Strzelaniny stały się w Szwecji codziennością – napisała w poniedziałek Polska Agencja Prasowa. Od początku roku było ich w całym kraju ponad 300.

Kolejna fala porachunków przestępczych w Szwecji wywołała protest kobiet, których setki demonstrowało w niedzielę w centrum Sztokholmu. Wśród nich były matki młodocianych ofiar strzelanin, które w Szwecji wybuchają praktycznie codziennie.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przekaż 1% podatku

Jak pisze PAP, w tym roku w Szwecji doszło do 324 strzelanin. Zginęło w nich 43 osoby a 139 zostało rannych. W samym Sztokholmie było 93 strzelanin, zginęło 10 osób a 45 zostało rannych.

Według szwedzkiej policji są to porachunki pomiędzy grupami przestępczymi działającymi głównie na przedmieściach zamieszkanych przez imigrantów. Obecnie trwa trzecia w tym roku fala porachunków; do pierwszej doszło w styczniu a do drugiej w czerwcu. Szwedzka policja nie radzi sobie z tymi przestępstwami – jedynie w 20 proc. przypadków strzelanin udaje się wyjaśnić ich okoliczności. Poszkodowani i ich rodziny boją się składać zeznania.

Tuż po zakończeniu niedzielnej demonstracji pod Sztokholmem postrzelono kolejną ofiarę – był nim młody mężczyzna. Czasem do strzelanin dochodzi w miejscach publicznych. W ubiegłym tygodniu do użycia broni doszło w centrum Sztokholmu na ruchliwym placu. Do przemocy z użyciem broni palnej dochodzi także w innych miastach – na początku listopada w Uppsali raniono dwóch mężczyzn, jeden z nich zmarł. Po kilku dniach w tym samym mieście zginęła kolejna ofiara. Pod koniec października zabito także młodego mężczyznę w Goeteborgu.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

CZYTAJ TAKŻE: Szwecja: Problemu imigrantów nie da się wyciszyć

Kresy.pl / PAP

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz