Pekin przyspiesza rozwój instalacji przetwarzających węgiel na gaz, chcąc ograniczyć zależność od importu surowców. Impulsem są zakłócenia na globalnym rynku energii, w tym skutki wojny z Iranem.

Jak informował w poniedziałek Bloomberg, jeden z kluczowych projektów tego typu – realizowany przez państwowy koncern China Datang Corporation – ma zostać uruchomiony jeszcze w tym roku. Inwestycja w mieście Fuxin w północno-wschodnich Chinach była wstrzymana przez ponad dekadę.

Budowa instalacji ruszyła w 2011 roku, jednak w 2014 została zamrożona z powodu problemów technicznych, logistycznych, obaw środowiskowych oraz niekorzystnych warunków rynkowych. Prace wznowiono jesienią ubiegłego roku, a uruchomienie zakładu planowane jest na październik.

Powrót do tej technologii wpisuje się w szerszą strategię władz w Pekinie, które chcą wykorzystać tanie krajowe zasoby węgla, by ograniczyć zależność od importowanego gazu. Znaczenie tego kierunku wzrosło w ostatnich latach w związku z sankcjami, protekcjonizmem oraz zakłóceniami w globalnych dostawach energii.

Sytuację dodatkowo zaostrzyły niedawne wydarzenia na Bliskim Wschodzie, gdzie konflikt z Iranem wpłynął na transport gazu od kluczowych producentów w regionie.

Nowy impuls dla branży wynika także z nadpodaży węgla w Chinach oraz wysokich cen gazu. W rozwój technologii inwestują m.in. China Energy Investment Corporation, China National Coal Group, Sinopec oraz China National Offshore Oil Corporation.

Zobacz: Import etanu z USA do Chin w kwietniu osiągnie rekordowy poziom

Obecnie w Chinach realizowanych lub planowanych jest 13 podobnych projektów. Według danych konsultingowej firmy OilChem ich łączna zdolność produkcyjna może wzrosnąć niemal siedmiokrotnie – do ponad 52 mld metrów sześciennych rocznie, co odpowiadałoby około 12 proc. krajowego zapotrzebowania na gaz.

„Chiny zaczęły planować te projekty jeszcze przed wojną na Bliskim Wschodzie” – powiedział analityk OilChem Wang Haohao. „Poprawa rentowności zachęca inwestorów do przyspieszenia budowy”.

Mimo to luka w dostawach pozostaje znacząca. Do końca roku krajowe instalacje, w tym projekt w Fuxin, mają dostarczać około 12 mld metrów sześciennych gazu rocznie. Dla porównania sam Katar – największy dostawca gazu z Bliskiego Wschodu do Chin – dostarczył w 2025 roku około 28 mld metrów sześciennych.

Rozwój technologii ma także wymiar polityczny. Nowe inwestycje koncentrują się m.in. w regionie Sinciang, gdzie znajdują się duże i tanie zasoby węgla. Po przetworzeniu na gaz surowiec trafia do odbiorców we wschodniej części kraju, generując wysokie marże.

Według Bloomberga koszty produkcji w tym regionie mogą odpowiadać cenie od 5 do 9 dolarów za milion BTU, podczas gdy ceny skroplonego gazu na rynku azjatyckim sięgały w ostatnim czasie nawet 25 dolarów za mln BTU, zanim spadły do poziomu kilkunastu dolarów.

Zobacz też: Chiny wchodzą do gry o irański uran. Propozycja dla Teheranu i USA

bloomberg.com / Kresy.pl
Tagi: , , , ,
forma płatności