Tylko w maju br. Polska wyeksportowała prawie 300 tysięcy ton węgla energetycznego – przekazała w ubiegłym tygodniu dr Joanna Maćkowiak-Pandera, szefowa think tanku Forum Energii.

Polska nadal eksportuje węgiel energetyczny – zwraca uwagę portal Energetyka 24. Ponad połowa eksportu dotyczy węgla koksującego, wykorzystywanego do produkcji stali. Reszta to węgiel energetyczny, którego obecnie brakuje w Polsce.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1836.62 PLN    (8.34%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Dr Joanna Maćkowiak-Pandera, szefowa think tanku Forum Energii, podała w ubiełym tygodniu, że tylko w maju br. z Polski wyeksportowano prawie 300 tys. ton węgla energetycznego. Eksport w kwietniu wyniósł niecałe 200 tys. ton. Z kolei w okresie styczeń-marzec sprzedawano ponad 300 tys. ton każdego miesiąca.

Węgiel stał się w Europie drogim i trudno dostępnym towarem. Produkty polskich kopalń stały się konkurencyjne. Zakłady dużo zarabiają na eksporcie surowca. Zyski ze sprzedaży węgla energetycznego sięgnęły w maju br. 209 mln złotych – zwraca uwagę portal Energetyka 24.

W niedzielę prezes PiS Jarosław Kaczyński stwierdził, że węgla w Polsce nie zabraknie, bo jest kupowany w dużych ilościach.

Przypomnijmy, że w piątek w Sejmie premier Mateusz Morawiecki powiedział, że w Polsce ma być nadmiar węgla, „żeby nie tylko Polacy nie musieli się martwić o tę zimę”. Twierdził też, że nasze magazyny gazu przed zimą będą napełnione powyżej 100 proc.

Jak informowaliśmy, w ubiegłym tygodniu europoseł PiS Zbigniew Kuźmiuk przyznał, że problemem jest fakt, że zdecydowaliśmy się na embargo na rosyjski węgiel trochę wcześniej niż wprowadziła je Unia Europejska.

Premier Mateusz Morawiecki przyznał wcześniej, że jego rząd nie był jak do tej pory w stanie zapewnić odpowiedniego zaopatrzenia Polaków w węgiel. Według relacji medialnych w rządzie Morawieckiego doszło do konfliktu na tle odpowiedzialności za doprowadzenie do takiej sytuacji na polskim rynku węgla.

Deficyt surowca w Polsce wynika z przedsięwziętej przez obóz Prawa i Sprawiedliwości jeszcze w 2020 r. polityki wygaszania wydobycia węgla w Polsce. Jednocześnie rząd po rozpoczęciu inwazji Rosji na Ukrainę szybko i radykalnie zdecydował o całkowitym wstrzymaniu importu węgla z tej pierwszej, choć to właśnie Rosja była od lat głównym źródłem surowca dla Polski.

Podejmując taką decyzję Morawiecki twierdził, że „Dzisiaj przedstawiamy najbardziej radykalny w Europie plan odejścia od rosyjskich węglowodorów – rosyjskiej ropy, rosyjskiego gazu i rosyjskiego węgla. Ten plan jest potrzebny, żeby w Europie przyszło otrzeźwienie”. Jednocześnie minister klimatu Anna Moskwa oceniała wtedy, że Polska jest już w pełni przygotowana na całkowitą niezależność od rosyjskiego gazu, a także od ropy.

Zwracaliśmy uwagę, że dziesiątki tysięcy ton węgla, opłaconego już przez polskie firmy, leżą tuż za rosyjską granicą, a straty u importerów sięgają milionów złotych. Importerzy sami popierają sankcje wobec Rosji, lecz krytykują polski rząd za nagłe i chaotyczne wprowadzenie zakazu. Dopytują też, co z rekompensatami, które zostały obiecane przez rząd.

Zobacz także: Konfederacja: rząd powinien zdjąć embargo dla polskich firm, które już zakupiły węgiel w Rosji [+VIDEO]

energetyka24.com / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz