Ministerstwo Kultury Białorusi ogłosiło zwycięzcę konkursu na projekt pomnika jaki stanie w Kuropatach – miejscu masowych rozstrzeliwań dokonanych przez NKWD w latach 30 XX wieku.

Konkurs na projekt upamiętniania ofiar NKWD spoczywających w Kuropatach ogłoszono jeszcze w marcu zeszłego roku. Oznaczało to zmianę stanowiska władz Białorusi, które przez lata ignorowały istnienie masowych grobów na terenie wchodzącym  już w w skład terytorium Mińska, a nawet dopuszczały do zabudowania go lokalami o charakterze gastronomino-rozrywkowym. Mimo, że państwowa komisja wyznaczyła tylko miesięczny termin składania projektów prac, wpłynęło ich łącznie 60.

Przewodniczący komisji odpowiadającej za budowę upamiętnienia Paweł Jakubowicz, były redaktor naczelny państwowego dziennika „Sowieckaja Biełorussia. Biełaruś Siewodnia” zastrzegł, że w projektach nie mogą pojawić się symbole religijne „ponieważ są tam pochowani ludzie różnych narodowości, różnych religii i ateiści”, przytacza portal znadniemna.pl.

Ostatecznie komisja wybrała projekt rzeźbiarzy Olgi Neczaj i Sergieja Oganowa, a także architektów Marii Markawcewej i Olgi Jermoliny. Monument będzie miał formę czterech słupów z rdzawego metalu – „W naszym projekcie nie ma kaplicy, ale coś, co ją przypomina, to te cztery słupy. Postawiliśmy sobie za zadanie maksymalnie zintegrować nasz pomnik z istniejącym już memoriałem” – portal cytuje słowa Organowa.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Według komunikatu białoruskiego ministerstwa ofiary funkcjonariuszy NKWD zostaną opisane jako ojcowie, matki, synowie, córki i dziadkowie, by podkreślić, że każdy z zabitych oznaczał stratę dla jakiejś rodziny. Nie wiadomo natomiast czy pojawią się nazwiska tych ofiar, które zidentyfikowano. Projekt zakłada też zagospodarowanie całego terenu wokół pomnika.

Kuropaty to prawdopodobne miejsce masowych egzekucji polskich oficerów z tzw. Białoruskiej Listy Katyńskiej. Jednak wcześniej było ono miejscem masowych rozstrzeliwań przeprowadzonych przez NKWD w czasie represji stalinowskich po 1937 r. Oprawcy strzałem w tył głowy pozbawili życia – według różnych szacunków od 40 do 200 tysięcy ludzi. Wśród nich polskich obywateli Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej prześladowanych szczególnie w czasie tak zwanej „operacji polskiej” w latach 1937-1938.

nadniemnem.pl/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz