Rosyjscy żołnierze otworzyli ogień do demonstrantów w zdobytym ukraińskim mieście Chersoń i zranili co najmniej jedną osobę, jak donoszą lokalne media.

Jak donoszą ukraińskie media, rosyjscy żołnierze otworzyli ogień do demonstrantów w zdobytym mieście Chersoń i zranili co najmniej jedną osobę

Nagranie zrobione w Chersoniu i udostępnione przez media, pokazuje jednego mężczyznę mocno krwawiącego z nogi po postrzeleniu podczas demonstracji. Jak podała agencja informacyjna Interfax, siły rosyjskie użyły broni palnej, a także granatów ogłuszających, aby spróbować rozproszyć protestujących.

Juri Sobolewski, pierwszy wiceprzewodniczący chersońskiej rady regionalnej, poinformował o tym na Facebooku. „Dzisiaj orkowie użyli przemocy przeciwko pokojowemu zgromadzeniu w Chersoniu. Są ofiary” – powiedział Sobolewski.

Portal Nexta podaje, że do protestów miało dojść po tym jak na pomniku niebiańskiej sotni pojawił się napis „Mordercy dzieci Donbasu”. Protestujący chcieli zmyć napis. 

Jak informowaliśmy, w Chersoniu w niedzielę rano ostrzelano samochód marki Mercedes, w którym znajdował się Pawło Słobodczykow, asystent byłego mera tego miasta Wołodymyra Saldo. W wyniku ostrzału Słobodczykow zginął; ranna została jego żona – podała agencja Ukrinform powołując się na dziennikarza 24Kanału Denysa Kazanskiego.

Samochód, w którym zginął Słobodczykow, stał przed domem Wołodymyra Saldo. Według Kazanskiego były mer poszedł na współpracę z rosyjskimi władzami i wraz z grupą współpracowników próbował stworzyć okupacyjną administrację.

„Czy Słobodczykow nie dogodził czymś swoim rosyjskim panom, czy został zniszczony przez ukraińskie podziemie, jeszcze nie wiadomo. Ale jedno jest jasne – los kolaboranta jest zawsze nie do pozazdroszczenia” – napisał Kazanski na Facebooku. Dziennikarz opublikował zdjęcie pojazdu z widocznymi śladami po kulach na przedniej szybie.

Kresy.pl/Ukrinform/Daily Mail/Nexta

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz