Poczobut mówił w Parlamencie Europejskim o represjach wobec Polaków na Białorusi

W środę w Parlamencie Europejskim w Strasburgu Andrzej Poczobut po raz pierwszy od uwolnienia z białoruskiego więzienia wystąpił przed europosłami, mówiąc o represjach wobec polskiej mniejszości oraz o ponad 850 więźniach politycznych przetrzymywanych przez rząd Łukaszenki.

Przed jego wystąpieniem przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola podkreśliła, że uwolnienie Poczobuta było efektem wieloletnich starań oraz działań podejmowanych przez europejskie instytucje. Zapewniła także, że Parlament Europejski będzie nadal domagał się uwolnienia wszystkich więźniów politycznych przetrzymywanych przez reżim Aleksandra Łukaszenki.

Andrzej Poczobut mówił, że atak na Związek Polaków na Białorusi i polską mniejszość narodową jest częścią polityki prowadzonej od lat przez reżim Łukaszenki. Według niego władze w Mińsku dążą do zaszczepienia kolejnym pokoleniom sowieckich wartości i totalitarnych wzorców zachowania.

„Polska mniejszość narodowa […] jest postrzegana przez białoruski reżim jako niebezpieczni heretycy, wyznawcy innych wartości […]. Propozycja reżimu dla Polaków jest banalna – wszyscy mamy się całkowicie zasymilować, stać się Białorusinami, zapomnieć o swojej historii, wyrzec się swojej tożsamości, zapomnieć język ojczysty. Po aresztowaniu usłyszałem od śledczych, że mój grzech jest taki: jestem zbyt polski i że tacy jak ja nie powinni istnieć. To jest przekaz skierowany nie tylko do mnie. To jest przekaz reżimu skierowany pod adresem wszystkich Polaków na Białorusi” — powiedział dziennikarz i działacz polskiej mniejszości na Białorusi Andrzej Poczobut.

Poczobut przypomniał, że Polacy są drugą najliczniejszą mniejszością narodową na Białorusi, ale obecnie mają ograniczone możliwości pielęgnowania własnej tożsamości. Wskazał na brak nauczania języka polskiego w państwowym systemie edukacji, brak legalnych mediów w języku polskim oraz działania wymierzone w miejsca pamięci. Zaznaczył także, że Związek Polaków na Białorusi od 2005 roku nie jest uznawany przez białoruskie władze.

Może Cię zainteresować:

Ambasada w Mińsku zmienia zasady wizowe dla posiadaczy Karty Polaka

Media: Białoruski zastępuje polski w parafii na Grodzieńszczyźnie

Białoruś uznaje fikcyjną Wiejsznorię za „formację ekstremistyczną”. Region z silną mniejszością polską w tle

„Katechizm polskiego dziecka” jako dowód w sprawie

W wystąpieniu Poczobut odniósł się również do sprawy karnej, którą wytoczono mu na Białorusi. Podkreślił, że była ona elementem presji wywieranej na polską społeczność w tym kraju.

Przywołał sytuację, w której za jeden z materiałów w sprawie uznano wiersz Władysława Bełzy „Katechizm polskiego dziecka”. „W moim wypadku ten wiersz stał się jednym z dowodów winy. Według wskazanych przez białoruskie służby specjalne ekspertów został on uznany za nawoływanie do separatyzmu” — powiedział Poczobut.

Mówiąc o działalności Związku Polaków na Białorusi, wskazał, że organizacja zajmuje się przede wszystkim działalnością kulturalną, edukacyjną oraz opieką nad miejscami pamięci.

Więźniowie polityczni i wolność słowa

Znaczną część wystąpienia Poczobut poświęcił sytuacji mediów na Białorusi. Mówił, że w kraju nie funkcjonują wolne media, a dziennikarze i aktywiści pozostają pod stałą presją służb.

Według danych przywołanych przez Poczobuta w białoruskich więzieniach przebywa obecnie ponad 850 więźniów politycznych, w tym kilkudziesięciu przedstawicieli mediów. Dziennikarz apelował o kontynuowanie działań na rzecz uwalniania więźniów politycznych, wspierania społeczeństwa obywatelskiego oraz niezależnych mediów.

Dziękując europosłom za wsparcie, zaznaczył, że głos instytucji europejskich dociera także do osób przetrzymywanych w więzieniach. „Chcę, żebyście wiedzieli: wasz głos jest słyszalny nie tylko w wolnym świecie. On przebija się przez więzienne mury” — powiedział.

Podziękowania dla Polski i USA

Poczobut podziękował polskiemu Ministerstwu Spraw Zagranicznych, Stanom Zjednoczonym oraz osobom zaangażowanym w negocjacje dotyczące uwalniania więźniów politycznych na Białorusi.

W końcowej części wystąpienia odniósł się do sytuacji międzynarodowej. Mówił o presji ze strony reżimów autorytarnych w różnych częściach świata i apelował o konsekwentną obronę demokracji, praw człowieka oraz niezależnych mediów.

„Dziś potrzebny jest mocny głos w obronie demokracji i praw człowieka, mocny głos przywódców świata zachodniego” — powiedział.

Poczobut ocenił, że współczesna Europa pozostaje podzielona między państwa demokratyczne i kraje rządzone autorytarnie. Wskazał, że konflikt tych modeli politycznych jest jednym ze źródeł napięć na kontynencie, w tym wojny Rosji przeciw Ukrainie. Wyraził także przekonanie, że Białoruś w przyszłości stanie się częścią europejskiej wspólnoty wartości nie tylko geograficznie, ale również politycznie.

Ponad pięć lat w białoruskim więzieniu

Poczobut od lat był opozycyjnym publicystą, a także członkiem zdelegalizowanych w 2005 roku władz Związku Polaków na Białorusi. Wielokrotnie zatrzymywany i sądzony za krytykę reżimu Alaksandra Łukaszenki. 25 marca 2021 roku został aresztowany przez białoruskie władze. Reżim oskarżył go o „rehabilitację nazizmu” za działalność na rzecz kultywowania polskości i publikacje w polskich mediach.

8 lutego 2023 roku Poczobut został skazany na osiem lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. Po odrzuceniu apelacji trafił do więzienia w Nowopołocku. Organizacje broniące praw człowieka uznawały go za więźnia politycznego.

W kategorii „podżegania do nienawiści” białoruska prokuratura zakwalifikowała podejmowane przez polskie organizacje działania na rzecz upamiętnienia i informowania o Armii Krajowej oraz powojennym, antykomunistycznym podziemiu zbrojnym na dawnych Kresach Wschodnich.

Nie były to pierwsze problemy Andrzeja Poczobuta, będącego na celowniku białoruskich władz od lat jako opozycyjny publicysta i działacz zdelegalizowanego przez nie zarządu Związku Polaków na Białorusi. W latach 2011-2012 spędził w areszcie i więzieniu kilkanaście miesięcy ze względu na znieważenie głowy państwa.

Poczobut został zwolniony z kolonii karnej i przekazany stronie polskiej w 28 kwietnia, w ramach szerszej wymiany więźniów przeprowadzonej między Polską a Białorusią, z zaangażowaniem jeszcze pięciu innych państwa, w tym Rosji i USA.

3 maja Poczobut został podjęty na Zamku Królewskim, gdzie prezydent Karol Nawrocki udekorował go osobiście Orderem Orła Białego. Jak uzasadniono, Poczobut otrzymał order za „działalność na rzecz Polaków na Białorusi”, „walkę o prawa człowieka” i „niezłomną postawę w obliczu odradzających się reżimów totalitarnych”.

Wcześniej, w 2025 roku, wraz z gruzińską dziennikarką Mzią Amaglobeli, otrzymał Nagrodę Sacharowa przyznawaną przez Parlament Europejski za walkę o wolność myśli.

Na początku czerwca tego roku Poczobut oświadczył, że przed wrześniowym zjazdem Związku Polaków na Białorusi zamierza wrócić do Grodna.

Na Białorusi żyje według spisu z 2019 roku 287,6 tys. Polaków, z tego 223,1 tys. w graniczącym z Polską obwodzie grodzieńskim. Największym ich ośrodkiem jest właśnie Grodno, gdzie etniczni Polacy stanowią, według spisu około jednej piątej mieszkańców. Poczobut pochodzi właśnie z tego miasta.

Kresy.pl/europarl.europa.eu

Tagi: ,
forma płatności