Ministerstwo Infrastruktury przedstawiło plan rozwoju połączeń kolejowych na lata 2031–2034. Dokument zakłada nowe trasy, większą częstotliwość kursów między największymi miastami oraz 26 mld zł na dofinansowanie przewozów. W planach znalazły się także linie dużych prędkości, Rail Baltica i nowe połączenia regionalne.
Ministerstwo Infrastruktury skierowało do konsultacji dokument opisujący planowaną organizację połączeń kolejowych w Polsce po 2030 roku. Resort wskazał, jak ma wyglądać kolej w 2031 roku oraz w 2034 roku, gdy część dużych inwestycji infrastrukturalnych ma być już gotowa lub bliska ukończenia.
Czytaj też: Polskie lokomotywy szykowane do tras międzynarodowych. Trwają testy w Niemczech
W tym okresie mają zostać uruchomione nowe trasy kolejowe, w tym Podłęże – Piekiełko, Ełk – Białystok w ramach Rail Baltica oraz pierwsza linia kolei dużych prędkości łącząca Warszawę, Port Polska i Łódź. Po 2030 roku skończy się także długoletnia umowa ramowa z PKP Intercity, a Ministerstwo Infrastruktury ma ogłaszać przetargi na dofinansowane połączenia.
„Widać silnie zarysowaną oś komunikacyjną kraju, która pokazuje przemieszczenia pomiędzy Warszawą a pozostałymi największymi ośrodkami. Istotne znaczenie ma także ciąg południowo-zachodni znajdujący się w osi (Przemyśl) – Rzeszów – Kraków – Katowice – Wrocław – Poznań” — wskazano w dokumencie Ministerstwa Infrastruktury.
Z dokumentu wynika, że dwa najważniejsze korytarze pasażerskie obejmują trasę Warszawa – Port Polska z dalszym rozwidleniem w kierunku Torunia i Łodzi oraz południową oś Poznań – Wrocław – Katowice – Kraków. Szczególne znaczenie może mieć drugi z tych korytarzy, ponieważ według załączonego przez resort rysunku ruch w 2034 roku na każdym z jego odcinków ma być większy niż w relacjach Poznań – Warszawa oraz Warszawa – Trójmiasto.
Na początku maja przedstawiciele samorządów z Małopolski i województwa świętokrzyskiego rozpoczęli prace nad koncepcją nowej linii kolejowej łączącej Kraków z Buskiem-Zdrojem. Projekt ma poprawić dostęp do miejsc pracy, ośrodków akademickich i uzdrowisk, ale wymaga dalszych analiz oraz decyzji na szczeblu krajowym. Polskie Linie Kolejowe wskazują, że dotychczas do dalszych prac rekomendowano jedynie odcinek Zastów–Proszowice.
Opóźnienia Rail Baltica
W przypadku Rail Baltica pojawiły się doniesienia rządowe, że cała linia zostanie ukończona w 2040 roku, o 10 lat później niż pierwotnie zakładano. Ma to związek m.in. unieważnieniem w marcu wyboru najkorzystniejszej oferty w przetargu na budowę odcinka między Białymstokiem a Ełkiem. Propozycja konsorcjum Mirbud–Torpol została odrzucona z powodu kary 15 tys. zł nałożonej na Mirbud w 2022 roku Decyzja ta otworzyła serię odwołań i zmian rozstrzygnięć, zwiększając ryzyko utraty nawet 3 mld zł unijnego dofinansowania dla inwestycji
Linia kolei szybkich prędkości, biegnąca z Polski, przez Litwę, Łotwę aż po Estonie według pierwszych planów miała zostać otwarta w tym roku. Według najnowszych informacji nie powstanie do końca bieżącej dekady. Polski odcinek nowej linii od Ełku do granicy z Litwą będzie liczył 80 km, a jego koszt oszacowano na 4 mld euro.
Pociągi między największymi miastami co godzinę
Ministerstwo zakłada, że między największymi miastami pociągi będą kursowały nie rzadziej niż co godzinę. Na wybranych trasach częstotliwość ma zostać zwiększona przez dodatkowe pociągi typu sprinter.
„Siatkę połączeń powinny dopełniać linie uzupełniające, dla których dopuszczalny jest mniejszy standard częstotliwości (jednak zasadniczo nie mniej niż 2 pary połączeń na dobę). Linie te powinny łączyć ośrodki o niższym potencjale gospodarczym i demograficznym, zapewniając dostępność przestrzenną i czasową w ramach oferty połączeń dalekobieżnych” — zapisano w dokumencie resortu.
Dla mniej popularnych połączeń zaplanowano kursy co 2 godziny, a dla tras o mniejszym potencjale co 4 godziny. Ministerstwo chce również, aby do kurortów turystycznych poza sezonem dojeżdżała co najmniej jedna para pociągów.
26 mld zł na dofinansowanie przewozów
W latach 2031–2034 resort chce przeznaczyć 26 mld zł na dofinansowanie przewozów. Chodzi o umowy PSC, czyli zamawianie określonej siatki połączeń. Dotychczas głównym beneficjentem takiego wsparcia w przewozach dalekobieżnych było PKP Intercity.
Po 2030 roku, zgodnie z dyrektywą Unii Europejskiej, dofinansowane trasy mają być powierzane w przetargach. W 2031 roku na ten cel ma trafić 5,66 mld zł, w 2032 roku 6,36 mld zł, w 2033 roku 6,8 mld zł, a w 2034 roku 7,44 mld zł.
Ze wsparcia prawdopodobnie wyłączona będzie trasa Warszawa – Port Polska – Łódź. Resort nie zamierza też finansować tras komercyjnych obsługiwanych w ramach otwartego dostępu, takich jak Gdynia – Warszawa – Kraków oraz Warszawa – Poznań.
Nowe trasy z potencjałem
Wśród tras z potencjałem po zakończeniu inwestycji urzędnicy wskazali połączenia Warszawa – Port Polska – Łódź, Wrocław – Oleśnica – Wieluń – Bełchatów – Warszawa, Kraków – Nowy Sącz i Kraków – Zakopane, Olsztyn – Mikołajki – Ełk, Jelenia Góra – Węgliniec – Żagań, Rzeszów – Zagórz – Ustrzyki Dolne, Zwierzyniec – Hrebenne – granica państwa oraz Wejherowo – Choczewo – Lubiatowo – Łeba. Ostatnia z tych tras została oznaczona jako sezonowa, mimo że linia powstaje także na potrzeby projektowanej elektrowni jądrowej w Choczewie.
Kolej dużych prędkości i modernizowane linie
W 2032 roku, po otwarciu pierwszego odcinka linii Warszawa – Port Polska – Łódź, pociągi mają osiągać prędkość do 350 km/h. Równolegle modernizowana jest Centralna Magistrala Kolejowa.
Przedstawiciel PLK S.A. powiedział w rozmowie z „Forsalem”, że w grudniu 2027 roku pociągi pasażerskie na Centralnej Magistrali Kolejowej będą jeździły z prędkością 250 km/h. Na początku lat 30. podobną prędkość mają rozwijać pociągi międzynarodowe jadące z Estonii przez Litwę w kierunku Warszawy.
Dla planowanego odcinka Ełk – granica państwa przewidziano prędkość eksploatacyjną 250 km/h, a dla odcinka Ełk – Białystok 200 km/h. Inwestycja jest częścią Rail Baltica, ale pojawiły się obawy, że odcinek Ełk – Białystok może nie otrzymać środków z Unii Europejskiej z powodu przeciągających się odwołań potencjalnych wykonawców.
Prędkość 200 km/h osiągają już najszybsze pociągi na trasie Warszawa – Trójmiasto. PLK S.A. planuje dostosowanie do tej prędkości kolejnych odcinków z Gdyni na zachód w kierunku Słupska oraz na południe w kierunku Pruszcza Gdańskiego.
Kresy.pl/forsal.pl






























