Czechy znalazły się wśród 10 państw, które pierwotnie rosyjscy politycy określili jako „nieprzyjazne” i pozostały wśród nich nawet po formalnej redukcji listy do dwóch krajów.

Jeszcze w kwietniu publiczne środki masowego przekazu podały, że władze Rosji sporządzają listę państw podejmujących „nieprzyjazne” działania wobec niej. Obejmowała ona wstępnie 10 krajów w tym Polskę. Poza naszym państwem znalazły się na niej także USA, Czechy, Litwa, Łotwa, Estonia, Wielka Brytania, Kanada, Ukraina i Australia. Jednak w prezydenckim dekrecie o tego rodzaju nieprzyjaznych państwach prezydent Władimir Putin pozostawił rządowi zadanie określenia składu listy. 14 maja gabinet Michaiła Miszustina zadecydował, że znajdą się na niej tylko USA i Czechy.

Taka sytuacja wzbudza sprzeciw w Pradze. Głos w tej sprawie zabrał w poniedziałek czeski minister spraw zagranicznych Jakub Kulhánek, który wezwał do wycofania tego rodzaju kwalifikacji jego państwa. „Bez takiego kroku trudno będzie nam powrócić do standardowej dyplomatycznej komunikacji i zacząć myśleć o całkowitej normalizacji wzajemnych relacji” – powiedział szef czeskiej dyplomacji.

Minister zasygnalizował, że Czesi mogą odpowiedzieć na rosyjskie działanie – „Warto przypomnieć, że rozważamy kroki odnoszące się do tworzenia listy „nieprzyjaznych krajów” jako pozostającej w sprzeczności z konwencją wiedeńską o stosunkach dyplomatycznych.” – zacytowała strona internetowa jego resortu.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Kulhánek wspomniał też o kontrowersjach związanych z funkcjonowaniem szkoły przy ambasadzie Rosji w Pradze. Jak ocenił może ona funkcjonować w sposób niezgodny z regulacjami oferując swoje usługi nie tylko rodzinom dyplomatów. „Od początku zwracaliśmy uwagę stronie rosyjskiej na potrzebę poszukiwania rozwiązania we współpracy z Ministerstwem Edukacji [Czech] i tym samym spełnienia wszystkich warunków wymaganych przez czeski system prawny” – powiedział minister Kulhánek.

„Chodzi więc o to, by szkoła rosyjska funkcjonowała podobnie jak inne szkoły zagraniczne w Czechach. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby w okresie wakacyjnym podjęto odpowiednie kroki, aby szkoła mogła rozpocząć nowy rok szkolny. Czy jednak tak się stanie zależy całkowicie od strony rosyjskiej” – podsumował czeski minister.

mzv.cz/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz