Władze tymczasowe w Damaszku z Ahmadem asz-Szarą na czele ogłosiły, że już we wrześniu zorgnizują wybory do parlamentu kraju. Problem w tym, że nie kontrolują one całości terytorium Syrii.

Wybory do nowej izby parlamentarnej Syrii mają zostać przeprowadzone w dniach 15-20 września, jak podał Mohammed Taha al-Ahmad, przewodniczący Najwyższej Komisji Wyborczej Zgromadzenia Ludowego, na którego powołuje się w niedzielę Al Jazeera. Mają to być pierwsze wybory od upadku Baszara al-Asada i całego systemu baasistowskiego, powstałej w Syrii w latach 60 XX wieku.

Katarska telewizja podkreśliła, że nowa izba parlamentarna w w jednej trzeciej i tak ma się składać z osób wybranych osobiście przez prezydenta tymczasowego Ahmada asz-Szarę, przywódcę islamistycznego ruchu Hajat Tahrir asz-Szam, wcześniej syryjskiego skrzydła Al Kaidy.

W nocy z 7 na 8 grudnia oddziały rebeliantów wkroczyły do stolicy Syrii, Damaszku. Sił rządowe nie stawiły żadnego oporu, bowiem już wcześniej struktury władzy baasistowskiej Syryjskiej Republiki Arabskiej uległy implozji. Do stolicy wkroczyły początkowo milicje z południowej części Syrii.

Jeszcze 8 grudnia potwierdzono, że obalony prezydent Baszar al-Asad przebywa w Moskwie, gdzie otrzymał azyl polityczny. Władzę w stolicy przechwycił Hajat Tahrir asz-Szam, dawne syryjskie skrzydło Al Kaidy, które ruszyło rajdem ze swojego matecznika w prowincji Idlib. Jego przywódca Ahmed asz-Szaraa został proklamowany tymczasowym prezydentem kraju po koniec stycznia.

Początkowo HTS utworzył rząd złożony ze swoich ludzi. Jednak pod koniec marca asz-Szaraa ogłosił powołanie nowego rządu tymczasowego w skład którego weszli przedstawiciele mniejszości alawitów, Kurdów i kobieta. Bez względu na to niemal cała władza została skoncentrowana w rękach samego asz-Szary, jako tymczasowego prezydenta, na mocy oktrojowanej przez HTS tymczasowej konsytucji.

W praktyce władz asz-Szary kontrolują tylko zachodnią Syrię. Mimo zawartego w marcu porozumienia niezależność nadal utrzymują struktury powołane w północno-wschodniej części kraju przez syryjskich Kurdów, a pogranicze Turcji kontrolowane jest przez jej wasali z tak zwanej Syryjskiej Armii Narodowej (SNA).

Mimo oficjalnych deklaracji asz-Szary o tolerancji dla mniejszości etnicznych i religijnych marcu doszło do pogromów ludności alawickiej w regionie Latakii, które przez kilka dni odbywały się bez skutecznego przeciwdziałania ze strony władz HTS, a czasem przy współudziale ich funkcjonariuszy. Ze wspólnoty alawickiej wywodził się Baszar al-Asad i wielu przedstawicieli elity baasistowskiej. Łączna liczba ofiar to co najmniej 1,3 tys osób.

Już w kwietniu doszło z kolei do ataków mniejszość wyznaniową druzów w południowej części Syrii. Do walk większej intensywności między siłami asz-Szary, beduińskimi plemionami a druzami doszło 13 lipca. Kosztowały one życie co najmniej 260 osób. Przerwało je zawieszenie broni, zawarte 19 lipca. Obóz asz-Szary stracił praktyczną kontrolą nad zamieszkaną przez druzów Suwajdą.

aljazeera.com/kresy.pl

 

Tagi: ,
forma płatności