Pracownik przedsiębiorstwa telekomunikacyjnego okazał się być jedną z osób udostępniających dane funkcjonariuszy służb uczestniczących w zwalczaniu protestów ulicznych.

Jak podała w środę służba prasowa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Białorusi zatrzymany został „inżynier przedsiębiorstwa [telekomunikacyjnego] który „zrzucał” dane funkcjonariuszy bezpieczeństwa w sieć. Na trop 35-letniego mężczyźni wpadli funkcjonariusze GUBOPiK” czyli Głównego Wydziału do Spraw Walki z Przestępczością Zorganizowaną i Korupcją działającego w strukturach resortu.

Jak wytłumaczyło białoruskie MSW zatrzymany mężczyzna „pracuje w firmie telekomunikacyjnej i ma dostęp do danych paszportowych, adresów i telefonów abonentów” – podała agencja informacyjna RIA Nowosti.

Jak twierdzą śledczy, inżynier wykradał dane na polecenie innej osoby. Niezidentyfikowana osoba skontaktowała się z nim za pośrednictwem komunikatora Messenger i zaoferowała wynagrodzenie pieniężne za podawania danych tele-adresowych wskazanych osób. „W ciągu dwóch miesięcy inżynier ustalił i przekazał dane personalne 60 ludzi: milicjantów (głównie ze stołecznego OMONu), kierownictwa Komitetu Śledczego, innych organów państwowych, a także członków ich rodzin. W efekcie przekazana informacja ukazała się na destruktywnych kanałach na Telegramie” – twierdzi Ministerstwo.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Wobec zatrzymanego prowadzona jest sprawa karna z paragrafów o współpracy w przygotowywaniu aktów przemocy lub gróźb użycia przemocy.

W ramach masowego ruchu opozycyjnego jaki pojawił się na Białorusi w efekcie niedawnych wyborów prezydenckich doszło do przypadków upubliczniania wizerunków i danych tele-adresowych funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa zaangażowanych w akcje przeciw uczestnikom manifestacji ulicznych przeprowadzanych pod hasłem ustąpienia prezydenta Aleksandra Łukaszenki. Wybuchły one już w wieczór wyborczy 9 sierpnia. Przeciwnicy Łukaszenki uważają, że władze sfałszowały wybory.

ria.ru/kresy.pl

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz