Premier Mateusz Morawiecki spotkał się w Karpaczu z premierem Ukrainy Denysem Szmyhalem. Podczas spotkania wspomniał o konieczności odblokowania prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych polskich specjalistów na Ukrainie. Zdaniem ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego za takimi słowami nie idą czyny.

Mateusz Morawiecki spotkał się w czwartek ze swoim ukraińskim odpowiednikiem na XX Forum Ekonomicznym w Karpaczu. Przed spotkaniem Kancelaria Premiera informowała na Twitterze, że premierzy omówią bieżące kwestie we współpracy dwustronnej oraz sytuację międzynarodową. Ważnym tematem rozmów miała być współpraca gospodarcza.

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

Po spotkaniu odbyła się wspólna konferencja prasowa Mateusza Morawieckiego i Denysa Szmyhala, na której premier polskiego rządu mówił o „zagrożeniach o charakterze hybrydowym, prowokacjach i aspiracjach imperialnych ze strony Rosji”. W tym kontekście przypominał o wsparciu Polski dla suwerenności Ukrainy.

Zdaniem Morawieckiego „z tak ważnym partnerem i sąsiadem” jak Ukraina Polska musi nawiązywać „zdrowe, skierowane ku przyszłości relacje gospodarcze, handlowe, a także kulturalne”.

„Musimy wyjaśnić wszystkie te nasze niezabliźnione do tej pory tematy, rany, ale przy dobrej woli ze strony Ukrainy sądzę, że jest to możliwe. Liczę na to, że kolejne lata będą takim otwarciem ku obopólnej współpracy i ku obopólnym korzyściom, także związanymi z tymi ogromnymi wyzwaniami geopolitycznymi. Zagrożeniami ze strony naszego wschodniego sąsiada, Rosji, z którym wszyscy chcielibyśmy żyć pokojowo. Ale wszyscy wiemy, jakiego arsenału środków się on dopuszcza, by destabilizować sytuację” – cytuje jego słowa Polsat News powołując się na Polską Agencję Prasową.

Premier powiedział, że jednym z tematów rozmów z Denysem Szmyhalem było „wiele trudnych tematów”, jakie Polska ma z Ukrainą, w tym „ekshumacje ofiar czystek etnicznych [sic!] na Wołyniu”.

„To trudny temat, od którego nie odstąpimy, ponieważ musimy tę trudną prawdę historyczną wspólnie ujawnić, pokazać, uznać” – oświadczył Morawiecki. Premier zaznaczył, że są w historii tematy, które nie powinny dzielić i wskazał na odkrycie masowych grobów ofiar NKWD pod Odessą. Jego zdaniem w badanie tych grobów mogłaby bardzo szybko zaangażować się również strona polska.

Słowa Mateusza Morawieckiego o potrzebie ekshumacji ofiar ludobójstwa na Wołyniu skomentował na Twitterze ks. Isakowicz-Zaleski. Zdaniem duchownego za takimi słowami – zarówno z ust premiera, jak i prezydenta Dudy oraz ministra spraw zagranicznych Zbigniewa Raua – nie idą czyny.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Przypomnijmy, że prace poszukiwawcze i ekshumacyjne specjalistów polskiego IPN na Ukrainie zostały zablokowane w 2017 roku w odwecie za rozbiórkę nielegalnego pomnika UPA w Hruszowicach. Od 2019 roku Ukraińcy uzależniają zniesienie tej blokady od odnowienia pomnika nagrobnego UPA na górze Monastyrz na Podkarpaciu. Tzw. Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) jest odpowiedzialna za ludobójstwo ludności polskiej w latach 1939-47.

Kresy.pl / Polsat News

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz