Polak, który walczył z terrorystą w Londynie, wydał oświadczenie

Polak, który stał się bohaterem po tym, jak przez pewien czas powstrzymywał islamskiego terrorystę podczas piątkowego zamachu w Londynie, wydał oświadczenie. Potwierdził w nim, walczył z terrorystą, ale nie za pomocą kła narwala, lecz kija.

Oświadczenie Polaka, który ma na imię Łukasz, ukazało się we wtorek na stronie internetowej londyńskiej policji. Polak napisał, że w piątek pracował w Fishmonger’s Hall, kiedy wydarzył się „niewyobrażalny i tragiczny” atak terrorystyczny. Wspólnie z innymi osobami pan Łukasz próbował powstrzymać islamistę przed atakowaniem ludzi. Zrobił to za pomocą kija, podczas gdy inna osoba użyła kła narwala.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

4749.49 PLN    (21.58%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Ten człowiek [zamachowiec – red.] zaatakował mnie, po czym opuścił budynek. Kilku z nas ruszyło za nim, ale zatrzymałem się przy słupkach na moście. Byłem raniony nożem i później zabrano mnie do szpitala – wyjaśniał Polak.

Jak napisał, w momencie ataku działał instynktownie. Obecnie dochodzi do siebie przy wsparciu rodziny. Pan Łukasz poprosił o uszanowanie jego prywatności w tym czasie.

Chciałbym złożyć kondolencje rodzinom, które straciły swoich bliskich. Chciałbym przekazać najlepsze życzenia im oraz wszystkim, których ten smutny i bezcelowy atak dotknął – napisał także bohater z Fishmonger’s Hall.

Londyńska policja na swojej stronie internetowej napisała, że Polak pracował w Fishmonger’s Hall jako portier.

W piątkowym zamachu zginęły dwie osoby, a trzy zostały ranne. Sprawcą ataku był 28-letni Usman Khan, pochodzący z pakistańskiego Kaszmiru, który wcześniej siedział w więzieniu za przestępstwa związane z terroryzmem. Khan najpierw atakował nożem osoby w Fishmonger’s Hall, później wybiegł na pobliski Most Londyński, gdzie ścigający go ludzie próbowali go obezwładnić. Ich wysiłki przerwali policjanci obawiając się, że Khan może mieć przy sobie bombę i zastrzelili zamachowca. Później okazało się, że pas szahida, który miał na sobie terrorysta, był atrapą.

Przypomnijmy, że początkowo brytyjskie media podawały, że  „mężczyzną z kłem narwala” był Polak o imieniu Łukasz, przedstawiony jako szef kuchni w Fishmongers’ Hall. Później dyrektor Fishmongers’ Hall powiedział, że Łukasz był jedną z pierwszych osób, które rzuciły się do walki. – Łukasz ściągnął ze ściany długi kij, podbiegł do napastnika i zaczął uderzać go w klatkę piersiową. Nie powstrzymało to agresora, ale dzięki temu inni zyskali cenny czas na ucieczkę – relacjonował Toby Williamson. – Przez jakąś minutę walczył z nim w pojedynkę – dodał. Polak otrzymał pięć ciętych ran na lewej ręce i zaczął mocno krwawić. W tym momencie do pomieszczenia wbiegły dwie inne osoby z gaśnicą i kłem narwala i nożownik zaczął uciekać.

Kresy.pl / news.met.police.uk

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz