Muzeum Auschwitz odmówiło wejścia delegacji Konfederacji Korony Polskiej na obchody 86. rocznicy deportacji pierwszych Polaków do niemieckiego obozu. Instytucja powiązała decyzję z wypowiedziami członków tej formacji na temat komór gazowych, a KKP uznała ją za działanie budzące „najwyższe oburzenie”.
W niedzielę w Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu, podczas obchodów 86. rocznicy deportacji pierwszych Polaków do nazistowskiego obozu, przedstawiciele Konfederacji Korony Polskiej nie zostali wpuszczeni na teren miejsca pamięci. Delegacja próbowała wejść na uroczystości w trybie interwencji poselskiej.
Może Cię zainteresować:
Rozkaz, który zapoczątkował Auschwitz
Bunt polskich więźniów w Birkenau. Uciekło 9 osób, Niemcy zamordowali ponad 300 Polaków
Obchody rocznicy pierwszego transportu
Momentem kulminacyjnym obchodów była ceremonia przed blokiem 11 w byłym obozie Auschwitz I. Podczas uroczystości złożono znicze i kwiaty przed Ścianą Straceń. W pierwszym transporcie, który przybył z Tarnowa, do obozu trafiło 728 polskich więźniów politycznych. Wojnę przeżyło 239 z nich
Muzeum: chodzi o wypowiedzi o komorach gazowych
Muzeum Auschwitz poinformowało, że decyzja o niewpuszczeniu przedstawicieli Konfederacji Korony Polskiej była związana z wcześniejszymi wypowiedziami członków tej formacji. „Decyzja ta wynika z faktu, że w ostatnim czasie członkowie tej formacji wielokrotnie publicznie głosili tezy negujące istnienie komór gazowych, które wykorzystywano w obozie do mordowania ludzi. Nikt z nich nie odwołał swoich słów, ani za nie publicznie nie przeprosił” — napisało Muzeum Auschwitz w oświadczeniu opublikowanym na platformie X.
Muzeum Auschwitz podjęło decyzję o niewpuszczeniu na teren w dniu obchodów 86. rocznicy deportacji pierwszych Polaków do niemieckiego nazistowskiego obozu Auschwitz przedstawicieli Konfederacji Korony Polskiej, którzy próbowali wejść do Muzeum jako delegacja partyjna.
Decyzja… pic.twitter.com/JR77r6PFqi
— Muzeum Auschwitz (@MuzeumAuschwitz) June 14, 2026
Instytucja podkreśliła, że wypowiedzi polityków „szczególnie poruszyły środowisko Ocalałych”. Zaznaczyła, że osoby te przekazywały dyrekcji muzeum swoje oburzenie i niepokój.
Muzeum oceniło, że negowanie istnienia komór gazowych to „haniebne uderzenie w pamięć o wszystkich ofiarach: Żydach, Polakach, Romach, czy jeńcach sowieckich”. „To także policzek wymierzony zarówno w tych więźniów, którzy ryzykowali życiem, by dokumentować i przekazywać prawdę o niemieckich zbrodniach, jak i w Ocalałych, którzy do dziś noszą w sobie traumę swoich osobistych losów” — napisano w oświadczeniu.
W komunikacie zaznaczono także, że miejsce pamięci „nie może być przestrzenią wykorzystywaną przez osoby i środowiska relatywizujące, fałszujące lub negujące fakty dotyczące zbrodni popełnionych w obozie Auschwitz”. Muzeum podkreśliło również, że teren placówki nie jest „przestrzenią na partyjny wiec”. „Nie pozwolimy, by negacjonizm zapanował w dni rocznicowych obchodów, zwłaszcza, że ich głównymi uczestnikami byli ostatni Ocalali” — zakończono.
Stanowisko Konfederacji Korony Polskiej
Z informacji opublikowanej przez Konfederację Korony Polskiej wynika, że delegacji niewpuszczonej na teren muzeum przewodniczył poseł Roman Fritz. Partia określiła decyzję jako „kolejny antypolski skandal” na terenie muzeum w Oświęcimiu i stwierdziła, że budzi ona jej „najwyższe oburzenie”.
🚨 UWAGA! Kolejny antypolski skandal na terenie KL Auschwitz! 🚨
To, co się wydarzyło, budzi najwyższe oburzenie. Delegacja Konfederacji Korony Polskiej, z posłem Romanem Fritzem na czele, NIE ZOSTAŁA WPUSZCZONA na oficjalne obchody 86. rocznicy pierwszego transportu Polaków do… pic.twitter.com/cQgPxQAEzx
— Konfederacja Korony Polskiej (@KoronyPolskiej) June 14, 2026
„Zamiast godnie oddać hołd zamordowanym Rodakom na terenie obozu, polscy patrioci zostali zablokowani i zmuszeni do złożenia wieńców upamiętniających pod zewnętrznymi murami. To niedopuszczalny brak szacunku dla pamięci o ofiarach i haniebne blokowanie Polakom możliwości czczenia własnej, bolesnej historii. Pamięci o polskim męczeństwie i narodowej dumy nie zatrzymają jednak żadne zamknięte bramy” — napisała Konfederacja Korony Polskiej w komunikacie.
Oświadczenie posła Romana Fritza
Poseł Roman Fritz odniósł się do sprawy podczas środowego przemówienia w Sejmie. Twierdził, że mimo wejściówek oraz próby wejścia w trybie interwencji poselskiej nie został wpuszczony na teren muzeum.
„W wyniku rządów ostatnich ponad 20 lat, okazało się, że obszar muzeum w Oświęcimiu jest obszarem eksterytorialnym. Polska jurysdykcja tam nie sięga. 14 czerwca, w niedzielę, w 86. rocznicę pierwszego transportu polskich więźniów do Oświęcimia z Tarnowa, nie wpuszczono na teren muzeum posła na Sejm. […] Nie wpuszczono, bo obowiązuje tam zarządzenie pana dyrektora Cywińskiego. Pomimo wejściówek polscy patrioci nie mogli wejść na teren muzeum. Okazuje się, że zarządzenie Cywińskiego jest ważniejsze niż ustawa o sprawowaniu mandatu posła i senatora, dlatego, że próbowałem tam nawet wejść w trybie interwencji poselskiej. Nie ma takiej możliwości. Policja stanęła murem wraz ze strażnikami obozowymi i nie wpuszczali posła i jego asysty.
🔴 Roman Fritz:
“Obszar muzeum w Oświęcimiu jest eksterytorialny! Polska jurysdykcja tam nie sięga!
W 86. rocznicę pierwszego transportu polskich więźniów do Oświęcimia NIE WPUSZCZONO posła na Sejm!
Próbowałem tam nawet wejść w trybie interwencji poselskiej – nie ma takiej… pic.twitter.com/mbmLbrirwc
— WolnośćTV (@WolnoscTV) June 17, 2026
Policja o interwencji poselskiej
Oświadczenie w sprawie wydała wcześniej Komenda Wojewódzka Policji w Krakowie. Małopolska policja przekazała, że poseł, którego Straż Muzealna nie wpuściła na teren muzeum, zażądał od funkcjonariuszy asysty podczas interwencji poselskiej. „Przypominamy, że policjanci podejmują wszelkie działania w granicach prawa zgodnie z tym, do czego policja jest powołana i uprawniona. Prawo nie przewiduje asysty policji podczas interwencji poselskiej” — poinformowała Komenda Wojewódzka Policji w Krakowie.
Policja przekazała także, że funkcjonariusze zabezpieczający uroczystości udokumentowali całe zdarzenie i poinformowali uczestników o dalszych czynnościach.
Kresy.pl/X































