Ukraiński portal opisuje sprawę dotyczącą dawnych prac dotyczących „broni przyszłości” dla Ukrainy, czyli czołgu „Nota” i dedykowanego dla niego uzbrojenia. Charkowskie Biuro Konstrukcyjne (ChKBM) miało podjąć decyzję o utylizacji części amunicji do dział, które w założeniu miało stanowić uzbrojenie ukraińskiego „czołgu przyszłości”, nowej generacji.

Na początku października br. dyrektor ChKBM zwrócił się na piśmie do dyrektora Państwowego Instytutu Naukowo-Badawczego Przemysłu Chemicznego prosząc o możliwość dostarczenia szacowany termin oraz koszt utylizacji amunicji i materiałów wybuchowych z przekroczonym terminem ważności, które znajdują się w magazynach w Charkowie. Według portalu Defense Express, powołującego się na swoje źródła, głównie byłego kierownika charkowskiego biura, dotyczy to m.in. amunicji wyprodukowanej w końcu lat 80. XX w., specjalnie dla czołgu „Nota”. Osoba ta twierdzi, że pociski były w dobrym tanie i były odpowiednio przechowywane i dziwi się takiej decyzji obecnego kierownictwa.

Czołg „Nota” został opracowany w Charkowie jeszcze przed rozpadem ZSRR, a prace nad nim wciąż objęte są klauzulą tajności.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Ponadto, według dostępnych informacji ukraiński resort obrony nie zamknął projektu czołgu przyszłości. Zdaniem Defense Express, z tego względu decyzja o utylizacji amunicji może zostać uznana za szkodliwą dla całego projektu. Portal zaznacza, że zwrócił się w tej sprawie do resortu strategicznych gałęzi przemysłu. Ministerstwo miało zareagować bardzo szybko, informując, że ChBM zostanie ostrzeżone przed przedwczesną utylizacją amunicji, która miałaby zostać przeniesiona do Instytutu celem dalszego przechowywania. Sprawie ma się również przyjrzeć UkrOboronProm, natomiast ukraiński resort obrony wyraził zdziwienie tym, że ktoś chce się pozbyć opisywanej amunicji.

Ukraińskie media podkreślają w tym kontekście, że Rosjanie prowadzą prace mające na celu zwiększenie siły ognia najnowszych czołgów T-14 Armata, przy czym mają one opierać się m.in. na starszym projekcie „Mołot/Nota”. Zaznaczono, że charkowskie biuro powinno zwrócić na to uwagę, podobnie jak na perspektywę dynamiki zmian na polu bitwy i oferować długoterminowe rozwiązania.

„Zamiast tego, jest wolne tempo realizacji projektów modernizacji czołgów, które już są na stanie Sil Zbrojnych Ukrainy” – zaznaczono. Dodano też, że jednocześnie jedną z logicznych możliwości jest instalacja silniejszej armaty, a także zwiększenie ochrony i mobilności czołgów.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Czołg „Nota” został opracowany na Ukrainie. Zgodnie z założeniami, miał posiadać działo kal. 152 mm. Spośród przedstawionych na początku lat 90. XX wieku opcji za najbardziej obiecującą uznano obiekt 447 „Mołot” (na Ukrainie pod nazwą „Nota”) , opracowany w Charkowie. Ważył 55 ton i uzbrojony był w działo 2A73 kal. 152 mm, a także działko 23 mm i karabiny maszynowe kalibru 7,62 mm i 12,7 mm. Pierwszy prototyp (447A) powstał w latach 1992-1993, na podstawie komponentów podwozia czołgu T-80UD, drugi (447A1), na bazie komponentów podwozia T-64. Zaznaczono, że projekty te były wówczas mocno innowacyjne, m.in. pod względem kontroli i dowodzenia, ochrony i siły ognia, m.in. w postaci silnego działa kal. 152 mm. Czołg miał w założeniu przewyższać siłą ognia wszystkie inne, współczesne sobie maszyny.

Obecnie na Ukrainie są kompletne egzemplarze „Noty”, wraz z dokumentacją, a także ich komponenty i podzespoły. Część z nich wykorzystano w czołgach „Opłot”.

Czytaj także: Poważne kłopoty Ukrainy z czołgami to efekt utraty Krymu

defence-ua.com / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz