W Armenii znaleziono ciało rosyjskiego żołnierza

Komitet Śledczy Armenii oraz sztab Południowego Okręgu Wojskowego rosyjskiej armii poinformowały, że w Giumri odnaleziono ciało rosyjskiego żołnierza.

Zmarły był żołnierzem oddziału Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej z bazy nr 102 w Giumri, największej rosyjskiej bazy wojskowej na południowym Kaukazie. Ciało 23-letniego Rosjanina znaleziono w jednym z miejskich mieszkań. Rosyjska agencja informacyjna RIA Nowosti przytacza wypowiedź przedstawicieli Komitetu Śledczego Armenii, Nairy Arturjan, która stwierdziła, że instytucja ta bada dopiero okoliczności śmierci rosyjskiego żołnierza. Przyznała jednak, że na jego ciele odkryto zadrapania.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Do sprawy odniosła się także służba prasowa Południowego Okręgu Wojskowego rosyjskiej armii. Zakomunikowała ona, że przedstawiciele tej armii współpracują z armeńskim wymiarem sprawiedliwości. Według jej informacji, żołnierz miał poczuć się źle i wezwał miejscową karetkę pogotowia. Armeńscy medycy przybywszy na miejsce reanimowali Rosjanina, ale nie udało się go uratować. „Oznak śmierci na skutek przemocy nie ujawniono” – twierdzą wojskowi.

W bazie nr 102 w Giumri stacjonuje 5 tys. żołnierzy rosyjskiej armii. Znajduje się tam jednostka obrony przeciwlotniczej pełniąca rolę dyżurną w ramach jednego systemu obrony przeciwpowietrznej Wspólnoty Niepodległych Państw. W 2014 r. roku jeden z rosyjskich żołnierzy służących w tej bazie zamordował 6-osobową rodzinę mieszkańców miasta, co doprowadziło do antyrosyjskich zamieszek. Rosja podpisała w 2010 r. z Armenią umowę umożliwiającą jej armii korzystanie z bazy w Giumri do 204o roku.

Czytaj także: Rosja podniosła Armenii cenę gazu

ria.ru/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz