Eurosceptyczna i antyimigrancka, niemiecka partia Alternatywa dla Niemiec rozpocznie w sobotę w Hanowerze swój dwudniowy zjazd.

Na dwudniowym kongresie AfD w Hanowerze ma zjawić się około 600 delegatów partyjnych struktur z całego kraju. Jak komentuje portal thelocal.de, partia próbuje korzystać z osłabienia pozycji szefowej Unii Chrześcijańsko-Demorkatycznej (CDU), Angeli Merkel, która od dwóch miesięcy nie jest w stanie stworzyć koalicji, która w nowej kadencji parlamentu przedłużyłaby jej mandat do sprawowania funkcji kanclerza.

Mimo zwycięstwa we wrześniowych wyborach, CDU poniosła straty w porównaniu do poprzedniej kadencji i także z tego wynikają kłopoty Merkel. Większość komentatorów ocenia, że przyczyniła się do nich właśnie AfD, zdobywając 13% głosów i po raz pierwszy zdobywając miejsca w Bundestagu. Partia ta oparła swoją kampanię właśnie na ostrej krytyce dotychczasowej kanclerz, której jej aktywiści dawali wyraz także na wiecach wyborczych przewodniczącej CDU. Elektorat AfD stanowią w znacznej mierze rozczarowani polityką Merkel dotychczasowi wyborcy partii rządzącej. Parlamentarzyści AfD ponawiają więc swoje apele do Merkel o to aby zrezygnowała z kanclerskich aspiracji.

Jednak partyjny kongres stawia sobie jeszcze jedno, jeszcze ważniejsze zadanie. To przywrócenie stabilności AfD rozrywanej wewnętrznymi sprzecznościami. AfD powstała w 2013 r. jako konserwatywno-liberalna partia, założona przez ekonomistów kontestujących wspólną walutę euro oraz kredytowanie przez Niemcy pogrążonej w ostrym kryzysie finansowym Grecji. Z czasem wyrosło w niej również skrzydło narodowo-konserwatywne, koncentrujące się na problemach związanych z imigracją, narastających szczególnie od 2015 r., po tym gdy władze zdecydowały się na przyjęcie wielkiej fali migrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Objawem tych konfliktów było odejście z partii, natychmiast po wyborach, jednej z założycielek i współprzewodniczącej partii, Frauke Petry, czołowej przedstawicielki frakcji konserwatywno-liberalnej. Zapowiadała ona powołanie nowej partii i podjęła wysiłek przeciągnięcia na swoją stroną innych parlamentarzystów AfD. Poniosła jednak porażkę. Do Petry dołączył zaledwie jeden z nich.

Przed rozpoczynającym się w sobotę kongresem AfD stanie więc zadanie wybrania partyjnych władz. Przewodniczący klubu parlamentarnego partii w Budestagu Alexander Gauland, zaapelował o pozostanie przy modelu dwóch liderów partii, co według niego pomogło by „przerzucać” mosty między frakcjami. Wiadomo już, że w wyborach wystartuje dotychczasowy współprzewodniczący Jörg Meuthen. Swoją wolę przewodzenia partii ogłosił także szef jej berlińskich struktur, Georg Pazderski.

thelocal.de/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz