„Wzywając naszego ambasadora na rozmowę do MSZ, Polska stara się odwrócić sytuację na swoją korzyść” – powiedziała w niedzielę wieczorem rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa w publicznej telewizji Rossija 1.

Zacharowa stwierdziła także, że wezwanie ambasadora Rosji w Polsce do Ministerstwa Spraw Zagranicznych należy do dyplomatycznej rutyny i nie jest niczym wyjątkowym: „Nie jest to jakieś nadzwyczajne wydarzenie w życiu dyplomatycznym”.

Na pytanie dziennikarza prowadzącego program, dlaczego władze Polski tak zareagowały, rzeczniczka rosyjskiej dyplomacji stwierdziła: „To całkiem proste, dlatego, by szybko odwrócić sytuację na swoją korzyść i powiedzieć, że może coś się wydarzyło, ale czy na pewno?”.

Zacharowa powiedziała, że stanowisko Rosji w sprawie II wojny światowej jest niezmienne od 75 lat i opiera się na ustaleniach Trybunału w Norymberdze, który osądził nazistowskich zbrodniarzy.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

W piątek Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało w trybie pilnym ambasadora Federacji Rosyjskiej. Jak poinformował wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz, na ręce Siergieja Andriejewa przekazano stanowczy sprzeciw wobec „insynuacji historycznych”, które w ostatnich dniach pod adresem Polski płynęły ze strony wysokich przedstawicieli Federacji Rosyjskiej, w tym prezydenta Władimira Putina. Po spotkaniu za pośrednictwem mediów między Przydaczem a Andriejewem doszło do ostrej wymiany zdań.

W niedzielę Kancelaria Premiera RP opublikowała oświadczenie nt. zbrodni stalinowskich i genezy wybuchu II wojny światowej. Oczywistością jest także to, kto za te zbrodnie odpowiada – i czyj sojusz rozpoczął II Wojnę Światową, najbardziej morderczy konflikt w dziejach ludzkości” – napisano w nim.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Kresy.pl / RIA Novosti

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz