Turcja przesiedliła do Syrii kilkaset tysięcy migrantów

Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Turcji Ismail Catakli ujawnił jak wielką liczbę migrantów z Syrii przesiedlono już na zajęty przez Turków obszar tego państwa.

Jeszcze przed rozpoczęciem październikowej ofensywy w północno-wschodniej Syrii, władze tureckie zapowiadały, że zamierzają wykorzystać ją także do zawrócenia migrantów z Syrii do ich ojczyzny. Rzecznik tureckiej dyplomacji podał dane na temat osiedlonych w nowym miejscu Syryjczyków. Według środowej relacji portalu dziennika „Rzeczpospolita” jest ich 369 690. Liczba znaczna, ale w Turcji przebywało według danych sprzed kilku miesięcy ponad 3,6 mln przybyszów z Syrii.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W wyniku październikowej ofensywy a następnie porozumienia z Rosją Turcy opanowali znaczny pas syryjskiej ziemi o szerokości 30 km ciągnący się wzdłuż tureckiej granicy. Na obszarze tym znajdują się główne ośrodki zaludnienia kurdyjskiego. To właśnie Kurdowie najostrzej protestują przeciwko działaniom Ankary wskazując, że domy ludzi, którzy uciekli przez atakiem tureckiej armii i jej sprzymierzeńców zajmowane są przez osoby pochodzące z innych regionów Syrii. Kurdowie twierdzą, że Turcy podobne metody podmiany populacji stosowali już we wcześniej zajętych rejonach północnej części prowincji Aleppo i wokół Afrin.

Wolniej idzie Turkom odsyłanie członków tak zwanego „Państwa Islamskiego”, którzy wpadli w ich ręce w trakcie październikowej operacji. Na razie, według przytaczanych przez „Rzeczpospolitą” słów Catakliego, 59 dżihadystów deportowano do państw, których są obywatelami. Wśród nich są państwa europejskie.

rp.pl/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz