Afera taśmowa na Ukrainie – wyciekły nagrania rozmów Poroszenki, m.in. z Bidenem

Deputowany ukraińskiego parlamentu Andrij Derkacz opublikował nagrania rozmów telefonicznych, na których słychać, jak osoby o głosach byłego prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki, byłego wiceprezydenta USA Joe Bidena oraz byłego sekretarza stanu USA Johna Kerry’ego omawiały wewnętrzne sprawy ukraińskiej polityki, m.in. obsadę kluczowych stanowisk.

Nagrania zaprezentował we wtorek na konferencji prasowej pozafrakcyjny deputowany Andrij Derkacz twierdząc, że otrzymał je od nieokreślonych „dziennikarzy śledczych”. Derkacz mówił, że uzyskał informację, że nagrania rozmów zostały wykonane osobiście przez Poroszenkę.

Część rozmów zaprezentowanych przez deputowanego Derkacza dotyczy usunięcia ze stanowiska ukraińskiego prokuratora generalnego Wiktora Szokina. „Chciałbym zachęcić pana do rozważenia rozwiązania problemu zastąpienia prokuratora generalnego Szokina, ponieważ moim zdaniem zablokował on oczyszczenie prokuratury generalnej” – mówiła do domniemanego Petra Poroszenki osoba przedstawiona jako John Kerry. Do rozmowy miało dojść 3 grudnia 2015 roku. Kolejna rozmowa pochodzi z 22 marca 2016 roku. Mieli w niej uczestniczyć Poroszenko i ówczesny wiceprezydent USA Joe Biden. Osoba o głosie Bidena powiedziała w jej trakcie, że warunkiem przyznania Ukrainie gwarancji kredytowych na 1 mld dolarów jest zmiana prokuratora generalnego. W odpowiedzi Poroszenko zaproponował zastąpienie Szokina Jurijem Łucenką zaznaczając, że „jeśli pan uważa, że kandydatura upolityczniona nie pasuje z waszego punktu widzenia, odwołam swoją propozycję”.

W rozmowie z 13 maja, dzień po wymianie Szokina na Łucenkę, słychać jak osoba o głosie Bidena gratuluje ukraińskiemu prezydentowi z powodu tej decyzji. Zdaniem Amerykanina dla nowego prokuratora będzie „krytycznie ważne, by pracować nad naprawą szkody, którą wyrządził Szokin”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W trakcie tej rozmowy osoba przedstawiona jako Poroszenko pochwaliła się „znacznym postępem w sferze reform” dodając, że chodzi o podniesienie o 100 proc. opłat za usługi komunalne, „mimo iż MFW oczekiwał tylko 75 proc.”.

W jednej z kolejnych rozmów Poroszenko skarżył się Bidenowi, że frakcje Samopomocy (której liderem jest mer Lwowa Andrij Sadowy), Batkiwszczyny Julii Tymoszenko i Partii Radykalnej nie chcą poprzeć jego kandydata na nowego premiera, Natalię Jaresko. Poroszenko stwierdził, że Amerykanie mają „znaczny wpływ” na liderów Samopomocy i poprosił ich, by wzmogli na nich nacisk, by Samopomoc głosowała za kandydaturą Jaresko. Ukraiński prezydent wezwał też Bidena do nieprzyznawania grantów partii Sadowego.

Tematem domniemanych rozmów Bidena z Poroszenką była też nacjonalizacja PrywatBanku należącego do oligarchy Kołomojskiego, na co nalegali Amerykanie.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Zdaniem Andrija Derkacza ujawnione nagrania są dowodem na „korupcję i zdradę państwa” przez Petra Poroszenkę. Derkacz powiązał naciski Bidena w sprawie odwołania Wiktora Szokina ze sprawą ukraińskiej spółki naftowej Burisma. W radzie nadzorczej tej firmy, podejrzewanej m.in. o pranie brudnych pieniędzy na kwotę ponad 33 mln. dol., zasiadał Hunter Biden – syn Joe Bidena. Derkacz podkreślał, że w trakcie jednej z rozmów Poroszenko mówił Bidenowi, że nie stwierdzono jakichkolwiek nieprawidłowości w pracy Wiktora Szokina.

Przypomnijmy, że domniemane naciski Donalda Trumpa na ukraińskie władze w sprawie wznowienia śledztwa w sprawie Burismy i interesów Bidenów na Ukrainie miały związek ze wszczęciem procedury impeachmentu w USA w ubiegłym roku.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Kresy.pl / Unian




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

6 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz