynił i znalazł się na celowniku ukraińskich nacjonalistów; KPRM pisząca o kresowej „Polonii”; rozmowa portalu Kresy.pl z wójtem dolnośląskiej gminy, który w życzeniach świątecznych użył banderowskiego pozdrowienia.

Aby otrzymywać co tydzień pełny Kresowy Przegląd Tygodnia na swoją skrzynkę mailową zapisz się w poniższym formularzu:

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6638.82 PLN    (30.17%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Artur Ludkowski, dyrektor Domu Kultury Polskiej w Wilnie i były wicemer Wilna, został doradcą nowej litewskiej premier Ingridy Šimonytė ds. mniejszości narodowych. Zajmował to stanowisko także w poprzednim rządzie.

Artur Ludkowski, z wykształcenia jest ekonomistą, od 1989 r. jest członkiem Związku Polaków na Litwie. W latach 2003-2019 był radnym Samorządu miasta Wilna z ramienia Akcji Wyborczej Polaków na Litwie-Związku Chrześcijańskich Rodzin. Od kwietnia 2007 roku do lutego 2009 roku był wicemerem Wilna.

Od 2001 roku Ludkowski jest dyrektorem Domu Kultury Polskiej w Wilnie. W latach 2013-2016 był przedstawicielem mniejszości narodowych Litwy w Radzie Kultury przy Ministerstwie Kultury RL. Jest jednym z pomysłodawców i organizatorów Zjazdu Wilniuków.

Prezydent Andrzej Duda odznaczył śp. ks. prof. Romana Dzwonkowskiego, socjologa specjalizującego się w badaniach nad Polakami na Kresach Wschodnich, Orderem Odrodzenia Polski. KPRP przedstawiła go jako specjalistę w zakresie badań nad… „Polonią na Kresach Wschodnich”.

Należy podkreślić, że Polacy na Kresach są ludnością autochtoniczną, a nie napływową. Określanie ich mianem „Polonii”, czyli przy użyciu pojęcia odnoszącego się do Polaków-emigrantów i ich potomków, jest zatem istotnym błędem.

Zawalony niemal równo rok temu dach dawnego klasztoru kapucynów w Olesku (obwód lwowski na Ukrainie) został wyremontowany – poinformowało w piątek ukraińskie ministerstwo kultury i polityki informacyjnej.

Znaczna część dachu dawnego klasztoru kapucynów w Olesku zawaliła się 3 stycznia 2020 roku. Narodowa Galeria Sztuki poinformowała, że nikt nie został ranny, a przechowywane na miejscu eksponaty nie ucierpiały. Według Galerii dach nadawał się do całkowitej wymiany. O opłakanym stanie budynku informowano od dawna, lecz ukraińskie władze nic nie robiły w tej sprawie.

Przypomnijmy, że przez lata ukraińskie władze przeznaczały znikome środki finansowe na renowację zabytków, z których wiele należy do polskiego dziedzictwa kulturalnego, często doprowadzając je do ruiny. Dopiero niedawno zapowiedziano przeznaczenie od 2021 roku wielomiliardowych środków na projekt „Wielkie budownictwo”, w ramach którego ma dojść do restauracji najcenniejszych zabytków.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Ambasador RP na Ukrainie Bartosz Cichocki wyraził solidarność z ambasadorem Izraela po tym, jak pod ambasadą Izraela w Kijowie 6 stycznia pojawili się ukraińscy nacjonaliści domagający się od Izraela przeprosin za Wielki Głód – część jego organizatorów miała żydowskie pochodzenia, a państwo Izrael nie uznaje Wielkiego Głodu za ludobójstwo.  2 stycznia Lion potępił na Twitterze gloryfikację nazistowskich kolaborantów na Ukrainie nawiązując do marszu ku czci przywódcy OUN-B Stepana Bandery, jaki tradycyjnie dzień wcześniej przeszedł ulicami ukraińskiej stolicy. Odnotowaliśmy wówczas milczenie ambasadora RP Bartosza Cichockiego, który rok wcześniej wspólnie z Lionem krytykował celebrowanie przez ukraińskie władze różnego szczebla postaci historycznych i wydarzeń, „które należy raz na zawsze potępić”, w tym Stepana Bandery.

W rozmowie z portalem Kresy.pl Dariusz Pawliszczy, Ukrainiec i wójt dolnośląskiej gminy, który w życzeniach świątecznych użył banderowskiego pozdrowienia zapewnia, że nie chciał nikogo urazić, a jeśli tak się stało, to przeprasza. Jednocześnie twierdzi, że „te słowa są powszechnie używane na Ukrainie” i o całej sprawie poinformowano ukraińskie służby dyplomatyczne. Zapewnił, że nie ma przekonań nacjonalistycznych i nie chciał nikogo urazić, ale zarazem podkreślał, że zawołanie „Sława Ukrainie! Herojam Sława!” nie ma konotacji banderowskich, używając w formie argumentu stwierdzenia, że jest ono powszechnie stosowane na Ukrainie.

Wójta gminy Gromadka zapytaliśmy też, czy w związku z usunięciem posta z życzeniami zamierza zamieścić publicznie jakieś wyjaśnienia. Odparł, że post rzeczywiście usunął, ale nie ze względu na użyte słowa „Sława Ukrainie! Herojam sława!”, lecz z uwagi na komentarze, jakie zamieszczano pod tym wpisem. Zaznaczył, że pisano o nim np. „ty banderowcu”. „Wypadało tylko zgłosić to do prokuratury, bo ja nikogo nie obrażam i nie życzę sobie, żeby ktokolwiek obrażał mnie, moje dobre imię i moją godność” – skomentował.

Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz