Tajwan rozpoczął masową produkcję pocisków dalekiego zasięgu i opracowuje trzy kolejne modele, poinformował w czwartek portal South China Morning Post.

Jak poinformował w czwartek portal South China Morning Post, Tajwan rozpoczął masową produkcję pocisków dalekiego zasięgu i opracowuje trzy kolejne modele. Dzięki temu rozwinie zdolność uderzenia w Chiny kontynentalne. Informacja pojawiła się w obliczu rosnącej presji z Chińskiej Republiki Ludowej.

Siły zbrojne wyspy są w trakcie programu modernizacji, który ma zapewnić skuteczniejsze środki odstraszające, w tym możliwość uderzenia w bazy położone głęboko w Chinach kontynentalnych w przypadku konfliktu. Pekin uważa Tajwan za swoje własne terytorium i nigdy nie wykluczał użycia siły militarnej w celu zajęcia wyspy.

Odpowiadając na pytania w parlamencie, minister obrony Tajwanu Chiu Kuo-cheng powiedział, że priorytetem jest opracowanie zdolności do ataku dalekiego zasięgu. „Mamy nadzieję, że jest to broń dalekiego zasięgu, dokładna i mobilna” – powiedział, dodając, że badania nad taką bronią prowadzone przez państwowy Narodowy Instytut Nauki i Technologii im. Chung-Shana „nigdy się nie skończyły”.

Na pytanie o zasięg pocisków stwierdził, że jest to pytanie zbyt niewygodne.

Instytut, który kieruje pracami nad rozwojem broni na Tajwanie, w ostatnich miesiącach przeprowadził serię testów rakietowych u południowo-wschodniego wybrzeża.

Media na Tajwanie donosiły o wystrzeliwaniu pocisków, a samoloty otrzymywały informacje o omijaniu obszaru testowego, ale poza tym testy były owiane tajemnicą. Siły zbrojne wyspy tradycyjnie koncentrują się na obronie wyspy przed atakiem z Pekinu. Prezydent Tajwanu Tsai Ing-wen podkreśliła znaczenie opracowania „asymetrycznego” środka odstraszającego, wykorzystującego sprzęt mobilny, który jest trudny do znalezienia i zniszczenia oraz zdolny do uderzenia w cele daleko od wybrzeża Tajwanu.

Czytaj także: Morze Południowochińskie: Ćwiczenia dwóch grup lotniskowców USA

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Warto przypomnieć, że według admirała Johna Aquiliano chińskie zagrożenie inwazją na Tajwan jest poważne i bardziej nieuchronne, niż wielu może sobie wyobrazić.

Chiny uważają przejęcie kontroli nad Tajwanem za „priorytet numer 1”, powiedział we wtorek senackiej komisji ds. sił zbrojnych admirał John Aquilino, nominowany na dowódcę amerykańskiego dowództwa Indo-Pacyfiku.

Zapytany przez republikańskiego senatora Toma Cottona, „dlaczego zajęcie Tajwanu jest tak ważne dla Pekinu”, Aquilino odpowiedział: „Postrzegają to jako priorytet numer jeden. Stawką jest odmłodzenie Komunistycznej Partii Chin, co jest z ich perspektywy kluczowe”. Dodał, że strategiczne położenie Tajwanu również ma znaczenie.

Aquilino nie zgodził się z niedawnymi komentarzami ustępującego dowódcy Indo-Pacom admirała Philipa Davidsona, który tweirdził że ​​Chiny mogą podjąć próbę ataku i przejęcia Tajwanu już za sześć lat.

„Uważam, że ten problem jest nam znacznie bliższy, niż sądzi większość osób i musimy się tym zająć”.

Aquilino powiedział, że zagrożenie jest na tyle wysokie, że Stany Zjednoczone muszą wdrożyć proponowany plan o wartości 27 miliardów dolarów, aby wzmocnić obronę USA w regionie „w najbliższym czasie i w trybie pilnym”.

Kresy.pl/ South China Morning Post

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz