Deputowany ukraińskiego parlamentu Illa Kywa (Ilja Kiwa) jest podejrzany o zdradę stanu – poinformowała prokurator generalna Ukrainy Iryna Wenediktowa.

Wenediktowa poinformowała o zarzutach wobec Kiwy w niedzielę w mediach społecznościowych. Z zamieszczonej przez nią na Facebooku pierwszej stronie powiadomienia o zarzutach dla deputowanego wynika, że jest on podejrzany o zdradę państwa poprzez udzielenie pomocy innemu państwu w agresji na Ukrainę, a także o „publiczne wezwania i rozpowszechnianie materiałów z wezwaniami do umyślnych działań w celu zmiany granic Ukrainy”, które „doprowadziły do śmierci ludzi i innych ciężkich następstw”.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

60 PLN    (0.27%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Zrobił pan wszystko, aby +zaprosić+ rosyjskiego agresora do naszego domu, zrobił pan wszystko, by zmienić granice naszego państwa, zrobił pan wszystko, by miliony ludzi nocowały w schronach, zrobił pan wszystko, by miliony Ukraińców mieszkały na granicach sąsiednich państw, a wielu z nich nigdy nie wróciło do domu, zrobił pan wszystko, aby ukraińskie dzieci nigdy więcej nie zobaczyły swoich rodziców” – napisała Wenediktowa zwracając się wprost do Kiwy.

Ukraińska prokurator generalna zapowiedziała, że wkrótce Kiwa zostanie wpisany na międzynarodową listę poszukiwanych. „Potem nastąpi aresztowanie, ekstradycja i sprawiedliwy sąd. Taki jest pana los, innego nie będzie” – uważa Wenediktowa.

Rosyjska agencja TASS, która skontaktowała się z Kiwą, pisze, że deputowany wyjechał z Ukrainy do Hiszpanii, a obecnie przebywa w Moskwie.

Wcześniej Jurij Bojko, współprzewodniczący partii, do której Kiwa należał – Platformy Opozycyjnej – Za Życiem – powiedział, że Kiwa został wyrzucony z jej frakcji parlamentarnej. Sam deputowany twierdzi, że członkowie frakcji nie poparli tej decyzji.

Ilja Kiwa to były doradca szefa MSW Ukrainy, Arsena Awakowa. Wcześniej był szefem lokalnej milicji w kontrolowanej przez Kijów części Donbasu. Wchodził też w skład sztabu tzw. operacji antyterrorystycznej na wschodzie Ukrainy. W 2019 roku związał się z uznawaną za prorosyjską partią Platforma Opozycyjna – Za Życiem i dostał się do ukraińskiego parlamentu.

PRZECZYTAJ: Ukraiński deputowany nazwał Ukrainę „kolebką faszyzmu” i spalił czapki z symbolami SS [+VIDEO]

Przypomnijmy, że w sobotę portal Ukraińska Prawda podał, że Służba Bezpieczeństwa Ukrainy zastrzeliła członka ukraińskiej delegacji do rokowań z Rosjanami w Homlu, Denysa Kirejewa. Później tego dnia ukraińskie ministerstwo obrony poinformowało, że Denys Kirejew zginął „podczas wykonywania zadań specjalnych”, a nie podczas próby zatrzymania przez SBU.

W piątek zatrzymano w Kijowie innego członka frakcji Platformy Opozycyjnej – Za Życiem, Nestora Szufrycza. Miał on fotografować posterunek kontrolny Obrony Terytorialnej, co jest zabronione, a jego ochrona miała użyć nielegalnej broni.

Kresy.pl / tass.ru

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. pik
    pik :

    Ukraiński rząd przy pomocy swoich nazistów zamordował już 3 mera w ostatnim czasie. Zamordował 2 dni temu swego wysłannika na rozmowy z Rosją. Zatrzymał niedawno jednego z przywódców opozycyjnej partii OPZŻ, Nestora Szufricza – prawdopodobnie również zostanie zamordowany. Teraz przyszła kolej na Kiwę. Mimo podpisania umowy między Rosją, a Ukrainą o humanitarnych korytarzach dla ludności cywilnej w okrążonych miastach, nikt ich nie może opuścić, bo niezbędne są żywe tarcze. Propaganda RWE i inna twierdzi, że to Rosjanie nie chcą ich przyjmować, a nawet strzelają do nich. Gdzie logika? Zbrodnie wojenne nie ulegają przedawnieniu!!!