Premier Izraela Benjamin Netanjahu zarzucił Unii Europejskiej „moralne bankructwo” po decyzji o sankcjach wobec izraelskich osadników z Zachodniego Brzegu. Według szefa izraelskiego rządu Bruksela tworzy fałszywą symetrię między obywatelami Izraela a Hamasem.
Premier Izraela Benjamin Netanjahu skrytykował Unię Europejską po tym, jak ministrowie spraw zagranicznych państw UE uzgodnili w poniedziałek, 11 maja, nowe sankcje wobec izraelskich osadników dopuszczających się przemocy wobec Palestyńczyków.
Decyzja zapadła po zmianie rządu na Węgrzech, która zakończyła wielomiesięczną blokadę unijnych działań w tej sprawie.
„Kiedy Izrael i USA wykonują za Europę brudną robotę, walcząc o cywilizację przeciwko dżihadystycznym szaleńcom w Iranie i innych miejscach, Unia Europejska ujawniła swoje moralne bankructwo, tworząc fałszywą symetrię między obywatelami Izraela a terrorystami Hamasu” — przekazało biuro premiera Izraela na oficjalnym koncie w serwisie X.
Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas, ogłaszając zgodę na sankcje, stwierdziła, że nadszedł czas na przejście od impasu do działania.
„Najwyższy czas, abyśmy przeszli od impasu do realizacji” — powiedziała Kallas. „Ekstremizmy i przemoc mają konsekwencje” — dodała.
Minister spraw zagranicznych Francji Jean-Noël Barrot poinformował, że UE obejmuje sankcjami główne izraelskie organizacje wspierające ekstremistyczne i brutalne osadnictwo na Zachodnim Brzegu, a także ich liderów.
„Te najpoważniejsze i niedopuszczalne działania muszą natychmiast ustać” — napisał Barrot w mediach społecznościowych.
Nowe restrykcje są odpowiedzią na wzrost przemocy oraz rozbudowę osiedli żydowskich na okupowanym przez Izrael Zachodnim Brzegu. Prace nad sankcjami przez dłuższy czas blokował były premier Węgier Viktor Orban, sojusznik Izraela. Po odsunięciu go od władzy przez Pétera Magyara sprzeciw Budapesztu został zniesiony.
Według unijnych urzędników na czarną listę trafi siedmiu osadników albo organizacji osadniczych. Unia Europejska uzgodniła także sankcje wobec przedstawicieli palestyńskiego Hamasu.
Decyzję Brukseli skrytykowali również inni izraelscy politycy. Minister bezpieczeństwa narodowego Itamar Ben Gvir nazwał Unię Europejską „antysemicką” i ocenił, że UE „próbuje wiązać ręce tym, którzy się bronią”.
Minister spraw zagranicznych Izraela Gideon Saar napisał w serwisie X, że „Unia Europejska zdecydowała się w arbitralny i polityczny sposób nałożyć sankcje na izraelskich obywateli i podmioty z powodu ich poglądów politycznych i bez żadnych podstaw”.
Na okupowanym Zachodnim Brzegu od początku wojny w Strefie Gazy w październiku 2023 roku niemal codziennie dochodzi do aktów przemocy z udziałem izraelskich żołnierzy i osadników. Według palestyńskich urzędników oraz ONZ od rozpoczęcia wojny z Iranem 28 lutego nastąpił wzrost liczby śmiertelnych ataków izraelskich osadników na Zachodnim Brzegu.
Choć UE zdecydowała się na sankcje wobec izraelskich osadników, wśród państw członkowskich nie ma jeszcze zgody na dalej idące działania wobec Izraela, takie jak ograniczenie relacji handlowych. Ministrowie spraw zagranicznych rozmawiali w Brukseli także o postulatach zakazu importu produktów z izraelskich osiedli na Zachodnim Brzegu.
Szef włoskiej dyplomacji Antonio Tajani przekazał, że Komisja Europejska ma przygotować propozycję w tej sprawie, a następnie państwa UE sprawdzą, czy istnieje dla niej wystarczające poparcie.
„To kwestia, która była omawiana, ale nie podjęto żadnej decyzji w oczekiwaniu na propozycje, które nadejdą” — powiedział Tajani.
Zachodni Brzeg Jordanu i wschodnią Jerozolimę Izraelczycy okupowali w 1967 roku. Rozpoczęli od razu akcję żydowskiego osadnictwa na tych terenach. Społeczność międzynarodowa sprzeciwia się budowie nowych osiedli, a zdecydowana większość państw i ONZ uznaje je za nielegalne. Dzisiaj około 700 tysięcy Żydów, 10 proc. populacji żydowskiej w Izraelu, żyje na tych dwóch obszarach obok 2,7 milionów rdzennych palestyńskich mieszkańców.
W 1995 r. Izrael i Palestyńczycy zatwierdzili w ramach drugiego porozumienia z Oslo funkcjonowanie na Zachodnim Brzegu i w Strefie Gazu Autonomii Palestyńskiej. Jednak główne palestyńskie terytorium podzielono na strafy A, B i C. Ta ostatnia, stanowiąca większość terytorium Zachodniego Brzegu znajduje się pod wyłączną kontrolą władz Izraela, w stefie B Izraelczycy mają formalnie kompetencje w dziedzinie bezpieczeństwa. Jedynie strefa A jest teoretycznie pod pełną administracją władz Autonomii Palestyńskiej, w praktyce jednak i tam Izraelczycy prowadzą swoje operacje jednostronnie.
W ubiegłym roku rząd Binjamina Netanjahu zapowiedział nasilenie kolonizacji Zachodniego Brzegu, a niektórzy ministrowie jego rządu wprost opisują ją jako środek niedopuszczenia do funkcjonowania niepodległego i zdolnego do życia państwa palestyńskiego.
W okresie, w którym oczy świata zwrócone były na wojnę w Strefie Gazy, przemoc niższej intensywności trwa także na głównym palestyńskim terytorium okupowanym. Palestyńczycy giną tam nie tylko z rąk izraelskich żołnierzy czy funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa, ale też żydowskich kolonistów zakładających tam, nielegalne w świetle prawa międzynarodowego, osiedla. Pogromy urządzane przez tych ostatnich spotykają się najczęściej z biernością, czy nawet współpracą wojska i służb bezpieczeństwa. Przybierają one formę niszczenia mienia, napadów, pobić i zabójstw Palestyńczyków.
Do całej serii takich ataków doszło w zeszłym tygodniu. Na naszym portalu opisaliśmy już sytuację, gdy rodzina na okupowanym Zachodnim Brzegu została zmuszona do wykopania z grobu ciała niedawno pochowanego nestora rodu i pogrzebania go w innym miejscu.
Według palestyńskiej Komisji ds. Oporu wobec Murów i Osadnictwa, siły izraelskie i koloniści przeprowadzili w samym tylko marcu łącznie 1819, z czego 1322 ataki przeprowadziły siły izraelskie, a 497 osadnicy. Komisja wskazała, że ataki koncentrowały się głównie w prowincji Hebron (321 ataków), następnie w prowincji Nablus (315 ataków), Ramallah i Al-Bira (292 ataki) oraz w prowincji Jerozolima (203 ataki).
lemonde.fr / Kresy.pl































