Szef MSZ Estonii Urmas Reinsalu uznał, że salut armatni w Moskwie w rocznicę zajęcia Tallina przez Armię Czerwoną w 1944 roku jest działaniem cynicznym i prowokacyjnym.

Estońskie MSZ wezwało do siebie ambasadora Rosji w związku z planami rosyjskich władz uczczenia salutem armatnim 75. rocznicy zajęcia Tallina przez Armię Czerwoną. – informuje portal Err.ee. Szef estońskiego MSZ Urmas Reinsalu nakazał przekazać na ręce rosyjskiego dyplomaty protest w tej sprawie.

O swojej decyzji Reinsalu poinformował we wtorek na Facebooku. „II wojna światowa dla Estonii to okupacja tak nazistowskich Niemiec, jak i Związku Radzieckiego.” – stwierdził estoński minister. Reinsalu przypomniał, że po wycofaniu się niemieckich wojsk, a przed nadejściem Armii Czerwonej w Tallinie od 18. do 22. września 1944 roku działał legalny rząd Otto Tiefa. „Czczenie ponownej okupacji salutem jak podczas święta jest dla nas niedopuszczalne” – stwierdził Reinsalu.

Estoński polityk dodał, że salut jest tym bardziej cyniczny, że w tym roku przypada 80. rocznica paktu Ribbentrop-Mołotow.

Err.ee podaje, że 22. września jest obchodzony w Estonii jako Dzień Sprzeciwu, bądź Dzień Rządu Otto Tiefa. Z kolei weterani Armii Czerwonej i ofiary nazizmu traktują ten dzień jako datę wyzwolenia spod niemieckiej okupacji.

Według estońskiego portalu rosyjskie władze podjęły decyzję o wykonaniu w latach 2019-2020 17 salutów armatnich w dniach, w których przypadają rocznice wyzwolenia większych miast b. ZSRR oraz europejskich stolic, m.in. Wilna, Kiszyniowa, Bukaresztu, Tallina, Rygi, Belgradu, Warszawy, Budapesztu, Bratysławy, Wiednia, Pragi i Berlina. Każdy salut składa się z 12 salw.

CZYTAJ TAKŻE: Szef estońskiego parlamentu zwolennikiem przywrócenia kontrowersyjnego pomnika

Kresy.pl / Err.ee




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz