Niemiecki przedsiębiorca usłyszał zarzut łamania sankcji UE poprzez dostarczanie do Rosji wyrobów tzw. podwójnego zastosowania. W ciągu dwóch lat mężczyzna miał poprzez sieć fikcyjnych odbiorców sprzedać do Rosji obrabiarki za około 8 mln euro.

Podejrzany to Alexander S., szef firmy z południowych Niemiec. Mężczyzna został we wtorek zatrzymany w Augsburgu. Śledczy przeszukali jego mieszkanie i siedzibę firmy, której jest właścicielem. W środę zapadła decyzja o jego tymczasowym aresztowaniu.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6527.39 PLN    (29.66%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Śledczy uważają, że Alexander S. łamał unijne sankcje dostarczając obrabiarki wojskowemu odbiorcy końcowemu w Rosji. W celu ukrycia ostatecznego odbiorcy, Alexander S. prowadził transakcje przez sieć fałszywych nabywców i składał fałszywe deklaracje na temat końcowego użytkownika.

Między styczniem 2016 roku a styczniem 2018 roku Niemiec miał dokonać siedmiu nielegalnych dostaw o łącznej wartości około 8 mln euro. Wszystkie dostarczone maszyny były podwójnego zastosowania, to znaczy mogły być używane do celów cywilnych jak i wojskowych. Sprzedaż takich wyrobów do Rosji jest objęta unijnymi sankcjami.

Sankcje, które miał łamać Alexander S., wprowadzono 31 lipca 2014 roku w odpowiedzi na „rosyjskie działania destabilizujące sytuację na Ukrainie”. We wrześniu 2014 roku sankcje te wzmocniono. W marcu 2015 roku zniesienie sankcji uzależniono od realizacji porozumień w Mińsku. Sankcje polegają na ograniczeniu dostępu do unijnych pierwotnych i wtórnych rynków kapitałowych dla pięciu głównych rosyjskich państwowych instytucji finansowych i ich większościowych spółek zależnych mających siedzibę poza UE, a także dla trzech głównych rosyjskich spółek energetycznych i trzech spółek zbrojeniowych. Obejmują także zakaz handlu bronią z Rosją oraz zakaz eksportu towarów podwójnego zastosowania do celów wojskowych lub wojskowych użytkowników końcowych w Rosji. Sankcje ograniczają też Rosji dostęp do niektórych wrażliwych technologii i usług, które można wykorzystać do wydobycia i poszukiwania ropy naftowej.

CZYTAJ TAKŻE: Niemieckie firmy próbują obchodzić unijne sankcje

Kresy.pl / forsal.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz