Na Ukrainie służby zatrzymały dyrektora jednego z komunalnych przedsiębiorstw administracji Kijowa. Śledczy ustalili, że za podpisanie i realizację kontraktu dla szkół zażądał niemal 1,2 mln hrywien nielegalnej korzyści.
W Kijowie Służba Bezpieczeństwa Ukrainy wspólnie z Policją Narodową ujawniły przypadek korupcji na wysokim szczeblu administracji miejskiej. Zatrzymany został dyrektor jednego z przedsiębiorstw komunalnych podporządkowanych Kijowskiej Miejskiej Administracji Państwowej. Sprawa dotyczyła zamówienia publicznego na dostawę sprzętu edukacyjnego do stołecznych szkół.
Z ustaleń śledztwa wynika, że urzędnik zażądał od prywatnego przedsiębiorcy niemal 1,2 mln hrywien w zamian za podpisanie umowy oraz zapewnienie terminowych płatności za dostarczony sprzęt. Jak wykazali funkcjonariusze, kwota ta stanowiła 10 procent wartości całego kontraktu, który został zawarty w grudniu 2025 roku po rozstrzygnięciu procedury przetargowej.
Zobacz też: Od 5,5 do 8 tysięcy dolarów za uniknięcie mobilizacji. Sześciu zatrzymanych na Ukrainie
Po wyłonieniu zwycięzcy przetargu dyrektor przedsiębiorstwa komunalnego spotkał się z wykonawcą i przedstawił mu warunki nieformalnej „prowizji”. Według materiałów sprawy bez uiszczenia żądanej sumy realizacja kontraktu oraz wypłata należności miały zostać opóźnione lub zablokowane. Śledczy uznali, że działania te miały charakter systemowy i były bezpośrednio związane z pełnioną funkcją publiczną.
Funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa Ukrainy oraz Policji Narodowej udokumentowali przebieg przestępstwa i przeprowadzili kontrolowaną operację. Zatrzymanie nastąpiło na terenie Kijowa w momencie przekazania całej kwoty nielegalnej korzyści. Urzędnik został ujęty na gorącym uczynku, a zabezpieczone środki stały się kluczowym dowodem w sprawie.
Podejrzanemu przedstawiono zarzuty z części czwartej artykułu 368 Kodeksu karnego Ukrainy, dotyczącego przyjęcia lub żądania nielegalnej korzyści w szczególnie dużej wysokości. Przestępstwo to zagrożone jest karą do 12 lat pozbawienia wolności, połączoną z konfiskatą mienia.
Obecnie rozstrzygana jest kwestia zastosowania środka zapobiegawczego oraz odsunięcia podejrzanego od pełnienia obowiązków służbowych. Równolegle prowadzone są czynności mające na celu ustalenie, czy w procederze uczestniczyły inne osoby związane z administracją miejską lub sektorem zamówień publicznych.
Zobacz też: Płacili nawet 16 tysięcy dolarów, by uniknąć frontu. Masowe zatrzymania na Ukrainie
Kresy.pl/SBU
































