SDP wezwało do protestów przeciwko nowemu niemieckiemu prawu, które uważa za drastyczne ograniczenie wolności słowa. Zdaniem SDP przepisy te, jeśli nie spotkają się z odporem, mogą stać się wzorem dla innych krajów.

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich wystosowało w środę list otwarty, w którym przypomina, że od początku roku w Niemczech obowiązuje prawo wymierzone w tzw. mowę nienawiści, zgodnie z którym administratorzy stron internetowych mogą zostać ukarani wysokimi karami, do 50 mln euro, za brak należycie szybkiej reakcji na wpisy uznane za „hejterskie”. Jak pisze SPD, o tym, które wpisy stanowią „mowę nienawiści”, a także, czy reakcja administratora była należycie szybka, decyduje kilkudziesięcioosobowa grupa urzędników niemieckiego ministerstwa sprawiedliwości.

W swoim liście SDP protestuje przeciwko takim przepisom, które uznało za „drastyczną formę naruszenia wolności słowa i ekspresji”. Zdaniem sygnatariuszy listu przyjęte rozwiązania przypominają „klasyczną instytucję cenzury represyjnej”. Mogą także przyczyniać się do rezygnacji z wolnego wyrażania swoich opinii przez uczestników debaty publicznej obawiających się nałożenia wysokich kar.

Z najwyższym niepokojem obserwujemy proces niszczenia wolności debaty publicznej w Niemczech i przyjmowanie rozwiązań typowych dla państw autorytarnych i nieliberalnych. – pisze Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich przypominając, że wolność słowa jest fundamentem i zasadą współczesnej demokracji. SDP solidaryzuje się z niemieckimi dziennikarzami i blogerami, którym, jak pisze, „państwo niemieckie postanowiło odebrać prawo do swobody wyrażania myśli”.

Sygnatariusze listu podkreślają swoje „najwyższe zdumienie” faktem, że przyjęte rozwiązania nie spotkały się dotąd z „właściwą i proporcjonalną” reakcją instytucji europejskich. Wzywają dziennikarzy i blogerów z państw UE do wyrażania sprzeciwu wobec niemieckich przepisów. Ich zdaniem mogą one stać się wzorem dla innych państw, jeśli nie spotkają się z odpowiednią reakcją.

List podpisało 25 dziennikarzy, w tym przewodniczący SDP Krzysztof Skowroński, Paweł Lisicki, Tomasz Sakiewicz, Michał Karnowski, Jan Pospieszalski, Rafał Ziemkiewicz i inni.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przypomnijmy, że ofiarą opisywanego prawa padła wiceprzewodnicząca Alternatywy dla Niemiec (AfD) Beatrix von Storch. Jej wpis w mediach społecznościowych o „barbarzyńskich, muzułmańskich hordach gwałcicieli” został usunięty, a policja wszczęła dochodzenie w sprawie podejrzenia „mowy nienawiści”.

Kresy.pl / SDP




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz