Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Międzynarodowy Sąd Arbitrażowy w Hadze oddalił większość ukraińskich zarzutów wobec Rosji dotyczących kontroli nad Cieśniną Kerczeńską i budowy Mostu Krymskiego. Arbitrzy uznali jednak, że Moskwa naruszyła część przepisów prawa morskiego, ponieważ nie przeprowadziła właściwej oceny środowiskowej
W poniedziałek Stały Trybunał Arbitrażowy w Hadze ogłosił orzeczenie w sprawie wniesionej przez Ukrainę przeciwko Rosji po rozpoczęciu budowy Mostu Krymskiego przez Cieśninę Kerczeńską. Z orzeczenia trybunału oraz depeszy Reutersa wynika, że pięcioosobowy panel arbitrów odrzucił większość zarzutów Kijowa dotyczących rosyjskiej kontroli nad cieśniną, ale uznał, że Moskwa naruszyła część przepisów prawa morskiego.
Sprawa została wniesiona w 2016 roku, po tym jak Rosja rozpoczęła budowę 19-kilometrowej przeprawy łączącej Półwysep Tamański z anektowanym Krymem. Most Krymski stał się jedną z najważniejszych dróg dostępu na półwysep, wykorzystywaną do dostaw paliwa, żywności i innych produktów.
Rosyjskie Ministerstwo Obrony ogłosiło zakaz ruchu wszelkich dronów, ale także lekkich samolotów nad regionem stołecznym, a także niektórymi innymi obwodami Rosji.
Jak ogłosiła Federalna Agencja Transportu Lotniczego (Rosawiacja) loty lekkich i ultralekkich samolotów, a także cywilnych dronów, zostaną ograniczone nad Moskwą, większą częścią obwodu moskiewskiego oraz częściami obwodów riazańskiego, tulskiego, kałuskiego, twerskiego, jarosławskiego i włodzimierskiego, podała agencja informacyjna Interfax.
Zakaz ten będzie obowiązywał na wyznaczonym terytorium od 20 czerwca, do specjalnego odwołania, które ma zostać wydane przez Rosawiację). Wyznaczono także wysokość, w której obowiązuje zakaz - do 5200 metrów. Ponad nią wyznaczone typy aparatów latających i tak nie mogą się poruszać.
Litewska Partia Socjaldemokratyczna pozostanie trzonem układu rządzącego krajem, ale postanowiła zmienić osobę na czele rady ministrów.
W poniedziałek trzy litewskie partie poinformowały o zakończeniu negocjowania nowej umowy koalicyjnej. Głównej sile rządzącej – Litewskiej Partii Socjaldemokratycznej (LSDP) udało się wymienić populistyczny i niepokorny „Świt nad Niemnem” (NA) na Związek Demokratów „W imię Litwy” (DSVL). Ten ostatni wraca do koalicji po prawie roku. Wtedy socjaldemokraci doprowadzili do usunięcia z koalicji DSVL, w miejsce którego wszedł Litewski Związek Chłopów i Zielonych (LVŽS) wraz z Akcją Wyborczą Polaków na Litwie-Związkiem Chrześcijańskich Rodzin.
Socjaldemokraci oskarżali ówczesnego szefa DSVL, byłego premiera Sauliusa Skvernelisa o nielojalność wobec koalicjantów. Powrót DSVL do koalicji jest możliwy ponieważ Skvernelis nie jest już jego przewodniczącym. W kwietniu bieżącego roku ustąpił on z tego stanowiska i zawiesił swoje członkostwo w partii wobec postępowania karnego w sprawie o korupcję, którego jest figurantem.
Rząd przyjął projekt ustawy wprowadzającej podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Nowa danina ma przynieść budżetowi państwa około 4 mld zł i częściowo pokryć koszty pakietu „Ceny Paliwa Niżej”.
We wtorek podczas posiedzenia Rady Ministrów rząd przyjął projekt ustawy wprowadzającej podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych, czyli tak zwany windfall tax. Jak wynika z komunikatu Ministerstwa Finansów, wypowiedzi rzecznika rządu Adama Szłapki, dokumentów rządowych oraz rozmów money.pl z ekonomistami, projekt trafi teraz do prac w Sejmie, a nowa danina ma objąć producentów i sprzedawców paliw ciekłych.
Podatek miałby dotyczyć przedsiębiorców zajmujących się wytwarzaniem i handlem paliwami pozyskanymi poza granicami Polski. Mechanizm obejmie nadwyżkę przychodów osiągniętych od marca do grudnia 2026 roku.
We poniedziałek rozpoczął się szczyt klubu G7, który ma miejsce w Alpach francuskich w Évian-les-Bains. Przy jego okazji odbyło się już spotkanie przywódców USA i Ukrainy.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski spotkał się z prezydentem USA Donaldem Trumpem, a także z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem, odgrywającym rolę gospodarza szczytu. Niewiele wiadomo o odrębnym spotkaniu Zełenskiego lub spotkaniach z przywódcami dwóch mocarstw zachodnich. Fotografia zamieszona przez agencję informacyjną UNIAN sugeruje, że rozmowie prezydenta Ukrainy z Trumpem asystował szef amerykańskiej dyplomacji Marco Rubio.
Według źródeł zaznajomionych z rozmowami spotkanie trwało około 30 minut i było pierwszym bezpośrednim kontaktem Zełenskiego i Trumpa od ponad czterech miesięcy. Macron miał w nim wziąć udział, jak podał portal Kyiv Independent, jest nawet przedstawiany jako ktoś, kto doprowadził do tego spotkania w kuluarach.
Instytut Pamięci Narodowej odniósł się do burzy medialnej po słowach wiceministra nauki Andrzeja Szeptyckiego, który porównał Ukraińską Powstańczą Armię z Żołnierzami Niezłomnymi. „Armia Krajowa jest powodem do dumy Polaków [...] UPA była zorganizowaną i zhierarchizowaną bojówką OUN, która w pierwszej kolejności realizowała ludobójczy plan eksterminacji ludności polskiej” — napisał IPN.
W ostatnich dniach w mediach narosła krytyka Armii Krajowej i jednoczesna obrona Ukraińskiej Powstańczej Armii, która zrównywana jest z żołnierzami polskiego podziemia. Spór rozpoczął się od wywiadu Andrzeja Szeptyckiego w TOK FM, który stwierdził że UPA „to była formacja, która – niezależnie od tego, o czym pan mówi o zbrodni wołyńskiej, ale walczyła o niepodległość Ukrainy, walczyła w ramach tego ukraińskiego imaginarium przede wszystkim z Sowietami i to była taka walka beznadziejna”.
Następnie Szeptycki zestawił członków UPA z Żołnierzami Niezłomnymi. „To byli tacy trochę, ze wszystkimi pozytywnymi i negatywnymi konotacjami tego słowa, trochę tacy ukraińscy żołnierze niezłomni” — dodał Szeptycki.
Poczobut mówił w Parlamencie Europejskim o represjach wobec Polaków na Białorusi