Blok wyborczy Mój Krok, którego liderem jest p.o. premiera Nikol Paszynian, zdecydowanie zwyciężył w niedzielnych przyspieszonych wyborach parlamentarnych w Armenii. Klęskę poniosła rządząca do niedawna Republikańska Partia Armenii, która nie dostała się do parlamentu.

Jak podała agencja NEWS.am, w poniedziałek nad ranem armeńska Centralna Komisja Wyborcza poinformowała o przeliczeniu wszystkich głosów oddanych we wczorajszych wyborach. Według niej blok wyborczy Nasz Krok, któremu przewodzi p.o. premiera Nikol Paszynian, zdobył 70,43 proc. głosów.

Drugie miejsce w wyborach zajęła partia Dostatnia Armenia oligarchy Gagika Carukiana, na którą głosowało 8,27 proc. wyborców. Trzecią siłą, która dostała się do parlamentu, jest Jasna Armenia (6,37 proc. głosów). Obie partie wspierały dotąd rząd Nikola Paszyniana. Jak pisze NEWS.am, Dostatnia Armenia oraz Jasna Armenia przejdą teraz do opozycji wykorzystując konstytucyjny zapis gwarantujący jedną trzecią miejsc w parlamencie dla opozycji. W związku z tym, że na Nasz Krok głosowało ponad dwie trzecie wyborców, po raz pierwszy zostanie wykorzystany przepis o powiększeniu liczby miejsc w parlamencie tak, by opozycja objęła jedną trzecią mandatów.

Pozostałe partie nie przekroczyły progu 5 proc. dla partii i 7 proc. dla koalicji wyborczych. Klęskę poniosła rządząca do maja Republikańska Partia Armenii, która dostała zaledwie 4,7 proc. głosów.

Frekwencja w wyborach wyniosła 48,63 proc. – głosowało 1,26 mln wyborców z 2,59 mln uprawnionych do głosowania. Kadencja parlamentu trwa w Armenii 5 lat.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Zmiana władzy w Armenii

Zwolennicy opozycji wyszli na ulice w połowie kwietnia br. po tym, jak Serż Sarkisjan po zakończeniu drugiej kadencji prezydenckiej przeniósł się na fotel premiera zachowując szeroką władzę dzięki zmianie konstytucji. Wielu obywateli Armenii uznało to za nadużycie władzy. Na lidera protestów wyrósł 43-letni Nikol Paszynian, były dziennikarz i przewodniczący partii Umowa Obywatelska wchodzącej w skład bloku Yelk („Wyjście”). Pod naciskiem demonstrujących tłumów Serż Sarkisjan zdecydował się na dymisję. Ugrupowanie Paszyniana zgłosiło go oficjalnie jako kandydata na premiera. Jego sukces w parlamencie, w którym większość miała rządząca od lat Partia Republikańska, był możliwy dzięki postępującej dekompozycji obozu rządzącego. Paszynian zgodnie z zapowiedziami doprowadził do przyspieszonych wyborów parlamentarnych.

Kresy.pl / News.am




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    zefir :

    Wyniki wyborów w Armenii,to przestroga dla wszyskich rządzących i nie tylko w Polsce.Bufonadą,arogancją i zakłamaniem niczego się nie wskóra.To pouczające gdy niedawno rządząca Armenią partia republikańska zdobywa w wyborach poparcie tylko 4,7% wyborców,zaś jej opozycja ponad 70% wyborców.