Turecka agencja informacyjna Anadolu twierdzi, że wbrew deklaracjom Donalda Trumpa o wycofaniu amerykańskich oddziałów w Syrii ich liczebność została zwiększona.

Turecka państwowa agencja informacyjna Anadolu twierdzi, że około 600 amerykańskich żołnierzy zostało przerzuconych z Iraku na obszar wschodniej Syrii, kontrolowany przez Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF), którym Waszyngton patronuje od 2016 roku. SDF to siły skupione wokół kurdyjskich Ludowych Oddziałów Obrony (YPG) i zarządzającej nimi Partii Zjednoczenia Demokratycznego (PYD).

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

„Źródło przekazało nam, przy zastrzeżeniu anonimowości, że dodatkowe oddziały przybyły na lotniska USA w wioskach Harab Isk i Sarrin we wschodniej Syrii, które będą wykorzystywane jako główne centra ewakuacji w przypadku wycofania” – komunikat tureckiej agencji powołującej się na źródło w Syrii cytuje w poniedziałek portal Al Masdar News. Anadolu twierdzi też, że Amerykanie przerzucają ciężki sprzęt do baz w Rmeilan i Tal Baida w północno-wschodniej prowincji Hasaka. Amerykańskie władze ani media nie potwierdziły informacji tureckiej agencji.

Zostały one podane w momencie gdy oddziały tureckie wraz z lokalnymi sprzymierzeńcami wznowiły ataki na stanowiska YPG w rejonie miasta Manbidż od dawna będącego celem tureckich aspiracji. „Ciężkie walki nastąpiły po tym gdy turecka armia i sprzymierzone z nią milicje znane jako [część operacji] „Tarcza Eufratu” zaatakowały pozycje wojskowe w Manbidż” – podał w niedzielę kurdyjski portal Hawar News. Walki w północnej części prowincji Aleppo były kontynuowane nawet w nocy. W sieci pojawiło się nagranie intensywnego ostrzału ze strony wspierającej Turków tak zwanej Brygady Mutasim, posługującej się także nazwą „Wolnej Armii Syrii”.

Prezydent USA Donald Trump jeszcze grudniu ogłosił pełne wycofanie lądowych sił amerykańskich z Syrii, które rozrosły się prawdopodobnie do sił rzędu 4 tys. żołnierzy. Amerykanie wspierali SDF-YPG w walkach z „Państwem Islamskich” ale także syryjskimi siłami rządowymi. Turcja postrzega YPG jako organizacje terrorystyczną. YPG są powiązane Partią Pracujących Kurdystanu od lat 80 XX wieku toczących walkę z państwem tureckim. Kontrolują znaczną część terytorium Syrii wzdłuż jej granicy z Turcją.

 

almasdarnews.com/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz