Rosja uważa, że nowe ukraińskie prawo oświatowe jest wymierzone przede wszystkim w ludność rosyjskojęzyczną.

MSZ Rosji uznało, że ostatnia nowelizacja ukraińskiego prawa oświatowego stanowi „surowe ograniczenie” używania języków mniejszości narodowych „z perspektywą ich pełnego wypłukania” z systemu oświaty Ukrainy do 2020 roku.

Chociaż w ustawie nie wspomina się języka rosyjskiego, jest oczywiste, że głównym celem obecnych ukraińskich prawodawców jest maksymalne naruszenie interesów milionów rosyjskojęzycznych mieszkańców Ukrainy, siłowe ustanowienie w wielonarodowym państwie monoetnicznego językowego reżimu – napisano w komunikacie Departamentu Informacji i Prasy rosyjskiego MSZ.

Zdaniem rosyjskich władz nowelizacja ukraińskiego prawa jest próbą ukrainizacji ukraińskiego systemu oświatowego.

Rozpatrujemy ten krok jak próbę „majdanowej” władzy pełnego wdrożenia pełnej ukrainizacji przestrzeni edukacyjnej kraju, co wprost jest sprzeczne z jego Konstytucją oraz zobowiązaniami międzynarodowymi, które Kijów wziął na siebie. – uważa rosyjskie MSZ.

Rosyjska dyplomacja w swoim komunikacie odnotowuje, że także inne kraje protestują przeciw nowemu ukraińskiemu prawu. Według niej są to Węgry, Polska, Rumunia a także prezydent Mołdawii. Wezwano do podjęcia „zbiorowych wysiłków”, w tym na forum organizacji międzynarodowych, mających na celu powstrzymanie działań ukraińskich władz, które, jak napisano, „naruszają powszechnie uznawane standardy praw człowieka”.

Ten materiał powstał dzięki pracy dziennikarzy portalu Kresy.pl.
Wspieraj rzetelne dziennikarstwo.

Przypomnijmy, że nowe ukraińskie prawo stwierdza, że „językiem nauczania (procesu edukacyjnego) w placówkach oświatowych jest język państwowy”, czyli język ukraiński. Zgodnie z przyjętą we wtorek ustawą, od przyszłego roku szkolnego dzieci będą mogły uczyć się w swoim języku ojczystym tylko w państwowych przedszkolach i do klasy IV szkoły początkowej. Od klasy V, wszystkie przedmioty miałyby być nauczane w języku ukraińskim. Szkoły mniejszości narodowych, w których teraz większość przedmiotów nauczana jest w ich językach, będą musiały stopniowo przejść na język ukraiński. Dotyczy to szkół ponadpodstawowych i wyższych.

Dotychczas najmocniej przeciwko ukraińskiemu prawu oświatowemu zaprotestowały Węgry, broniąc praw Węgrów na ukraińskim Zakarpaciu. W poniedziałek pięć węgierskich partii parlamentarnych wezwało prezydenta Ukrainy Petra Poroszenkę, by nie podpisywał nowelizacji ustawy o oświacie. Wcześniej szef węgierskiej dyplomacji, Peter Szjjarto, określił ją jako cios w plecy Węgier, a zapisy jako „wstyd i hańbę”. Węgry zapowiedziały także blokowanie ukraińskich inicjatyw na forum międzynarodowym. Rumunia wyraziła swoje zaniepokojenie i zapowiedziała rozmowy na ten temat. Na tle Węgier i Rumunii pasywnością wyróżnia się reakcja polskiego MSZ, które nie widzi powodów do niepokoju, jednak zapowiedziało, że „będzie uważnie obserwować proces wdrożenia ustawy w życie i podejmie wszelkie niezbędne działania, by zapewnić Polakom na Ukrainie dostęp do nauki w języku polskim”.

Kresy.pl / mid.ru

Reklama



0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz