Szef brytyjskiej dyplomacji oświadczył, że oszczędności Wielkiej Brytanii dzięki Brexitowi będą większe niż pierwotnie zakładano.

Kwota 350 milionów funtów tygodniowo była główną częścią kampanii za opuszczeniem Unii Europejskiej „Przejmij kontrolę” przed referendum w 2016 roku. We wrześniu zeszłego roku statystycy oskarżyli Borisa Johnsona o nadinterpretację danych dotyczących wpłat Wielkiej Brytanii do budżetu Unii Europejskiej.

Teoretycznie wkład Wielkiej Brytanii do UE w 2016 roku wynosił 18,9 miliarda funtów, co dawało kwotę ponad 360 milionów na tydzień, był on jednak automatycznie obniżony do kwoty 13,9 miliarda funtów dzięki rabatowi obowiązującemu jeszcze od 1984 roku.

ZOBACZ TAKŻE: Szef Komisji Europejskiej: Wielka Brytania zapłaci słony rachunek za Brexit

Wielka Brytania w formie dotacji miała otrzymywać 4,4 miliarda funtów z powrotem. Statystycy twierdzą, że brytyjska płatność netto do UE wynosiła 181 milionów funtów tygodniowo.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przeciwnicy Brexitu uważają, że Johnson i inni zwolennicy wyjścia Wielkiej Brytanii mieli celowo wprowadzać w błąd opinię publiczną, twierdząc że 350 milionów funtów tygodniowo oszczędności może zostać przeznaczonych na państwową służbę zdrowia. Informacje o takiej możliwości pojawiały się na reklamach na autobusach.

We wtorkowym w wywiadzie dla „Guardiana” Johnson oświadczył, że tygodniowa wpłata brutto Zjednoczonego Królestwa do UE wzrośnie do 438 milionów funtów do chwili Brexitu.

Boris Johnson oświadczył, że rażąco niedoszacowaliśmy sumy, nad którą możemy „przejąć kontrolę”. Kiedy tylko pieniądze będą dostępne, a nie stanie się tak dopóki nie opuścimy Unii, służba zdrowia znajdzie się na samym szczycie listy dofinansowanych projektów.

Wcześniej Johnson tłumaczył, że kwota 350 milionów funtów oszczędności na tydzień, która pojawiła się na autobusie odnosiła się do płatności brutto, a nie kwoty netto.

Opozycyjna Partia Pracy oświadczyła, że wystosowała list do szefa brytyjskiego urzędu statystycznego, prosząc go o sprawdzenie dokładności ostatnich słów Johnsona.

W zeszłym tygodniu niektórzy z zwolenników Brexitu takich jak Nigel Farage, sugerowało przeprowadzenie kolejnego referendum, które miałoby potwierdzić wynik z roku 2016, który wynosił 52-48 procent na korzyść opuszczenia UE.

Premier Theresa May wykluczyła ponowne głosowanie.

Kresy.pl / reuters.com




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz