We wtorek w Kazaniu doszło do pożaru w Kazańskiej Fabryce Prochu, który spowodował częściowe zawalenie się budynku. Ranne zostały dwie osoby, z czego jedna trafiła na oddział intensywnej terapii.
Pożar wybuchł około godz. 18:00 czasu lokalnego. Mieszkańcy okolicy słyszeli huk, po którym nastąpiła fala uderzeniowa i pojawiły się kłęby dymu nad zakładem. Na miejsce skierowano co najmniej pięć zastępów straży pożarnej i zespoły ratunkowe.
Szefowa biura prasowego Republiki Tatarstanu Lilia Galimowa potwierdziła „częściowe zawalenie się” obiektu. Wyjaśniła, że słyszany huk i fala uderzeniowa były efektem uruchomienia specjalnego systemu redukcji ciśnienia, zaprojektowanego na takie sytuacje.
Według władz regionalnych pożar nie został spowodowany czynnikami zewnętrznymi. Za najbardziej prawdopodobną przyczynę uznano błąd ludzki. Kanał „Mash” podał, że do zdarzenia doszło podczas naprawy rurociągów na terenie zakładu.
Do szpitala trafiły dwie osoby. Jedna z nich jest w stanie ciężkim i przebywa na oddziale intensywnej terapii. Obaj poszkodowani otrzymali pomoc medyczną zarówno na miejscu, jak i po przewiezieniu do placówki.
Władze Tatarstanu zapewniły, że mimo pożaru i uszkodzenia części budynku proces produkcyjny nie został przerwany. „Proces produkcyjny nie został przerwany. Nie ma zagrożenia dla życia i zdrowia ludzi” — przekazało biuro prasowe prezydenta Republiki Tatarstanu Rustama Minnichanowa.
Kazańska Fabryka Prochu jest jedną z najstarszych tego typu w Rosji – została założona pod koniec XVIII wieku. Zakład produkuje proch do broni strzeleckiej, amunicję dla wojsk lądowych, powietrznych i morskich oraz inne materiały dla rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego.
To nie pierwszy incydent w tym zakładzie. W kwietniu 2023 roku na jego terenie wybuchł pocisk, ciężko raniąc jednego z pracowników. Niezależne rosyjskie media odnotowywały podobne zdarzenia także w innych rosyjskich fabrykach prochu.
W 2023 roku, po rozpoczęciu pełnoskalowej agresji na Ukrainę, Kazańska Fabryka Prochu oraz jej dyrektor generalny Aleksandr Liwszyc zostali objęci sankcjami Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych w związku z dostawami amunicji dla rosyjskiego wojska.
Zobacz też:
































