Portal tygodnika Do Rzeczy ustalił, że Grzegorz Schetyna jest jedynym posłem, który otrzymał zaproszenie od strony ukraińskiej na uroczystą sesję ukraińskiego parlamentu, która ma odbyć się 19. lutego br. Według źródła w dyplomacji, z którym kontaktował się tygodnik, Ukraińcy w ten sposób próbują „rozgrywać” Polaków.

Jak napisał w czwartek portal Do Rzeczy, 19. lutego Rada Najwyższa Ukrainy organizuje uroczyste posiedzenie z okazji „5. rocznicy rosyjskiej agresji”. Data uroczystości sugeruje jednak, że będą to uroczystości z okazji piątej rocznicy masakry na kijowskim Majdanie (największe starcia miały tam miejsce w dniach 18-20. lutego 2014) i przejęcia władzy przez majdanową opozycję.

PRZECZYTAJ: Były szef parlamentu Ukrainy sugeruje: na Majdanie chodziło o to, żeby na krwi dostać się do władzy [+VIDEO]

Portal potwierdził w sejmowej komisji spraw zagranicznych, że zaproszenie na te uroczystości otrzymał jedynie Grzegorz Schetyna, który jest przewodniczącym komisji. Ma on być jedynym Polakiem, który został zaproszony do Kijowa, poza Donaldem Tuskiem, który dostał zaproszenie jako przewodniczący Rady Europejskiej. Według Do Rzeczy zaproszenia nie dostał nikt z rządu, ani władz Sejmu. Tygodnik czeka na oficjalne potwierdzenie tych doniesień od polskiego MSZ.

Zdaniem posła PiS Arkadiusza Mularczyka zaproszenie Schetyny przyszło „z klucza”, ponieważ jest on szefem komisji i nie powinno się tu szukać „teorii spiskowych”. „Bo nie sądzę, by Ukraińcom zależało na jakimś wzmacnianiu polskiej opozycji przeciwko obecnemu rządowi” – uważa Mularczyk cytowany przez Do Rzeczy. Jednak źródło w dyplomacji, z którym kontaktował się tygodnik, uważa, że jest to celowe zagranie strony ukraińskiej. „Ukraińcy tłumaczą nam, że zaprosili Schetynę, bo jest szefem komisji spraw zagranicznych i że to był klucz doboru gości. A prawda jest taka, że próbują nas rozgrywać” – powiedział rozmówca gazety.

Rząd PiS pomimo wspierania Ukrainy ma niskie notowania u tamtejszej klasy politycznej i w prozachodnich ukraiskich mediach. Zadecydowało o tym uznanie m.in. głosami posłów PiS rzezi UPA za ludobójstwo oraz uchwalenie nowelizacji ustawy o IPN zabraniającej zaprzeczania zbrodniom ukraińskich nacjonalistów. Jako pozytywny przykład na tle polskiej partii rządzącej przedstawiana jest liberalna opozycja, chwalona za proukraińskość i prounijność.

PRZECZYTAJ:
Giedroycizm nie wystarczył – wiceminister Cichocki nie dogodził Ukraińcom
Ukraiński dziennikarz i szef Forum Partnerstwa: dialog Kaczyńskiego i Salviniego to zagrożenie dla Europy

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przypomnijmy, że w dniach 18-20. lutego 2014 roku w Kijowie doszło do eskalacji walk pomiędzy zwolennikami opozycji skupionymi na Majdanie Niezależności a siłami wiernymi prezydentowi Janukowyczowi. Masakra kilkudziesięciu zwolenników opozycji, o którą obwiniono siły rządowe, delegitymizowała władzę Janukowycza i zmusiła go do ucieczki do Rosji. Wywodzące się z majdanowej opozycji nowe władze przez pięć lat nie zdołały wyjaśnić masakry. Do tej pory nie zdołano osądzić nikogo, kto strzelał do uczestników wydarzeń 18-20. lutego 2014 roku. Kilku funkcjonariuszy Berkutu oskarżonych na podstawie wątpliwych dowodów o strzelanie do zwolenników opozycji znajduje się w areszcie a ich proces jest w toku. W związku z wątpliwościami odnośnie ekspertyz balistycznych sąd nakazał ich powtórzenie; ekspertyz wciąż nie zakończono. Ukraińskie władze miały zamiar wybudować na piątą rocznicę Majdanu wielki kompleks pomnikowy, który całkowicie zmieniłby ukształtowanie terenu w centrum kijowskiej stolicy i całkowicie uniemożliwiłby dokończenie ekspertyz. Z wielokrotnie przytaczanych przez nasz portal analiz dr Iwana Kaczanowskiego z Uniwersytetu w Ottawie wynika, że za masakrą stali działający „pod fałszywą flagą” strzelcy powiązani z ówczesną opozycją.

CZYTAJ TAKŻE: Wiesti: śledztwo ws. zabójców ukraińskich milicjantów prowadzi do liderów Majdanu

Kresy.pl / dorzeczy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

9 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    jwu :

    Tak jak wspomniano w artykule, banderowcy rozgrywają nas ,i dlatego tak zasłużeni („w krzewieniu przyjacielskich relacji Polsko-ukraińskich”) jak marszałkowie Karczewski ,czy Kuchciński ,nie zostali zaproszeni.A poza tym, we Wrocławiu mówią ,że Schetyna to swój człowiek.