Przeciwnicy bezumownego wyjścia Wielkiej Brytanii z UE przejęli we wtorek kontrolę nad obradami Izby Gmin wyznaczając na środę debatę nad ustawą blokującą „twardy” brexit w razie nieosiągnięcia porozumienia z Brukselą. Premier Boris Johnson zareagował usunięciem „rebeliantów” z partii i groźbą rozpisania przyspieszonych wyborów.

W głosowaniu nad zmianą porządku obrad do opozycji dołączyło aż 21 posłów rządzącej Partii Konserwatywnej. Rząd przegrał to głosowanie większością 27 głosów. W związku z tym w środę dojdzie do debaty nad projektem nakazującym premierowi poproszenie o przesunięcie terminu Brexitu do 31. stycznia 2020, o ile parlament nie zaakceptuje ewentualnego nowego porozumienia z Brukselą, bądź też tzw. twardego Brexitu. Johnson nazywał ten wniosek „wywieszeniem białej flagi”.

Premier zareagował na porażkę wyrzucając z Partii Konserwatywnej 21 posłów, którzy głosowali przeciw rządowi. Wśród wyrzuconych znaleźli się polityczny weteran Kenneth Clarke, były szef kilku resortów Philip Hammond i wnuk Winstona Churchilla Nicholas Soames. W przypadku wyborów nie będą oni mogli reprezentować Partii Konserwatywnej. Zaproponował też liderowi Partii Pracy Jeremy’emu Corbynowi wyznaczenie przyspieszonych wyborów na 15. października br.

„Czy mogę wezwać lidera opozycji do potwierdzenia…, że jeśli ta +ustawa o kapitulacji+ zostanie uchwalona, pozwoli mieszkańcom tego kraju wyrazić opinię w wyborach 15. października na temat tego, co zamierza oddać w ich imieniu?”- mówił Johnson w parlamencie.

Jednak, jak stwierdza Reuters, parlament musi wyrazić zgodę na przyspieszone wybory większością 2/3, w związku z czym opozycja może z łatwością udaremnić plan Johnsona.

Brytyjski premier może cieszyć się natomiast z decyzji szkockiego sądu, który orzekł w środę, że zawieszenie parlamentu od przyszłego tygodnia na ponad miesiąc było zgodne z prawem.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Rząd Borisa Johnsona stracił większość w Izbie Gmin

Kresy.pl / PAP / Reuters / AFP / express.co.uk




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz