Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
81 proc. mieszkańców Estonii uważa, że państwo powinno stawić zbrojny opór w przypadku ataku, a 62 proc. deklaruje gotowość udziału w działaniach obronnych. Z badania zamówionego przez estońskie Ministerstwo Obrony wynika jednocześnie, że rosną obawy o bezpieczeństwo kraju w kolejnych latach. (more…)
Badania przeprowadzone przez profesora Jada Melkiego i jego zespół w Instytucie Badań i Szkoleń Mediów na Uniwersytecie Libańsko-Amerykańskim wykazały stosunek mieszkańców Libanu do USA, Izraela i Iranu.
Wynika z niego, że zdecydowanie najbardziej negatywny stosunek Libańczycy maja do Izraela. W kategoriach swojego wroga określiło go 87 proc. badanych. Inaczej było w przypadku USA. Za wroga Libanu również uznała je większość pytanych mieszkańców tego państwa, ale była to większość o niższym poziomie - 51 proc., przytoczył portal Al Mayadeen.
W sondażu zapytano też o stosunek Libańczyków do Iranu, którego ścisłym sojusznikiem jest najsilniejsza organizacja libańskich szyitów - Hezbollah. Tymczasem w badaniu za wroga Libanu uznało go 38 proc. badanych.
W europejskiej debacie wraca koncepcja powołania Europejskiej Rady Bezpieczeństwa. Według „Financial Times” nowy format miałby pomóc w szybszym podejmowaniu decyzji w sprawach obronności, włączyć Ukrainę i Wielką Brytanię do rozmów o bezpieczeństwie kontynentu oraz zmniejszyć zależność Europy od Stanów Zjednoczonych.
Jak pisze w poniedziałek „Financial Times”, Unia Europejska od lat próbuje rozwiązać problem rozproszonego przywództwa w polityce zagranicznej. W 1999 roku powołano stanowisko wysokiego przedstawiciela do spraw wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, a od 2009 roku połączono je z funkcją wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej. Osoby pełniące tę funkcję rzadko jednak miały rzeczywistą pozycję unijnego szefa dyplomacji, musząc rywalizować o uwagę z innymi przedstawicielami instytucji UE oraz przywódcami 27 państw członkowskich.
Nagranie ukraińskiego Mirage’a 2000-5F lecącego na małej wysokości może wskazywać na użycie francuskich maszyn w misjach uderzeniowych. Kluczowe znaczenie ma amunicja AASM-250 Hammer, która dzięki napędowi rakietowemu pozwala atakować cele z większej odległości. Francja wcześniej potwierdziła, że Mirage’e przekazywane Ukrainie będą kompatybilne z tym uzbrojeniem – przekazał portal The War Zone.
Na Ukrainie nowo opublikowane nagranie francuskiego myśliwca Mirage 2000-5F lecącego na bardzo małej wysokości może wskazywać, że maszyny tego typu zaczęły wykonywać także misje uderzeniowe powietrze–ziemia. Dotychczas ukraińskie Mirage’e pokazywano głównie w zadaniach powietrze–powietrze, w tym przy zwalczaniu rosyjskich dronów uderzeniowych dalekiego zasięgu i pocisków manewrujących.
Some of the first footage of a French-supplied Mirage 2000-5F in Ukrainian service conducting a strike mission on the eastern frontline.
Northrop Grumman przeprowadził test lotu precyzyjnego pocisku Jackal. Broń ma razić cele z odległości do 100 km przy starcie z ziemi i do 125 km przy starcie z powietrza. System jest rozwijany z myślą o działaniach w środowisku silnej obrony przeciwlotniczej i walki elektronicznej.
1 czerwca w Plymouth w stanie Minnesota firma Northrop Grumman poinformowała o zakończeniu kluczowego testu lotu pocisku Jackal, precyzyjnej rakiety uderzeniowej nowej generacji. Test potwierdził gotowość najważniejszych systemów lotu, w tym płatowca, napędu, nawigacji i autopilota — podała firma Northrop Grumman.
Czytaj też: USA chcą pozyskać tanie pociski rakietowe
2 czerwca Kościół katolicki wspomina błogosławionego Sadoka i 48 Towarzyszy, dominikańskich męczenników sandomierskich, którzy według tradycji zginęli podczas drugiego najazdu mongolskiego na Polskę.
O dzieciństwie i młodości błogosławionego Sadoka nie zachowały się pewne informacje. Według tradycji należał do pierwszego pokolenia dominikanów związanych ze świętym Dominikiem Guzmanem. Najstarsza wzmianka łączona z jego działalnością dotyczy kapituły generalnej dominikanów w Bolonii w 1221 roku. To właśnie wtedy Sadok wraz z innymi braćmi miał zostać wysłany na Węgry z misją organizowania nowej prowincji zakonu kaznodziejskiego.
W kolejnych latach Sadok miał pełnić funkcję przeora w Zagrzebiu i brać udział w misjach wśród Kumanów, czyli Połowców. Tradycja wiąże jego działalność misyjną z terenami dzisiejszej Mołdawii i Wołoszczyzny. Okoliczności, w jakich trafił później do Sandomierza jako przeor tamtejszego klasztoru dominikanów przy kościele świętego Jakuba, nie są znane. Możliwe, że był już wówczas człowiekiem starszym, doświadczonym wieloletnią pracą zakonną i misyjną.
Wielka Brytania: 684 zgonów spowodowanych koronawirusem w ciągu doby