Palestyńska rodzina na okupowanym Zachodnim Brzegu została zmuszona do wykopania z grobu ciała niedawno pochowanego nestora rodu i pogrzebania go w innym miejscu.
Osiemdziesięcioletni Husajn Asasa zmarł w piątek z przyczyn naturalnych i wkrótce potem został pochowany na cmentarzu w wiosce Asasa niedaleko Dżaninu, na Zachodnim Brzegu Jordanu. Po uzyskaniu zezwoleń izraelskich władz okupacyjnych rodzina dokonała pogrzebu ojca, jak zrelacjonował jego syn Mohammad. Wkrótce potem zgłosili się do niego żydowscy koloniści z okolicy, którzy z pogróżkami zażądali usunięcia mogiły, jako znajdującej się na terenie, który ma zostać przeznaczony na kolejne żydowskie osiedle, zrelacjonowała Al Jazeera.
Koloniści grozili, że sami zlikwidują grób przy pomocy buldożera. Wobec takich słów rodzina Asasów zdecydowała się na ekshumację ciała nestora rodu w celu pogrzebania go w innym miejscu.
Według palestyńskiej agencji prasowej Wafa, izraelscy żołnierze przybyli wraz z osadnikami. Mimo uzyskania przez palestyńską rodzinę formalnych zezwoleń izraelskich władz okupacyjnych wzięli oni stronę kolonistów i również naciskali oni na Asasów, by dokonali przeniesienia ciała Husajna.
„Odkryliśmy, że [osadnicy] już wykopali grób i dotarli do ciała” – powiedział Mohammas Asasa.
Izraelskie wojsko zaprzeczyło, jakoby wydało rodzinie instrukcje dotyczące ponownego pochówku, twierdząc, że żołnierze zostali wysłani w to miejsce po otrzymaniu doniesień o konfrontacji z udziałem osadników. Wojsko poinformowało, że żołnierze skonfiskowali osadnikom narzędzia do kopania i pozostali na miejscu zdarzenia, aby „zapobiec dalszym tarciom”, zrelacjonowała Al Jazeera.
„To przerażające i symboliczne dla dehumanizacji Palestyńczyków, której jesteśmy świadkami na Palestyńskich Terytoriach Okupowanych. Nie oszczędza to nikogo, ani żywego, ani martwego” – powiedział Ajith Sunghay, szef palestyńskiego biura Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka (OHCHR).
Zachodni Brzeg Jordanu i wschodnią Jerozolimę Izraelczycy okupowali w 1967 roku. Rozpoczęli od razu akcję żydowskiego osadnictwa na tych terenach. Społeczność międzynarodowa sprzeciwia się budowie nowych osiedli, a zdecydowana większość państw i ONZ uznaje je za nielegalne. Dzisiaj około 700 tysięcy Żydów, 10 proc. populacji żydowskiej w Izraelu, żyje na tych dwóch obszarach obok 2,7 milionów rdzennych palestyńskich mieszkańców.
W 1993 roku Izrael zawarł z Organizacją Wyzwolenia Palestyny porozumienie z Oslo, które zakładały utworzenie niepodległego państwa palestyńskiego obok państwa izraelskiego. Izrael do dziś nie zrealizował jego postanowień. Zachodni Brzeg Jordanu nadal jest okupowany przez armię izraelską. W ramach tego porozumienia Jasir Arafat i jego OWP uznały istnienie Izraela.
W 1995 r. Izrael i Palestyńczycy zatwierdzili w ramach drugiego porozumienia z Oslo funkcjonowanie na Zachodnim Brzegu i w Strefie Gazu Autonomii Palestyńskiej. Jednak główne palestyńskie terytorium podzielono na strafy A, B i C. Ta ostatnia, stanowiąca większość terytorium Zachodniego Brzegu znajduje się pod wyłączną kontrolą władz Izraela, w stefie B Izraelczycy mają formalnie kompetencje w dziedzinie bezpieczeństwie. Jedynie strefa A jest teoretycznie pod pełną administracją władz Autonomii Palestyńskiej, w praktyce jednak i tam Izraelczycy prowadzą swoje operacje jednostronnie.
W ubiegłym roku rząd Binjamina Netanjahu zapowiedział nasilenie kolonizacji Zachodniego Brzegu, a niektórzy ministrowie jego rządu wprost opisują ją jako środek niedopuszczenia do funkcjonowania niepodległego i zdolnego do życia państwa palestyńskiego.
W okresie, w którym oczy świata zwrócone były na wojnę w Strefie Gazy, przemoc niższej intensywności trwa także na głównym palestyńskim terytorium okupowanym. Palestyńczycy giną tam nie tylko z rąk izraelskich żołnierzy czy funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa, ale też żydowskich kolonistów zakładających tam, nielegalne w świetle prawa międzynarodowego, osiedla. Pogromy urządzane przez tych ostatnich spotykają się najczęściej z bierności, czy nawet współpracą wojska i służb bezpieczeństwa. Przybierają one formę niszczenia mienia, napadów, pobić i zabójstw Palestyńczyków.
Według palestyńskiej Komisji ds. Oporu wobec Murów i Osadnictwa, siły izraelskie i koloniści przeprowadzili w samym tylko marcu łącznie 1819, z czego 1322 ataki przeprowadziły siły izraelskie, a 497 osadnicy. Komisja wskazała, że ataki koncentrowały się głównie w prowincji Hebron (321 ataków), następnie w prowincji Nablus (315 ataków), Ramallah i Al-Bira (292 ataki) oraz w prowincji Jerozolima (203 ataki).
aljazeera.com/kresy.pl






























