Jeżeli Rosja zdecyduje się na agresję wobec Ukrainy, jesteśmy gotowi do zdecydowanej reakcji. Aktualna sytuacja jest zagrożeniem dla stabilności i bezpieczeństwa nie tylko Ukrainy, lecz także regionu – powiedział w rozmowie z PAP szef unijnej dyplomacji Josep Borrell.
We wtorek wysoki Przedstawiciel UE ds. zagranicznych Josep Borrell udaje się na Ukrainę. Pozostanie tam do czwartku. To pierwsza wizyta zagraniczna szefa unijnej dyplomacji w 2022 r. Wizyta ma “podkreślić silne poparcie UE dla suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy w czasie, gdy kraj ten staje w obliczu rosyjskich działań militarnych i działań hybrydowych” – podają służby prasowe UE, cytowane przez PAP we wtorek.
Borrell został zapytany, jaka jest jego opinia na ten temat niedawnych słów prezydenta USA Joe Bidena, który zasugerował, że najwięksi sojusznicy NATO – USA, Francja, Niemcy i Wielka Brytania powinni konsultować się w sprawie Ukrainy, co oznacza pominięcie m.in. Ukrainy i Polski. “Ukraina jest dla UE jednym z najbliższych sąsiadów i partnerem strategicznym. Bezpieczeństwo Ukrainy to także bezpieczeństwo Europy. Nie można o tym dyskutować bez wszystkich istotnych aktorów przy stole. A UE nie może być neutralnym obserwatorem w tych negocjacjach, jeśli Rosja naprawdę chce rozmawiać o europejskiej architekturze bezpieczeństwa. Właśnie w tym celu budujemy Wspólną Politykę Zagraniczną i Bezpieczeństwa oraz Wspólną Politykę Bezpieczeństwa i Obrony” – odpowiedział szef unijnej dyplomacji.
Zobacz także: Szef amerykańskiej dyplomacji omówił z polskim odpowiednikiem sytuację wokół Ukrainy
“Unia Europejska, jej państwa członkowskie i ich partnerzy utrzymują regularne kontakty z ukraińskimi odpowiednikami. Suwerenność i integralność terytorialna Ukrainy muszą być uszanowane i podtrzymywane. Dlatego właśnie teraz wybieram się na Ukrainę – z moją pierwszą wizytą w 2022 roku” – podkreślił Borrell.
Szef dyplomacji UE został zapytany, czy Unia planuje dodatkową pomoc finansową dla Ukrainy w związku z sytuacją na wschodzie tego kraju. “Już teraz udzielamy Ukrainie bezprecedensowego wsparcia – zarówno finansowego, jak i politycznego – kwotą ponad 17 mld euro od 2014 r. Układ o stowarzyszeniu UE-Ukraina jest najbardziej kompleksową umową, jaką UE ma z jakimkolwiek innym krajem trzecim. Wzmocnienie wewnętrznej odporności Ukrainy, obejmujące trwałe wysiłki reformatorskie, jest równie ważne jak wzmocnienie zdolności Ukrainy do stawiania czoła zewnętrznym wyzwaniom” – odpowiedział. “Jesteśmy gotowi rozważyć również inne formy wsparcia, takie jak 31 mln euro, które UE właśnie przyjęła na wsparcie ukraińskich sił zbrojnych” – dodał.
“UE jest najbliższym partnerem Ukrainy i zdecydowanie popieramy integralność terytorialną oraz suwerenność Ukrainy oraz potrzebę poszanowania prawa, reguł i zasad międzynarodowych” – zadeklarował Borrell.
Szef unijnej dyplomacji został zapytany, jakie sankcje mogą grozić Rosji za ewentualną dalszą agresję wobec Ukrainy, a także czy Bruksela prowadzi konsultacje z USA w sprawie ewentualnych sankcji.
“Jakakolwiek ewentualna dalsza agresja wobec Ukrainy miałaby konkretne i poważne konsekwencje – to jest coś, o czym UE i jej partnerzy mówią bardzo wyraźnie. Nadal ściśle koordynujemy i prowadzimy konsultacje z naszymi transatlantyckimi i podobnie myślącymi partnerami w tym zakresie. Sytuacja jest w szerszym kontekście zagrożeniem dla stabilności i bezpieczeństwa nie tylko Ukrainy, ale także regionu. Koncentrujemy teraz wszystkie nasze wysiłki na rozładowywaniu napięć i zapobieganiu pogorszeniu się sytuacji. Ale jeśli Rosja zdecyduje się na dalsze naruszenia lub agresję wobec Ukrainy, jesteśmy gotowi do zdecydowanej reakcji” – odpowiedział.
Zobacz także: Szef amerykańskiej dyplomacji omówił z polskim odpowiednikiem sytuację wokół Ukrainy
Podczas niedzielnej rozmowy telefonicznej prezydentów USA i Ukrainy Joe Biden zapowiedział, że Stany Zjednoczone i ich sojusznicy “odpowiedzą zdecydowanie” jeśli Rosja dokona dalszej inwazji na Ukrainę. Zełenski przekazał, że przedyskutował z Bidenem kwestie związane z utrzymaniem pokoju w Europie oraz zapobieżeniem dalszej eskalacji. Biden zapewnił też Zełenskiego o swoim zaangażowaniu na rzecz zasady “nic o was bez was”.
Zobacz także: Ukraina otrzyma od USA prawie 25 mln dolarów na doposażenie granicy z Rosją i Białorusią
Wyraził opinię, że rozmowa z Bidenem “świadczy o specjalnym charakterze naszych stosunków”.
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, w czwartek wieczorem odbyła się kolejna, druga w tym miesiącu, rozmowa telefoniczna prezydentów USA i Rosji, Joe Bidena i Władimira Putina. Rozmowa, która odbyła się na wniosek strony rosyjskiej, trwała około 50 minut. Biden łączył się ze swojego domu w stanie Delaware.
Była to już druga rozmowa przywódców Rosji i USA w ubiegłym miesiącu. 7 grudnia Biden i Putin odbyli dwugodzinną rozmowę za pośrednictwem wideołącza. Dotyczyła ona w znacznej mierze Ukrainy. Joe Biden miał wyrazić w jej trakcie głębokie zaniepokojenie USA i ich europejskich sojuszników w związku z „eskalacją przez Rosję sił otaczających Ukrainę”. Wyraził również swoje „poparcie dla suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy i wezwał do deeskalacji i powrotu do dyplomacji”. Obaj prezydenci zlecili swoim zespołom dalsze działania w sprawie Ukrainy.
Dzień po tej rozmowie Biden powiedział, że Stany Zjednoczone jednostronnie nie wystąpią zbrojnie na rzecz Ukrainy, by walczyć z Rosją.
Z kolei Putin przedstawił żądanie by NATO zagwarantowało formalnie, iż nie będzie przyjmować w swój skład państw poradzieckich, które do tej pory nie weszły w jego skład oraz nie będzie dyslokować określonych sił i rodzajów uzbrojenia w państwach członkowskich graniczących z Rosją. 15 grudnia władze Rosji sformułowały swoje postulaty na piśmie.
Zobacz także: Dwie ścieżki dla Rosji, ostrzeżenie dla USA. Rozmowa Biden-Putin
pap / wnp.pl / Kresy.pl
































