W piątek wieczorem, 8 sierpnia, w słynnej katedrze w Kordobie wybuchł pożar. To jeden z najcenniejszych zabytków Hiszpanii. Trwa szacowanie strat.
Ogień i kłęby dymu zauważono około godziny 21:00. Spektakularne płomienie budziły obawy o los wczesnośredniowiecznego klejnotu architektonicznego i przywołały wspomnienia pożaru z 2019 roku, który spustoszył katedrę Notre Dame w Paryżu.
Na miejsce przybyły trzy zastępy straży pożarnej, które szybko opanowały sytuację. Według wstępnych ustaleń ogień mógł się rozpocząć od zapalenia się mechanicznej zamiatarki wewnątrz świątyni. Przyczyny incydentu wciąż są badane.
– Chcę uspokoić wszystkich: pożar został opanowany – powiedział biskup senior Kordoby, Demetrio Fernández.
Burmistrz miasta José María Bellido także porównał zdarzenie do tragedii z 2019 roku w katedrze Notre Dame w Paryżu, ale zaznaczył: – Zabutek został uratowany. Jakieś szkody będą, lecz nie jest to katastrofa.
Pełny bilans strat ma być znany po dokładnych oględzinach.
Czytaj też: Muzułmański władca jednego z emiratów żąda zwrotu muzułmanom katedry w Kordobie
Katedra w Kordobie została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO w 1984 roku. Wzniesiona ok. 785 roku na polecenie emira Abd ar-Rahmana I jako Wielki Meczet, powstała na miejscu wcześniejszej bazyliki św. Wincentego. Po zdobyciu miasta przez króla Kastylii Ferdynanda III w 1236 roku została przekształcona w świątynię katolicką. Choć przez wieki wprowadzano elementy renesansowe, obiekt zachował unikalne mauretańskie zdobienia i pozostaje jednym z najważniejszych pomników architektury islamu na Zachodzie.
Świątynia jest jedną z najchętniej odwiedzanych atrakcji Hiszpanii – rocznie przyciąga około 2 miliony turystów i pielgrzymów.
Kresy.pl / OSV News































