Marcin Święcicki, poseł PO znany z bezkrytycznie filo-ukraińskich poglądów i proukraińskiej działalności twierdzi, że w czasie II wojny światowej Polacy co prawda nie zakładali obozów śmierci, ale i tak mordowali Żydów. Wywołało to ostro reakcję posła Marka Jakubiaka z K’15.

W piątek na antenie stacji Polsat News posłowie Marek Jakubiak z Kukiz’15 i Marcin Święcicki z PO dyskutowali na temat sytuacji w związku z przyjęciem przez parlament nowelizacji ustawy o IPN. Obaj politycy spierali się m.in. w sprawie penalizacji takich sformułowań, jak „polskie obozy śmierci”.



– Mordowaliśmy, tylko nie zakładaliśmy obozów śmierci – przekonywał Święcicki, zaznaczając, że procentowo Polaków ocalało znacznie więcej, niż Żydów. Te słowa wywołały oburzenie posła Jakubiaka.

– Niech mi Pan tu nie wyjeżdża z procentami! To jest Polska, a nie Izrael. (…) Pan był prezydentem Warszawy i takie teksty pan głosi?! – pytał zdenerwowany polityk K’15.

Godzien jest robotnik zapłaty swojej (1Tm 5, 18)

Przekaż 50 zł

Zasłużyliśmy na Twoje wsparcie?

Dyskusja stała się bardzo emocjonalna. Emocje udzieliły się także prowadzącemu program dziennikarzowi, który był wyraźnie poruszony wypowiedziami posła PO.

Jako przykład mordów Żydów z rąk Polaków Święcicki podawał Jedwabne. Zapytał też Jakubiaka, czy zna rodzinę Ulmów. – Polski policjant na nich doniósł, to nie jest mianownik dla Rzeczpospolitej – odparł poseł Kukiz’15. – A ilu takich donosiło? – dopytywał polityk PO. – A może tysiąc i co to zmienia? Dlaczego pan użył wcześniej sformułowania – „ocalało” mówiąc o Żydach? Nie, oni „zostali ocaleni”, sami nie daliby rady przez pięć lat przeżyć, to Polacy musieli ich uratować – tłumaczył Jakubiak.

Więcej na nagraniu poniżej:

Poseł PO broni neobanderowców

Niedawno, podczas debaty nad nowelizacją ustawy o IPN ws. penalizacji banderyzmu, poseł PO do końca stanowczo bronił stanowiska zbieżnego z tym, które prezentowała strona ukraińska – żeby nie piętnować ludobójstwa ukraińskich nacjonalistów na Polakach. Zarzucano mu także, że występując w Sejmie starał się nie używać słowa „ludobóstwo ” w odniesieniu do rzezi wołyńskiej.

Wcześniej Święcicki w interpelacji do szefa MSZ opowiadał się po stronie Światosława Szeremety – probanderowskiego ukraińskiego urzędnika odpowiedzialnego za zablokowanie ekshumacji na Ukrainie, który otrzymał zakaz wjazdu do Polski i całej strefy Schengen.

Nie jest to pierwsza inicjatywa tego rodzaju posła Święcickiego. W ubiegłym roku skierował do szefa MSWiA interpelację, w której zdecydowanie bronił ukraińskiego zespołu Ot Vinta. Jego członkowie gloryfikowali Stepana Banderę, a lider zespołu publicznie zapowiadał, że w połowie XXI wieku część Polski będzie ukraińska.

Poseł Świecki, niegdyś członek PZPR, znany ze swoich bezkrytycznie proukraińskich poglądów, był jednym z posłów, którzy nie zagłosowali za przyjęciem przez Sejm uchwały ws. uznania rzezi wołyńskiej za ludobójstwo. Zabierając głos w debacie proponował, by słowo „ludobójstwo” zastąpić określeniem „rzeź wołyńska”. „Czy jeśli to jedno słowo miałoby wysadzić cały dorobek współpracy polsko-ukraińskiej nie warto zamienić go na coś innego?”– pytał poseł PO. Wówczas na sali rozległy się okrzyki „Precz z komuną!”.

Wcześniej, podczas pracy nad uchwałą jednoznacznie stwierdzał, że nazywanie tej zbrodni po imieniu utrudni pojednanie polsko-ukraińskie. Święcicki mocno nalegał na uwypuklenie w uchwale ofiar ukraińskich, a także na potępienie tzw. polskich akcji odwetowych. Sugerował, że miały one analogiczny wymiar do zbrodni popełnianych przez OUN-UPA.

Poseł PO był również, według nieoficjalnych informacji, inicjatorem planów uczczenia w Polsce pamięci Mychajło Hruszewskiego, nazywanego „największym ukraińskim polonofobem”. Prowadził również starania na rzecz przyjęcia przez polski parlament treści wspólnej polsko-ukraińskiej uchwały ws. 11 lipca, którą opracowała strona ukraińska i która lansowała ukraiński, a wręcz neobanderowski punkt widzenia na sprawę ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Święcki blisko współpracuje również proukraińską Fundacją Otwarty Dialog, którego członkowie twierdzili m.in., że UPA walczyła z Polakami o niepodległość Ukrainy i opracowali antyrządową instrukcję na Majdan w Warszawie.

Polsat News / Kresy.pl

Reklama



16 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. RAFALXJXJXJ :

    Wysłuchałem jeszcze raz dokładnie tę rozmowę i oznajmiam – Święcicki kłamie ws.mordowania żydów w pogromach. Podobno Wildstein tak powiedział, a mówił o 60 pogromach,czy wogóle wskazał jakie to były miejsca.? Pogrom kielecki – jak ustalił IPN major NKWD Diomin stacjonujący w Kielcach opracował akcje prowokacyjną rękami UB/UBP/MO i LPW z zydowskimi dowódcami plus prowokatorami z Warszawy jako nowymi robotnikami z fabryki Ludwików/ brały udział w mordowaniu żydów z Rosji. Podobne prowokacje miały miejsce w Rzeszowie, Krakowie, Radomiu ale te się nie powiodły. Podobnie w Budapeszcie, Bukareszcie wg. planu Stalina . Tylko Izrael o tym nie wie bo i po co.
    Dalej Jedwabne – nastepne kłamstwo Kwaśniewskiego . 1600 ludzi spalonych w jednej stodole to jakiś idiotyzm. tam wg.IPN mogło byc 150-250 osób.Do dzisiaj mówią mieszkancy Jedwabnego jak naprawde było. Czy ktoś z tych osób stanął jako świadek w sądzie za Kwaśniewskiego – nie . Oni mówia ,że zrobili to sami Niemcy a nikt ,żaden Polak
    nie mógł się nawet zblizyc do żydów ,do stodoły bo był odganiany poza kordon policyjny.
    Wg.świadka częśc została zabita z broni przed stodołą ,wreszcie podpalona i zakopana.
    Reszta pogromów to fikcja.Kto ma inne dane niech napisze.

  2. donald :

    Od dwudziestu lat uwazam ze Warszawiacy sa to Polacy gorszego sortu. Dlaczego tak sadze. Ludzie w Warszawie wybrali na prezydenta Hanne Gronkiewicz Waltz ktora Warszawe rozkradala a jej urzednik powstancowi warszawskiemu powiedzial ” A kto panu kazal walczyc” i o ile mi wiadomo zajmuje caly czas swoje stanowisko. Tacy oto sa warszawiacy…Po owocach ich poznacie… a owocami patriotyzmu i jakosci obecnych Warszawiakow jest Hanna Gronkiewicz Waltz ktora jest wizytowka uczciwosci I patriotyzmu obecnych mieszkancow Warszawy.
    Inny byly prezydent miasta Warszawy p.Swiecicki powiedzial ze Polacy mordowali Zydow…tak Polacy mordowali Zydow w czasie wojny..ale biorac pod uwage hocaust ludnosci etnicznie Polskiej na kresach w mordowaniu ktorej i wysylaniu na Sybir masowo uczestniczyli obywatele Polscy pochodzenia Zydowskiego. W latach 1939-1941 na miejscu zginelo 500 tysiecy etniczych Polakow a nastepne okolo pol miliona zginelo na Syberii trzeba zalozyc ze skala uczestnictwa obywateli Polskich pochodzenia Zydowskiego w zabojstwie etnicznych Polakow byla nieporownanie wieksza i tym wieksza za zaden z tych zbrodniarzy Polskich pochodzenia Zydowskiego nigdy nie zostal skazany w Izraelu w przeciwienstwie do wielkiej liczby ukaranych przez panstwo polskie etnicznych Polakow.
    Wracajac do p.Swiecickiego-W warszawie do momentu powstania Warszawskiego Niemcy zabili okolo 400 tysiecy etnicznych Polakow, kolejne 150 tysiecy tysiecy Warszawiakow -etnicznych Polakow zginelo w powstaniu Warszawskim. W miescie ktorego pan Swiecicki byl prezydentem w czasie drugiej wojny swiatowej zginelo okolo 550 tysiecy Warszawiakow-rdzennych Polakow. Pan Swiecicki mowi ze Polacy mordowali Polakow pochodzenia Zydowskiego. Pan Swiecicki jest czlonkiem jednej z dwoch partii szmalcowniczych PO i Nowoczesnej i nie poczuwa sie do obrony godnego imienia 550 tysiecy etnicznych Polakow mieszkancow Warszawy zamordowanych w czasie drugiej wojny swiatowej a wprost przeciwnie p.Swiecicki i PO do ktorej nalezy chca budowac swoja kariere na kosciach zamordowanych Warszawiakow. Wstyd i Hanba takze tych ktorzy na tych politykow z PO i Nowoczesnej glosowali i glosowac beda.

    • jwu :

      @donald Prawdziwi Warszawiacy zginęli podczas okupacji i powstania.A ci którzy przeżyli, mieszkali i mieszkają w innych regionach Polski.I to jest faktem.Wielu obecnych Warszawiaków, to potomkowie znanej nam operacji W i komandosów z 1967 roku.Stąd te otwarte listy i ujadanie na ustawę.Na zakończenie, chciałbym powrócić do liczby zabitych warszawiaków w wyniku powstania.Która wg.Ciebie wynosiła 150tys. a wg.N.Davisa i Zychowicza ponad 200tys.(łącznie z poległymi powstańcami).

    • Gaetano :

      @donald Tak; znakomita większość „prawdziwych” warszawiaków zginęła w czasie okupacji i powstania. 650 tys. wygnano z miasta do obozu w Pruszkowie, skąd po segregacji trafiali do obozów koncentracyjnych i na roboty do Rzeszy. Wielu po zakończeniu działań wojennych opuściło stolicę. Ale ponownie; skąd te dane, zwłaszcza odnośnie liczby wszystkich ofiar powstania warszawskiego? Może jakieś źródło? Dziś przyjmuje się, że ta liczba wynosi co najmniej 180 tys. (C. Łuczak, historyk, demograf). Większość historyków również przyjmuje liczbę ok. 180 tys.