Rumunia oburzona słowami prezydenta Ukrainy

Burzę w Rumunii wywołało przemówienie Władimira Zełenskiego z okazji Dnia Zjednoczenia Ukrainy, w którym wspomniał o zajęciu północnej Bukowiny przez Rumunów. M.in. na ten temat rozmawiał wczoraj ambasador Ukrainy w Rumunii z przedstawicielami MSZ tego kraju.

W przemówieniu prezydenta znalazło się zdanie: „wkrótce UNR (Ukraińska Rada Narodowa – red.) opuściła Kijów pod presją bolszewików, większość Galicji zajęły wojska polskie. Północną Bukowinę – Rumuni, a Zakarpacie Czechosłowacja”.

CZYTAJ TAKŻE: Prezydent Ukrainy krytycznie o nieobecności Andrzeja Dudy na Światowym Forum Holokaustu

Jednak w opublikowanej na stronie internetowej prezydenta angielskiej wersji tekstu przemówienia słowo „зайняли” (zajęli – red.) zostało przetłumaczone jako „occupied” (okupowali – red.). To tłumaczenie sprowokowało stronę rumuńską do pojęcia interwencji.

Ostatecznie zdanie „Północna Bukowina była okupowana przez Rumunów” zostało poprawione na „Północna Bukowina została zajęta przez Rumunów” („Northern Bukovyna was taken by Romanians”).

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Ukraina chce oddać swoje koleje na 10 lat Niemcom pod zarząd

Ambasador Ukrainy w Rumunii, Oleksandr Bankow wyjaśnił tę sytuację. Według niego skandal wybuchł właśnie przez niepoprawne tłumaczenie z języka ukraińskiego na angielski.

Podczas spotkania z ambasadorem Ukrainy strona rumuńska podkreśliła także jakie znaczenie przywiązuje do zapewnienia praw osób należących do mniejszości rumuńskiej na Ukrainie. W tym kontekście wyrażono zaniepokojenie skutkami, jakie może mieć dla prawa do nauki w języku ojczystym członków mniejszości rumuńskiej przyjęcie w dniu 16 stycznia 2020 r. nowej ustawy o szkolnictwie średnim.

Kresy.pl / vgolos.com.ua / mae.ro




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz