Rzymkowski dla Kresów.pl: PiS w kwestii relacji polsko-ukraińskich to patrioci bezobjawowi

Jeśli teraz jest taka oficjalna narracja PiSu, że „my to zrobiliśmy dla pana prezydenta”, to jest to sugestia, że to prezydent za to odpowiada – mówi Kresom.pl poseł Tomasz Rzymkowski (Kukiz’15), komentując kolejne zablokowanie przez PiS ustawy o penalizacji banderyzmu.

Wczoraj, jak informowaliśmy, poselski projekt ustawy autorstwa posłów Kukiz’15 ws. penalizacji banderyzmu w Polsce został zdjęty z porządku obrad Sejmu. W ubiegłym tygodniu informowaliśmy, że po roku w „sejmowej zamrażarce”, ustawa miała trafić pod obrady. Jednak dziś rano posłowie Kukiz’15 poinformowali, że punkt ten został usunięty z porządku obrad 51 posiedzenia Sejmu, praktycznie w ostatnim momencie. Posłowie zostali o tym poinformowani na godzinę przed rozpoczęciem obrad.

Jak donoszą media, zdjęcie z porządku dziennego obrad Sejmu ustawy to gest przed wizytą prezydenta na Ukrainie. Portal wpolityce.pl twierdzi, że przy tak napiętych stosunkach pomiędzy Polską i Ukrainą prezydent uznał, że przegłosowanie ustawy penalizującej banderyzm może doprowadzić do zablokowania wizyty lub uczynienia jej bezsensowną. Informator, na którego powołuje się portal twierdzi, że zdjęcie ustawy jest gestem PiS wobec Andrzeja Dudy.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

– Jeśli teraz jest taka oficjalna narracja PiSu, że „my to zrobiliśmy dla pana prezydenta”, to jest to jakaś sugestia, że to prezydent Duda za to odpowiada – mówi Kresom.pl poseł Tomasz Rzymkowski. Jego zdaniem, musiano przeprowadzić na zlecenie tej partii jakieś szybkie badania fokusowe, w obrębie swojego elektoratu. – Zapewne wyszło im, że wyborcy PiS są na tę partię oburzeni. Więc co robimy? Zrzucamy wszystko na prezydenta! „To on, nie my – my byśmy wszystko chcieli dobrze, tylko pan prezydent jakoś tak…”.

Przeczytaj: Ziemkiewicz dla Kresów.pl: widać, ile warte było wzmożenie Waszczykowskiego ws. Ukrainy

Poseł Kukiz’15 przypomniał o ostatnich wypowiedziach prezydenta Andrzeja Dudy, na antenie Radia Maryja i Telewizji Trwam. – Powiedział tam, w wielkim skrócie, że współpraca z banderowcami nie wchodzi grę.

Rzymkowski odnosząc się do tego, jaka w takiej sytuacji może być przeszłość całej ustawy powiedział, że prawdopodobnie trzeba zaczekać do grudnia i do wizyty Andrzeja Dudy na Ukrainie. Przy okazji zwrócił uwagę, że podczas jego wystąpienia w Sejmie krzykiem próbowała mu przerywać rzecznik PiS, Beata Mazurek (obecnie także przewodnicząca polsko-ukraińskiej grupy parlamentarnej).

Przeczytaj: Rzymkowski w Sejmie: czekam, kiedy warta honorowa SS Galizien będzie widać polskiego prezydenta [+VIDEO]

Poseł zapowiada, że będzie publicznie nagłaśniał kwestię konieczności wprowadzenia w Polsce penalizacji banderyzmu i zaznaczał, jaką postawę przyjmuje w tej sprawie PiS. Liczy na współpracę m.in. ze środowiskami kresowymi. – Ludzie widzą to zakłamanie poprawnością polityczną przez obecną ekipę, która ma usta pełne frazesów, a są to patrioci bezobjawowi, jeśli chodzi o relacje polsko-ukraińskie. Nie reagują zupełnie i faktycznie doprowadzą do takiej sytuacji, jak mówiłem: że polskiego ministra spraw zagranicznych, prezesa rady ministrów czy prezydenta będzie witała warta honorowa SS Galizien.

PiS blokuje penalizację banderyzmu

Według naszych informacji, podczas prezydium Sejmu była ze strony PiS mowa o tym, że z powodu wizyty prezydenta na Ukrainie kwestia penalizacji banderyzmu musi zostać usunięta, żeby nie eskalować napięcia.

W maju informowaliśmy, że PiS po raz kolejny zablokował prace nad projektem ustawy zakazującej propagowania banderyzmu w Polsce. Nieoficjalnie wiadomo, że stoją za tym czołowi politycy PiS, o proukraińskiej orientacji, którzy obawiają się pogorszenia relacji z Ukrainą. Jak ustaliliśmy, chodziło głównie o Marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, a także szefa klubu PiS, wicemarszałka Ryszarda Terleckiego. Według naszych informacji, również i tym razem prace nad ustawą zostały zablokowane właśnie przez Terleckiego. Decyzja ta wywołała negatywne reakcje wśród niektórych posłów PiS, którzy nie zgadzają się z nią.

PiS zablokowało prace m.in. w prezydium Sejmu. Od listopada ub. roku projekt leżał w sejmowej „zamrażarce”. Już wcześniej marszałek Marek Kuchciński nie dopuszczał do kolejnego czytania.

Paweł Kukiz zaznaczał wcześniej, że PiS w żaden sposób nie argumentuje swoich działań w tej sprawie:

– Nie ma żadnej argumentacji, żadnych argumentów. Nie i koniec. Po prostu kręcenie, kołowanie i ściema jak zawsze.

Z kolei Tomasz Rzymkowski (Kukiz’15) podkreślał wcześniej, że w Sejmie PO-PiS wspólnie doprowadziły do odrzucenia tego wniosku.

Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. jazmig
    jazmig :

    PiS to nie są patrioci, tylko zdrajcy i sprzedawczyki. Jak chodzi o tę ustawę, to zgodnie z filozofią ukraińską, jest ona wewnętrzną sprawą Polski i nie może zaszkodzić naszym stosunkom z Ukrainą.

    Najważniejsze jednak jest to, że Polska w ogóle nie potrzebuje Ukrainy. Powstała bowiem wygodna sytuacja dla Polski: Ukraina nie pogodzi się z Rosją z powodu Krymu, którego im Rosja nigdy nie zwróci, a jeżeli Kijów chce współpracy z zachodem, to droga do tej współpracy wiedzie przez Polskę.

    Dlatego Polska nie musi o nic zabiegać na Ukrainie, lecz Ukraińcy na kolanach muszą nas błagać o współpracę.

    Jak z powyższego wynika, PiS forsując współpracę z Ukrainą za wszelką cenę, zdradza Polskę i działa na jej szkodę.

    • Laszka
      Laszka :

      @jazmig

      Chyba, ze chodzi tu o cos innego. Ukraincom wydaje sie, ze moga sie ponad glowami Polakow z zachodem dogadac, dlatego tak na Polske pluja. Dzisiaj przeczytane na niemieckiej stronie:

      http://www.deutschlandfunk.de/polen-und-ukraine-die-vergangenheit-spaltet-die.795.de.html?dram:article_id=400114

      Niejaki ppolitolog: Taras Beresowetz powiedzial:

      „Wir sollten davon abkommen, Polen als Anwalt der Ukraine in der EU zu betrachten. Die Ukraine braucht keine Anwälte, sondern gute, partnerschaftliche Beziehungen mit den führenden EU-Ländern, also mit Deutschland und Frankreich. Polen sollte sich um seine innenpolitischen Probleme kümmern.”

      tlumaczenie:

      my musimy odejsc od tego , zeby Polske jako adwokata Ukrainy w EU traktowac. Ukraina nie potrzebuje adwokatow, tylko dobrych partnerskich ukladow z najwazniejszymi krajami UE, czyli z Niemcami i z Francja. Polska powinna sie swoimi wewnetrznymi problemami zajac.

      I tyle w temacie Ukrainy.