RMF: tylko 6 krajów, w tym Polska, chce pożyczek z Funduszu Odbudowy UE. Pozostałe wolą bezzwrotne dotacje

Spośród 18 państw, które przedstawiły Komisji Europejskiej swoje Krajowe Plany Odbudowy, tylko 6, w tym Polska, chce skorzystać z pożyczek; reszta chce wyłącznie bezzwrotnych dotacji – podaje RMF FM.

We wtorek radio RMF FM poinformowało, że uzyskało dane Komisji Europejskiej dotyczące tego, jakiego rodzaju wsparcia oczekują poszczególne kraje członkowskie Unii Europejskiej w ramach unijnego Funduszu Odbudowy, liczącego 750 mld euro. Z tych danych wynika, że spośród 18 państw, które przedstawiły KE swoje Krajowe Plany Odbudowy, tylko 6 chce skorzystać z pożyczek. Wśród nich jest m.in. Polska. Pozostałe państwa chcą wyłącznie bezzwrotnych dotacji.

W wykorzystanie w 100 proc. dostępnego dla nich pułapu pożyczkowego wnioskują tylko Włochy i Grecja, które chcą pożyczyć odpowiednio 122 mld euro i 12 mld euro. Według RMF FM, Polska chce wykorzystać około 1/3 dostępnych pożyczek, czyli 12,1 mld euro z przyznanych 34 mld euro.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl
 

Pozostałe trzy kraje pożyczające chcą wyraźnie mniej: Portugalia chce 2,7 mld euro pożyczek (19 proc. z 14,2 mld euro maksymalnego wolumenu), Słowenia – 700 mln euro (21 proc. z 3,2 mld euro), a Cypr – 228 mln euro (15 proc. z 1,5 mld euro).

KE twierdzi, że „element pożyczkowy udostępni państwom członkowskim środki na korzystnych warunkach, korzystając z dobrego ratingu kredytowego UE i niskich kosztów finansowania”. Zdaniem przedstawicieli Komisji uważają też, że na razie jest za wcześnie, by oceniać wykorzystanie elementu pożyczkowego Funduszu Odbudowy, zainteresowanie którym obecnie jest niewielkie. Tłumaczone jest to tym, że jeszcze nie wszystkie kraje przedstawiły swoje Krajowe Plany Odbudowy oraz, że czas na wykorzystanie pożyczek mija w sierpniu 2023 roku. Oznacza to, że do tego czasu można wnioskować o kolejne pożyczki. W przypadku Polski to 22 mld euro. Należy jednak zaznaczyć, że w takim przypadku polski rząd będzie musiał przedstawić uzasadnienie, w postaci nowego planu inwestycji i reform.

Na razie kraje unijne złożyły wnioski na ponad 150 mld euro z łącznej dostępnej kwoty 360 mld euro pożyczek w ramach Funduszu Odbudowy.

Jak dotąd, 18 krajów członkowskich UE złożyło w Brukseli Krajowe Plany Odbudowy, a 22 państwa ratyfikowały unijną decyzję o zasobach własnych, konieczną do uruchomienia liczącego Funduszu Odbudowy.Polska złożyła w Brukseli swój KPO 3 maja, a dzień później Sejm na nadzwyczajnym posiedzeniu głosami PiS, Lewicy i PSL-Koalicji Polskiej zgodził się na ratyfikację decyzji o zwiększeniu zasobów własnych UE, a docelowo na unijny Fundusz Odbudowy. Otwiera to drogę do uruchomienie pakietu środków z wieloletniego budżetu unijnego na lata 2021-2027 i z Funduszu Odbudowy. Ustawa trafiła do Senatu, gdzie jak na razie utknęła.

Czytaj także: Sejm: Solidarna Polska niedopuszczona do głosu podczas debaty ws. Funduszu Odbudowy UE

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Rząd premiera Mateusza Morawieckiego przekonuje, że dzięki Polska ma otrzymać z budżetu UE 770 mld złotych na odbudowę gospodarki ze strat wywołanych przez pandemię koronawirusa i na różne inwestycje, które bardzo przyczynią się do rozwoju Polski. Politycy PiS twierdzą, że zdecydowana większość Polaków popiera to rozwiązanie. Politycy Konfederacji zamierzają jednak zagłosować przeciw z powodu sprzeciwu wobec uwspólnotowienia długu UE oraz opodatkowania na poziomie UE. Z kolei Solidarna Polska zwraca uwagę, że kwestia Funduszu może w przyszłości zagrozić suwerenności Polski i zaszkodzić polskiej gospodarce.

Przeczytaj: Bosak: Sejm ma dać UE podstawy do nakładania nowych podatków i zadłużania się, w Polsce wzrosną ceny [+VIDEO]

Przypomnijmy, że sprzeciw wobec tego projektu złożyli ministrowie Solidarnej Polski, czyli minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i minister w KPRM, Michał Wójcik. W ubiegły wtorek po południu Solidarna Polska opublikowała oficjalny komunikat w tej sprawie. Zaznaczono w nim, że przyjęte przez rząd dokumenty są związane z planem uruchomienia unijnego Funduszu Odbudowy, który może w przyszłości zagrozić suwerenności Polski i zaszkodzić polskiej gospodarce.

Przeczytaj: Konfederacja: Głosowanie w sprawie Funduszu Odbudowy UE pokaże, kto popiera suwerenność Polski

Zobacz także: Robert Winnicki dla KresyTV: Polityka PiS jest w kwestii UE identyczna jak PO

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Przypomnijmy, że w grudniu ubiegłego roku przywódcy 27 unijnych państw zawarli podczas szczytu UE w Brukseli „kompromisowe” porozumienie polegające na tym, że Polska i Węgry zrezygnowały z zawetowania unijnego budżetu na lata 2021-2027 i Funduszu Odbudowy. Będą one powiązane z pozostającym w mocy niezmienionym rozporządzeniem o mechanizmie „pieniądze za praworządność”. W zamian oba kraje uzyskały jedynie niewiążącą prawnie deklarację szczytu UE, że rozporządzenie nie będzie stosowane zanim na temat jego zgodności z unijnym prawem wypowie się Trybunał Sprawiedliwości UE. Zdaniem brukselskiej korespondentki RMF FM dojdzie do tego najwcześniej w 2022 roku. Deklaracja zawiera też zapewnienie, że mechanizm praworządności będzie obiektywny i sprawiedliwy, ograniczony do ochrony unijnych pieniędzy przed niewłaściwym wykorzystaniem oraz że nie będzie naruszał traktatowych kompetencji państw członkowskich.

Premier Mateusz Morawiecki osiągnięte porozumienie przedstawił wówczas w kategoriach sukcesu, podkreślając, że Polska otrzyma z budżetu UE 770 mld złotych. Według niego „pieniądze są bezpieczne, bo mechanizm warunkowości został ograniczony bardzo precyzyjnymi kryteriami”, które jakoby blokują wykorzystanie mechanizmu przeciwko Polsce.

Rmf24.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz