Tajwan reaguje na ruchy chińskich wojsk

Chińskie samoloty wojskowe przeleciały we wtorek rano blisko tzw. linii mediany Cieśniny Tajwańskiej – podaje agencja Reuters. Zaobserwowano także ruchy chińskich okrętów. Ministerstwo obrony Tajwanu ostrzegło, że wyśle ​​swoje siły w odpowiedzi na „groźby wroga”. Ma to związek z napięciem spowodowanym ewentualną wizytą szefowej Izby Reprezentantów USA Nancy Pelosi na Tajwanie.

Tajwański resort obrony oświadczył we wtorek, że posiada „determinację i zdolność” do zapewnienia bezpieczeństwa narodowego Tajwanu – podaje Guardian. Chińskie samoloty wojskowe przeleciały we wtorek rano blisko tzw. linii mediany Cieśniny Tajwańskiej. Zaobserwowano także ruchy chińskich okrętów. W ostatnim czasie ewentualna wizyta Pelosi na Tajwanie stała się punktem zapalnym w stosunkach Chiny-USA.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

4341.49 PLN    (19.73%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Resort obrony Tajwanu zwiększył też swój „poziom gotowości bojowej” na okres trzech dni (do czwartku) – zauważa Japan Times. Stwierdzono także, że Tajwan ma pełne rozeznanie w działaniach Chin przy swojej granicy.

Financial Times pisze, że odwołano część lotów cywilnych w chińskiej prowincji Fujian – znajdującej się najbliżej Tajwanu, co może oznaczać, że przestrzeń powietrzna jest oczyszczana dla sił powietrznych.

Chiny rozpoczęły też zapowiadane ćwiczenia wojskowe przed możliwą wizytą szefowej Izby Reprezentantów USA.

Ambasador Chin przy ONZ Zhang Jun potępił potencjalną wizytę jako „niebezpieczną i prowokacyjną”. Chińskie MSZ ostrzegło w poniedziałek, że podejmie stanowcze działania, jeśli szefowa Izby Reprezentantów Nancy Pelosi pojawi się na Tajwanie. „Wojsko nie będzie bezczynne” – oświadczył rzecznik ministerstwa Zhao Lijian podczas codziennego briefingu.

John Kirby, rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego, ostrzegł w poniedziałek Chiny, by nie zmieniały potencjalnej wizyty Pelosi na Tajwanie w „pretekst do zwiększenia agresywnej aktywności wojskowej w Cieśninie Tajwańskiej i wokół niej”.

Informacje podane w poniedziałek przez CNN sugerują, że Nancy Pelosi zamierza odwiedzić Tajwan mimo chińskich gróźb.

Informowaliśmy, że szefowa Izby Reprezentantów USA Nancy Pelosi wraz z delegacją Kongresu udała się w poniedziałek w region Azji i Pacyfiku, by odwiedzić Singapur, Malezję, Koreę Południową i Japonię. W oficjalnym komunikacie nie wskazano jednak, czy delegacja odwiedzi Tajwan. W ostatnim czasie jej ewentualna wizyta w tym kraju stała się punktem zapalnym w stosunkach Chiny-USA.

Informowaliśmy, że prezydent USA Joe Biden oraz prezydent Chin Xi Jinping odbyli w czwartek rozmowę telefoniczną. Była to już piąta rozmowa obu przywódców od czasu objęcia przez Bidena urzędu prezydenta USA. Według Białego Domu rozmowa trwała 2 godziny i 17 minut. Xi Jinping ostrzegł Amerykanów, by „nie igrali z ogniem” w kwestii Tajwanu.

MSZ Chin oświadczyło po rozmowie, że nie pozwoli na „secesję” i niepodległość Tajwanu, dodając że „ci, którzy igrają z ogniem, od niego zginą”.

Zobacz także: Minister obrony Chin zapowiedział wojnę w przypadku ogłoszenia niepodległości przez Tajwan

Uznawana przez niewielką grupę państw Republika Chińska na Tajwanie jest dziedzictwem chińskiej wojny domowej. Gdy nacjonalistyczny przywódca Chin Czang Kaj-szek przegrał walkę z komunistami Mao Zedonga, którzy 1 października 1949 proklamowali powstanie Chińskiej Republiki Ludowej, w grudniu tegoż roku roku resztki sił nacjonalistycznych ewakuowały się na Tajwan. Tam, korzystając z osłony USA, funkcjonowały one dalej jako Republika Chińska, początkowo ciesząca się międzynarodowym uznaniem.

W 1971 ChRL zajęła jej miejsce w Organizacji Narodów Zjednoczonych. Od tego czasu większość państw świata uznaje ją za jedyne państwo chińskie. Nawet wspierające tajwańskie struktury Stany Zjednoczone uznają formalną jedność państwowości chińskiej.

Zobacz także: Kandydat na premiera Wielkiej Brytanii określił Chiny największym zagrożeniem

reuters.com / theguardian.com / ft.com / japantimes.co.jp / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz