Opady deszczu pomogły ukraińskim strażakom w opanowaniu pożaru lasu w zamkniętej strefie wokół nieczynnej elektrowni atomowej w Czarnobylu.

O tym, że dzięki opadom deszczu sytuację w czarnobylskiej strefie udało się wziąć pod kontrolę powiedziała we wtorek kanałowi TSN rzeczniczka Państwowej Służby ds. Sytuacji Nadzwyczajnych Wiktorija Ruban. „Bardzo dużo ognisk pożaru ujawnionych wczoraj w pobliżu Prypeci i miasta Czarnobyl, zostało zlikwidowanych. W związku z tym w ogóle nie ma groźby przerzucenia ognia na Prypeć i na Czarnobyl. Deszcz przeszkadza w rozprzestrzenianiu się ognia” – powiedziała Ruban.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6489 PLN    (29.49%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Rzeczniczka dodała, że w trakcie akcji gaśniczej jeden ze strażaków został poszkodowany. Trafił on do szpitala ze złamaną nogą.

Jednak jak podaje agencja Ukrinform, wciąż ujawniane są nowe ogniska pożaru. Według stanu na godzinę 12 we wtorek wykryto ogniska pożaru w pobliżu wsi Krywa Hora oraz stacji Janiw. W kilku miejscach zaobserwowano tlące się trawy.

Jak pisaliśmy, pożar niedaleko dawnej elektrowni atomowej w Czarnobylu zaczął się 4 kwietnia, a ukraińscy strażacy nie byli w stanie go opanować. W poniedziałek wieczorem pojawiły się nagrania zadymionego terytorium samej elektrowni, która uległa awarii w 1986 roku. Kilka kilometrów dzieliło ogień od magazynu promieniotwórczych odpadów. Pożar zniszczył kilkanaście wyludnionych od czasu awarii wsi.

Podejrzewa się, że przyczyną pożaru mogło być podpalenie. Policja sprawdza potencjalnych podpalaczy.

CZYTAJ TAKŻE: Ukraina: sukces serialu „Czarnobyl” spowodował turystyczny boom

Kresy.pl / tsn.ua / ukrinform.ua

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz